Boski patron

Boski patron

Postprzez Ask » wtorek, 26 kwietnia 2011, 20:53

Od jakiegoś czasu odczuwam potrzebę obrania sobie za duchowego patrona któregoś ze skandynawskich Bogów. Jak to uczynic? Rytuał? Intuicja? Dywiniacja?
Czy kogoś z Was łączy specjalna więź z konkretnym Asem/Wanem? Proszę o wskazówki, ewentulanie podzielnie się swoimi doświadczeniami w tej kwestii.
Ask
 
Posty: 187
Dołączył(a): wtorek, 29 marca 2011, 12:28

Re: Boski patron

Postprzez kairve » wtorek, 26 kwietnia 2011, 21:59

Zacznę od końca.

1. Dywinacja moim zdaniem kompletnie odpada... Za pomocą dywinacji można raczej dowiedzieć się czegoś więcej na temat "tu i teraz" wraz z możliwymi, najsilniejszymi (im lepszy jest dany osobnik w te klocki) ścieżkami wiodącymi z danego układu (coś jak 易经, Yijing - aż się pofatygowałem o uproszczone znaczki ;)). Masz po prostu sytuację Teraz tyle że w takim ujęciu holistycznym - i co możesz z tym zrobić. Dlatego raczej nie tędy droga.

2. Rytuał? Rytuał to bardzo silna więź, a jeśli jeszcze nie dajcie bogowie, pojawia się element krwi albo przysięgi (albo jednego i drugiego), trzeba sobie zdawać sprawę z konsekwencji. Naturalnie z różnymi bogami różnie to wygląda, ale jednak łatwiej być w skórze kogoś kto zawalił sprawę u Thora, czy Tyra, niż Widara albo Jednookiego.

3. Intuicję zostawiłem na koniec, gdyż jako mistyk uważam ją za najważniejsze narzędzie - i u ludzi z branży mistycznej i kapłańskiej i też i "laickiej". Pisząc intuicję mam na myśli coś w stylu platońskiego noesis - czystą myśl, którą nagle ogarniasz cały kosmos. ;) A przenosząc to na pole intuicji przed intelektualnej "wiem, bo wiem i basta". Jeśli np. używasz run i niektóre robią większe synchro niż inne - można patrzeć w tamtym kierunku, w kontekście bogów. Jeśli mimowolnie charakterem upodabniasz się do jakiegoś pana lub pani (nie chodzi o płeć, a cechy i funkcje przecież), można spoglądać i tam.

Jest jeszcze czwarta możliwość... Ktoś sam do Ciebie przyjdzie, w wizji, w śnie, na jawie, poczujesz tego kopniaka... Ale to już jest nieco bardziej skomplikowana sprawa i raczej złoto-tarasowa niż forumowa. ;)

~

Jeśli idzie o ostatni akapit, tak, mnie łączy specjalna więź z dwojgiem bogów, taka bardzo specjalna. To Freja i Odyn. Zajrzyj sobie na blogaska, jeśli interesuje Cię grzebanie się w szczegółach.

Potem długo długo nic, i wielka sympatia i szacunek dla Thora (no kuźwa!) oraz Widara. A potem już ogólnie reszta towarzystwa. ;)
kairve
 

Re: Boski patron

Postprzez Szerszen » wtorek, 26 kwietnia 2011, 22:05

Ja mam taką specyficzną więź z Heimdallem - a czemu? No... samo jakoś tak wyszło... tzn. może nie samo, ale nie jest to temat na forum publiczne.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Boski patron

Postprzez Ask » wtorek, 26 kwietnia 2011, 22:19

Dzięki. Obecnie bazuję na intuicji - ona zwykle mnie nie zawodziła ;). Na rytuały na razie dla mnie za wczesnie, a już na pewno na przysięgi. Nie ukrywam iż z asatryjskiego panteonu sercem i emocjami czuję więź z Odynem, Thorem (On ma chyba najliczniejsze grono zwolenników :) ) i Forsetim. Natomiast ostatnio wiele pomógł mi Frey, sprawił mi nawet zabawnego psikusa (Vrede wie o co chodzi ;) :mrgreen: ). Odyn pociąga mnie jako boski archetyp szamana, Thora wiążę z surową siłą żywiołów a Forseti imponował mi umiejętnością rozwiązywania sporów.
No cóż, chyba jednak poczekam na jakiś znak, wiosna już w pełni, lasów wokół dużo, czas wybrac się na poszukiwanie wizji :D
Kairve - z chęcią bloga odwiedzę :)
Ask
 
Posty: 187
Dołączył(a): wtorek, 29 marca 2011, 12:28

Re: Boski patron

Postprzez Szerszen » środa, 27 kwietnia 2011, 08:29

Ask, jesli mogę coś doradzić - wywal z umysłu Jounga. Przestań patrzeć na bogół jak na archetypy. To istoty takie same jak Ty, czy ja.

A odnośnie Twojego "niezdecydowania" - to nie jest to nic dziwnego. W końcu jesteśmy politeistami, co oznacza ni mniej ni więcej tylko wiarę w wielu Bogów. Więź z jednym nie oznacza braku kontaktu czy pomocy od innych. Jak to w rodzinie - możesz mieć ulubionego wujka, ale jeden będzie spawaczem a drugi prawnikiem i do spawacza nie będziesz szedł po poradę prawną.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Boski patron

Postprzez kairve » środa, 27 kwietnia 2011, 10:28

Następne posty zostały przeniesione do:Valfather i Jego postać
kairve
 

Re: Boski patron

Postprzez xxx » środa, 27 kwietnia 2011, 11:15

Ja bym zwróciła uwagę na jeszcze jedno - że nie zawsze to my sobie patrona/patronkę wybieramy... czasami patron/ka dopada nas, bo w jakiś sposób pasujemy do jakiegoś istotnego dlań celu/planu. Każdy z Bogów ma przecież swoje cele, czasem bardziej dla nas zrozumiałe, czasem mniej. I czasem po prostu proponują nam układ - typu coś za coś. Ja zapewne, gdyby nie taki układ, nie trafiłabym wcale do Asatru (ale to znowu na gadkę jakąś złototarasową czy inną m2m, wyjaśnię, że podobnie jak Kairve jestem mistyczką - oprócz tego, że wiedźmą - i drugie wyjaśnienie - kręgosłup etyczny zawsze miałam w sumie asatryjski), gdyby nie zaproponowano mi go, zapewne byłabym nadal wierna pewnej bogini wojny, śmierci, szału, poezji, pieśni i magii, Pani Kruków z innego panteonu (brzmi znajomo, prawda? Bo tak, właśnie z Wszechojcem układ został zawarty - i obejmował również wyrzeczenie się kontaktu z Nią, ale to naprawdę na dłuższą opowieść przy miodzie).

Swoją drogą (dygresja nie do końca na temat) przeraża mnie, jak bardzo njuejdź z niektórymi odłamami współczesnego druidyzmu do spółki, oswoił Morrigan, robiąc z niej dobrą ciocię i zapominając o szalonej Pani, która by osiągnąć swój cel ucieknie się do każdej amoralnej, bądź wręcz niemoralnej metody i dotrze do niego po trupach, robiąc z niej dobrą, potrójną ciocię, która zawsze przytuli...

W każdym razie z naszego panteonu zawarłam pakt z Wszechojcem. I niesamowicie bliska jest mi Frigg - ale była już za njuejdżowych czasów wiedźmienia - i teraz tak naprawdę dopiero się poznajemy. Wzajemnie. Ogromny szacunek do Thora, intuicyjna więź z Wanami, bom i ja dziecko Natury... Ale ci dwoje są pierwsi.
xxx
 

Re: Boski patron

Postprzez Ulf » środa, 27 kwietnia 2011, 12:07

Fulltrui - to nasz boski opiekun. Ten do ktorego mamy najwieksze zaufanie, ten na ktorym mozemy najbardziej polegac, ten do ktorego czujemy najwieksza sympatie. Nie ujmuje to absolutnie innym bogom - poprostu ten jeden / jedna jest NAM prywatnie najblizszy.
Tak jak w rodzinie - jednych lubimy bardziej, a za wujkiem Stefanem np. nie specjalnie przepadamy :P
I tak jak w codziennej rzeczywistosci sympatie i antypatie przychodza z czasem, lub nagle i niewytlumaczalnie, tak samo jest i z boskimi krewnymi. Nic na sile.Wszystko przychodzi "samo z siebie". Dzieki intuicji, dzieki jakiemus zdarzeniu, dzieki snom... albo dzieki temu ze wpadlo sie jakiemus krewniakowi/krewniaczce w oko :P z jakis tam wzgledow.

Mam osobiscie wielki szacunek i zaufanie ( sic!) do Dzierzacego Wlocznie, ale moim fulltrui jest jednoznacznie Donnar. To on trzepnal mnie pewnego razu przyjacielsko w leb bym obudzil sie z dlugiego snu, to do niego zwracam sie bezposrednio, to on jest tym, ktoremu codziennie dziekuje za opieke i przyjacielskie szturchance :P

A tak BTW, to nie tylko pojedynczy ludzie maja lub mieli swoich "ulubionych " bogow - byly tez cale nacje. Np. w Danii byl to Odyn, w Szwecji Freyr, zas na terenie Norwegii najbardziej upodobano sobie Thora...
Ulf
 

Re: Boski patron

Postprzez kairve » środa, 27 kwietnia 2011, 12:11

Elwinga napisał(a):amoralnej, bądź wręcz niemoralnej metody.


Elwingo, jak amoralnej to już na pewno nie niemoralnej, bo niemoralność zakłada moralność, a amoralność to brak takiego czynnika. ;> Jeśli bogini jest amoralna, a podopieczny/a przejmuje tę cechę, to niemoralny może być w oczach np. innej grupy. W swoich jest po prostu amoralny. :twisted:
kairve
 

Re: Boski patron

Postprzez xxx » środa, 27 kwietnia 2011, 12:16

Mniej więcej to miałam na myśli. Ocenę zewnętrzną, nie wewnętrzną.
W sumie osoba, o której wspomniałam, jest większości obecnych zupełnie obca.



Ulf napisał(a):Fulltrui - to nasz boski opiekun. Ten do ktorego mamy najwieksze zaufanie, ten na ktorym mozemy najbardziej polegac, ten do ktorego czujemy najwieksza sympatie. Nie ujmuje to absolutnie innym bogom - poprostu ten jeden / jedna jest NAM prywatnie najblizszy.

Nie wiem czy jestem w stanie zaufać jakiemukolwiek bogu do tego stopnia... nie polegam na ludziach ani (może tym bardziej nawet) na bogach - taka moja przypadłość w sumie. Polegam wyłącznie na sobie. Nie jestem w stanie ani bogu ani człowiekowi zaufać na tyle, żeby z pełnym przekonaniem powierzyć swoje sprawy - zwłaszcza te najważniejsze. Wolę robić swoje samodzielnie. A kiedy wszystkie inne sposoby działania zawodzą, w ostateczności zawierać umowy typu handlowego, ze ściśle określonymi dla obu stron zakresami działań. I drobiazgowo, perfekcyjnie wypełniać wszelkie zawierane układy.

Choć nie da się ukryć, że chciałabym umieć zaufać któremukolwiek bogu do tego stopnia, by stał się dla mnie Fulltrui, a nie tylko surowym nauczycielem i mistrzem. Pod tym względem najpewniej mi na myśl o Frigg.
xxx
 

Następna strona

Powrót do Rytuały i obrzędy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron