łac. victor = stnrd. ?

Re: łac. victor = stnrd. ?

Postprzez Sigrarr » niedziela, 5 czerwca 2011, 16:23

Pisałem, co chcę zrobić - przetłumaczyć konkretne imię, zachowując jego znaczenie (i nie ma to być np. imię dla bohatera opowiadania, który miałby być postacią osadzoną w historycznych dawnych wiekach). Idealna byłaby sytuacja, gdyby znane było literackie lub historyczne imię o ściśle odpowiednim znaczeniu. Ale (chyba) nie ma, więc próbuję je stworzyć (i w tym sensie chce tworzyć (a nie rekonstruować)), stosując zasady/formy funkcjonujące w języku docelowym (a to jest pewien wymiar rekonstrukcji). Opieram się na tym, że sig(r) to zwycięstwo, a cząstka -nir chyba tworzy coś w rodzaju imiesłowu przymiotnikowego czynnego, a w każdym razie w swoim sensie wskazuje wykonawcę jakiejś czynności (ew. kogoś/coś znajdującego się w jakimś stanie). Ponadto znanych jest wiele imion z cząstką Sig- oraz wiele imion zakończonych -nir.

Hipotetyczna sytuacja: gdyby ktoś chciał ułożyć zdanie w języku staronordyckim (czy przełożyć na ów język zdanie z innego języka), wymagające użycia rzeczownika X, dajmy na to, w dativie, a słowo X nie występowałoby w tym przypadku w żadnym znanym źródle - to człowiek ten powinien z tego powodu zacząć majstrować przy zdaniu, czy zgodnie z zasadami deklinacji utworzyć dativ od X? Może to nie jest wybitnie celna analogia (ale chyba nie najgorsza), ale powinna pokazać, że wspomniane tworzenie-a-nie-rekonstruowanie nie musi być z góry czymś bezpodstawnym ani bezsensownym. Tak przynajmniej sądzę.
Sigrarr
 
Posty: 330
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 22:15
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: łac. victor = stnrd. ?

Postprzez xxx » niedziela, 5 czerwca 2011, 19:42

to byłoby chyba dokładniej "zwyciężający" - gerundium... no i nie da się ukryć, że odczasownikowe... tak mi się wydaje po przeanalizowaniu podanych przez Ciebie przykładów...
trudno prześledzić, czy Mjöllnir nie jest przypadkiem tak bardzo odczasownikowy, że po prostu jego nazwa jest czasownikiem, oznaczającym trwające miażdżenie - wtedy ewidentnie gerundium lub present continous - i wtedy to -nir byłoby odpowiednikieem angielskiego -ing... oczywiście mogę się mylić (i prawdopodobnie to czynię), ale mi się tak szybko i poupalnie nasunęło ;)
xxx
 

Re: łac. victor = stnrd. ?

Postprzez Sigrarr » niedziela, 5 czerwca 2011, 21:53

Zgadza się; zabrakło mi pojęcia gerundium, ale to właśnie, o czym piszesz, miałem na myśli, pisząc "cząstka -nir chyba tworzy coś w rodzaju imiesłowu przymiotnikowego czynnego, a w każdym razie w swoim sensie wskazuje wykonawcę jakiejś czynności (ew. kogoś/coś znajdującego się w jakimś stanie)" - no i oczywiście to pasuje do relacji odpowiedniości między -nir a angielskim -ing.

Dorzucę jeszcze dwa przykłady, tym razem bardziej osobowe:

Skírnir - "Jaśniejący" (Kempiński), "the Bright" (Cleasby/Vigfusson)
skína - shine (v)
skírr - clear, bright, pure

Vafþrúðnir - "Mocny w Wikładniu [Zagadnień]" (Kempiński), "the mighty in riddles" (Cleasby/Vigfusson)
vaf - a wrapping, winding round
þrúðigr - doughty
þrúðnir - in Vaf-þruðnir, the doughty riddler, riddle-master

Można chyba coś zauważyć... W polskich tłumaczeniach (czy... objaśnieniach) imion (/nazw), te z cząstką -nir przyjmują formę imiesłowów (przymiotnikowych, najczęściej albo zawsze) albo bardzo zbliżoną (np. przymiotników); np. "Ślizgający Się", "Jaśniejący", "Mocny...". W angielskich zaś (na podstawie słownika Cleasby'ego-Vigfussona) nie jest to reguła, np. jest the `slipper`, a nie jakiś "the slipping"; "the Bright" - to wydaje się być gerundium przymiotnikowe; w przypadku Vafþrúðnira jako tożsame (choć rozbite na dwa hasła i występujące oddzielnie) są przedstawione znaczenia: "the mighty in riddles" - gerundium przymiotnikowe + określenie, "the doughty riddler" - rzeczownik z epitetem, "riddle-master" - rzeczownik... z cósiem dostawionym na początku (nie wiem, jak fachowo można by nazwać całość). W każdym razie - jeszcze nie było ani jednego imiesłowu -ing. Może można wyciągnąć z tego wniosek, że imiesłowowość -nirów nie jest szczególnie ważna i można dokładnie uznać "zwyciężającego" za "zwycięzcę"...
Sigrarr
 
Posty: 330
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 22:15
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: łac. victor = stnrd. ?

Postprzez Szerszen » poniedziałek, 6 czerwca 2011, 06:53

Dobra przekonałeś mnie... zwłaszcza że imiona faktycznie były wtedy tworzone a nie brane z kalendarza... więc może i jakiś Signir gdzieś kiedyś wystąpił...http://www.youtube.com/watch?v=h3j-r9aL7QU

http://www.quickbabynames.com/meaning-of-Signie.html

Sigourney... i "nasze swojskie" Siergiej ;-)
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: łac. victor = stnrd. ?

Postprzez Sigrarr » poniedziałek, 6 czerwca 2011, 21:21

Bardzo mnie ucieszyłeś, Szerszeniu :)

A wiesz może, co znaczy to "signir sól"?

Bo obawiam się, że to nie jest coś w rodzaju Sol Invictus, lecz że "signir" pochodzi od islandzkiego czasownika "signa", który znaczy "poświęcić, robiąc znak krzyża"... Sprawdziłem, że ten sam czasownik występował w staroislandzkim, pierwotnie jako "wykonać znak [młota]", "poświęcić", później występowało także znaczenie współczesne.

I przez to zacząłem mieć wątpliwości, czy Signir to dobry wybór... Postaram się to wszystko jeszcze sprawdzić.

Tymczasem w słowniku Cleasby'ego-Vigfussona widnieje hasło:
sigrari, a, m. a victor
:D

Może powinienem uznać, że znalazłem dokładnie to, czego szukałem, ale... jakoś nie pasuje mi to.
Jeszcze sobie pomyślę.
Sigrarr
 
Posty: 330
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 22:15
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: łac. victor = stnrd. ?

Postprzez Sigrarr » czwartek, 9 czerwca 2011, 14:26

Chyba zakończyłem poszukiwania :)

1. sigrari, a, m. a victor [sł. Cleasby'ego-Vigfussona] - rzeczownik o odpowiednim znaczeniu
2. W historii funkcjonowały równoległe wersje imion o tym samym znaczeniu, w których jedno kończyło się na -i, a w drugim to "i" przechodziło w -r; np. Sigfasti = Sigfastr [http://www.vikinganswerlady.com/ONMensNames.shtml#fasti]

Zatem łacińskie imię Victor można przełożyć na staronordycki następująco: Sigrarr
, gdzie pierwsze z dwóch końcowych "r" jest radical (takie określenie znalazłem w literaturze anglojęzycznej, nie wiem jaki jest właściwy polski odpowiednik), a drugie odpada przy odmianie.

Piwo dla każdego z Was, coście wzięli udział w temacie: :piwo: :piwo: :piwo:

PS Mimo mojego dobrego nastroju, jeśli uważacie, że jakiś mój wniosek jest niewłaściwy, to dajcie znać ;)
Sigrarr
 
Posty: 330
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 22:15
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: łac. victor = stnrd. ?

Postprzez Thorbiern » czwartek, 9 czerwca 2011, 15:26

piwo.jpg
piwo.jpg (26.9 KiB) Przeglądane 7633 razy
Uznałem, że :piwo: to za mało. I
piwo.jpg
piwo.jpg (26.9 KiB) Przeglądane 7633 razy
druga kolejka, za doprowadzenie sprawy do końca i bez "bumelanctwa"-iście w asatryjskim duchu :D
Þorbjörn Ríkarðson
Avatar użytkownika
Thorbiern
 
Posty: 203
Dołączył(a): wtorek, 22 marca 2011, 16:56
Lokalizacja: Łódź

Re: łac. victor = stnrd. ?

Postprzez KozioU » czwartek, 9 czerwca 2011, 23:10

Brawo. Kopanie w materii martwych języków jest żmudne, więc tym bardziej szacun, że chciało Ci się tyle czasu nad tym spędzić.
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: łac. victor = stnrd. ?

Postprzez Sigrarr » wtorek, 14 czerwca 2011, 13:35

Bardzo mi miło z powodu Waszego uznania :)

Szerszeniu,
jakąś chwilę po ustaleniu wersji Sigrarr przypomniałem sobie, że druga z Twoich sugestii to był... Sigarr, czyli prawie to samo. Ów Sigarr mi się nie spodobał, bo wg VAL zawarta w nim cząstka -arr is derived from either *harjaR, Old Icelandic herr, "army, warrior" or from *gaiRaR, Old Icelandic geirr, "spear", a ja nie chciałem dodawać niczego o osobnym znaczeniu. Moje -arr niby jest przerobionym -ari, ale brzmi identycznie, a nie wiem, w jaki sposób wstawione przed nim -r- miałoby wskazywać bardziej na "zwycięzcę" niż na "zwycięstwo+wojsko/wojownik/włócznia", ale tak czy owak słownikowe "sigrari - a victor" skądś się wzięło, a zamienianie -i na -r w męskich imionach faktycznie miało miejsce. Ponadto imię Sigrarr, w przeciwieństwie do imienia Sigarr, nie kojarzy się fonetycznie z cygarem ;)
Sigrarr
 
Posty: 330
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 22:15
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: łac. victor = stnrd. ?

Postprzez Szerszen » wtorek, 14 czerwca 2011, 20:14

Za czasów wikingów cygar nie znali... i tego się trzymajmy. :D

Mojego goldena, nazwałem Donar... na osiedlu już go przerobiono na "Donald", "Dolar"... niby nic... ale każdy wymawia jak kojarzy.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia strona

Powrót do Rozważania językoznawcze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron