Warning: file_put_contents() [function.file-put-contents]: Only 0 of 3383 bytes written, possibly out of free disk space in /home/asatru/www/15e896.php on line 41
Forum • Zobacz wątek - Wywiad - opracowanie

Wywiad - opracowanie

artykuły do dyskusji i przemyśleń

Re: Wywiad - opracowanie

Postprzez ThorrUlfR » środa, 20 czerwca 2012, 11:57

Co do bibli to temat raczej na forum biblijnym a nie tutaj. Dodam jeszcze raz, że swoje wnioski wysnułem na podstawie krótkiego tekstu wywiadu.
A wyjasniajac porównanie Havamal i bibli uwazam delikatnie ujmujac za chybione tym bardziej, iz te same wskazówki jakie daje Twoim zdaniem Havamal, jestem w stanie wykazać używając cytatów z bibli - więc twierdzenie iż w przeciwieństwie do Havamal biblia stracila na aktualnosci uznalem za przejaw ignorancji zarówno w stosunku do jednego jak i do drugiego "zbioru zasad etycznych" (jeżeliby je tak potraktowac).
Co do neofity - to zaznaczylem ze nie rozumiem idei wywiadu.
A przyznanie się że u Ciebie zaczęło się to od muzyki świadczy jedynie o prawdomównosci (jesli tak było) nie zaś o dojrzalosci wiary.

Pozdrawiam :)
Poznał tedy, iż zły nie jest! Bo by złym być duszę trzeba mieć i z ciemności na światło z pogardą spoglądać!
ThorrUlfR
 
Posty: 260
Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 13:50

Re: Wywiad - opracowanie

Postprzez KozioU » środa, 20 czerwca 2012, 12:10

Odnoszenie wszystkiego co się u nas dzieje i robi do chrześcijaństwa świadczy IMO wyłącznie o tym, że autor nadal gdzieś nosi jakieś psychiczne kajdanki, które nie pozwalają mu do końca zerwać z tą religią i zacząć traktować ją tak samo jak wszystkich innych. Czemu nie porównujesz Asatru do buddyzmy zen albo do islamu? Przecież mamy z nimi dokładnie tyle wspólnego co z chrześcijaństwem. To jakby po rozwodzie ciągle porównywać publicznie nową żonę do poprzedniej.
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wywiad - opracowanie

Postprzez Thordis » środa, 20 czerwca 2012, 13:36

Ok, obiecałam więcej konkretów. Przedstawiam więc to, czego nie ujęłam wcześniej. Po głębszej analizie tekstu:

1. Podstawowa sprawa to fakt, że tekst ciężko się czyta. Chodzi zarówno o pytania, jak i odpowiedzi. Są tak naćkane błędami językowymi, składniowymi i logicznymi, że chwilami lektura naprawdę boli. Doradzam solidną redakcję i korektę, wykonaną przez osobę, która ma jakiekolwiek pojęcie na ten temat.

2. „Dziś są nam ona może bardziej potrzebne niż tysiąc lat temu i myślę że teksty takie jak Havamal ani trochę nie straciły na aktualności, czego nie mogę powiedzieć np na temat Biblii.”

Uważam ten wtręt za niepotrzebny i moje wrażenie, jako czytelnika jest nieprzyjemne. Sądzę, że takie słowa wypowiadane publicznie budują negatywny i błędny obraz asatryjczyków. Dlatego uważam, że jednak zaznaczenie, że wypowiadasz się wyłącznie we własnym imieniu jest niezbędne. Ja, i z tego co wiem, wiele innych osób, nie chce być kojarzona ze stawianiem własnej religii ponad innymi, wywyższaniem jej, dyskryminowaniem którejkolwiek. Z takich wypowiedzi biorą się później opinie, jakoby Asatru było wrogą opozycją dla chrześcijaństwa, a my oportunistami walczącymi z katolickim społeczeństwem, co jest totalną bzdurą. A taki wydźwięk mają te słowa. Masz prawo do całkowicie prywatnej opinii, ale w publikacji powinno być to jasno i wyraźnie zaznaczone.

3. „Gdy te boskie cechy zanikną u naszego gatunku nasze istnienie właściwie straci swój cel i między innymi to jest jedna z tych niezmiennych zasad;)”, „Cały czas musimy się kierować w stronę tych dobrych boskich cech a to wymaga nieustannej pracy, walki ze swoimi słabościami.”

Hmmm… Te dobre boskie cechy brzmią dla mnie… dziwnie.

4. Czytam i czytam… i mam coraz silniejsze wrażenie, że osoba przeprowadzająca wywiad w ogóle się do niego nie przygotowała. Wydaje się, że tak naprawdę nie bardzo wie o co i dlaczego pyta. Z treści i formy pytań można wyczytać tyle, że osoba rozmawia z przedstawicielem jakiejś „innej” i „nietypowej” religii, o której sama (osoba pytająca) nie ma bladego pojęcia. Jaki jest cel takiego wywiadu? Bez researchu, zainteresowania się tematem, przygotowaniem do rozmowy poprzez zgłębienie jej tematu… Niestety, jako czytelnik odnoszę wrażenie, że celem jest właśnie pokazanie jakie to całe Asatru jest inne, nietypowe i stoi w „takiej fajnej opozycji” do chrześcijaństwa.

5. „Niestety wielkim błędem wielu współczesnych religii jest to że nie uczą człowieka myśleć, jedyne co przekazują to twarde, bezwzględne przykazania. Czasami ich jedynym celem jest zdobycie jeszcze większej kontroli nad umysłami wiernych”

Patrz punkt pierwszy. Mówisz czym jest Asatru czy porównujesz je do cudzych religii? Wybacz, ale momentami to wygląda tak, jakby ten wywiad był pretekstem do pokrytykowania innych religii, pokazania jakie są beznadziejne. Takiemu podejściu prezentowanemu w publikacjach w mediach kultury masowej jestem przeciwna – i jako człowiek i jako asatryjczyk.

6. „Dawniej u ludów północy nie było tego problemu więc to jedno z nowych etycznych wyzwań dla naszej epoki.”

To nieprawda. Sposoby na spędzanie płodu były znane. Bardziej zawodne i nie polegające na interwencji medycznej, operacyjnej, ale z punktu widzenia etycznego – dla mnie to jedno i to samo.

7. „Myślę że nie powinniśmy zabijać nowych członków swojego rodu/plemienia - zwyczajnie gdy już pojawi się nowe życie to nie mamy prawa robić tego dla własnej wygody.”

Źródła historyczne twierdzą inaczej. Dziecko jako członka rodu/plemienia, którego życie należy chronić traktowano dopiero od momentu nadania imienia, wczesniej można było zostawić dziecko na pewną śmierć bez konsekwencji prawnych lub etyczno-moralnych. A pojęcie „dziecka nienarodzonego” i „zabójstwa” w sensie spędzenia płodu jest typowo współczesne.

8. Sądzę, że wszelkie dyskusje na tematy etyczno-moralne są na tyle subiektywne i zależą od wolnej interpretacji każdego z nas, że nie powinny być treścią tego typu publikacji. Dlaczego? Bo to nie ma sensu. Można o tym dyskutować, wypowiadać się jako „ja – Zenek Kowalski”, ale jeżeli wypowiadamy się jako „ja –asatryjczyk” należałoby właśnie odnosić się do źródeł, pokazać, że „przodkowie robili w ten sposób, ale w obecnych realiach uważam, że…” Można podać przykłady, cytaty. Rzetelniej i bardziej solidnie podejść do sprawy. Na jakiej podstawie wysnuwasz takie wnioski? Czym są one kształtowane? Jaka jest podstawa wygłaszanych przez Ciebie poglądów? Tego mi tutaj brakuje. Bo jedna subiektywna i całkowicie prywatna opinia w tematach takich jak „aborcja”, „eutanazja” czy „homoseksualizm” nie czyni „opinii Asatru”, a z treści pytań wynika, że o tym miała być mowa. Chwilami nie rozumiem czy wypowiadasz się „w imieniu wyznawców Asatru” czy jako „Zenek Kowalski, który przy okazji jest asatryjczykiem i chce się tym pochwalić”. Nie mamy „wspólnego, oficjalnego stanowiska” w kwestiach moralnych, bo każdy myśli za siebie, są dyskusje, wymiany poglądów, ale czytelnik podczas lektury tego wywiadu odniesie błędne wrażenie, że te prywatne wynurzenia mają cokolwiek wspólnego z „ogólnoasatryjskim postrzeganiem etyki”. Wystarczy spojrzeć tutaj, na to forum, żeby zobaczyć jak bardzo różne są poglądy w tego typu tematach. W taki sposób niebawem napotkamy pytania typu „co Asatru mówi o partii politycznej XY”. I co im wtedy powiesz?

9. „Sprawa wygląda trochę inaczej gdy homoseksualiści domagają się np. ślubów w naszej tradycji. Tu byłbym zdecydowanie przeciwny bo ślub z definicji to związek kobiety z mężczyzną i nie ma co tu kombinować - każdy powinien ponosić konsekwencje swoich wyborów a konsekwencją tego że wybierasz homoseksualizm jest to że nie masz ślubu.”

W Asatru ślub nie jest aktem prawnym tylko społeczno-rytualnym. W Polsce „ślub rytualny” i ślub w urzędzie stanu cywilnego to dwa oddzielne akty. Jeżeli nie ma instytucji udzielającej takie śluby ani osób, które są do tego uprawnione lub nie, to trudno mówić o stanowisku wobec kultywowania ich przez kogokolwiek. To jest przysięga składana sobie nawzajem w obliczu świadków, a nikt nie ma prawa mówić innym komu i co mają przysięgać. Może to się spotykać z „ostracyzmem społecznym”, ale i tak każdy będzie przysięgał co chce komu chce. I tutaj wypowiadam się także jako osoba, która w tej właśnie tradycji brała ślub, więc logiczne, że wcześniej zgłębiałam temat i wiele się nad tą kwestią zastanawiałam.

10. „Nie popieram również tzw. "Parad Równości" i myślę że asatru jako religia powinno się zawsze trzymać z daleka o tego typu akcji.”

To też jest wyłącznie prywatna opinia. Ja akurat jestem podobnego zdania, ale czytałam i słuchałam wypowiedzi osób, które mają diametralnie odmienne poglądy – uważają uczestnictwo w takich akcjach za swój obywatelski obowiązek. I w takiej sytuacji – gdy opinie są tak skrajnie różne – także trudno mówić o próbach ujednolicenia stanowiska.

11. „Wiemy już, że w asatru nie ma 10 przykazań, tylko własny osąd i kultywowanie cnót. A jaka nagroda czeka człowieka, który rozwija cnoty asatru?”

10 przykazań. Kolejny wyraźny przytyk do chrześcijaństwa i pokazanie Asatru jako opozycji do niego. Bo czemu akurat 10?

12. „Nie uznajemy istnienia żadnego boga o cechach takich jak wieczność, nieśmiertelność itd nie czcimy też innych bogów.”

Ta odpowiedź wydaje mi się bardzo niepełna. Ja zrozumiałam, że chodziło Ci o boga o cechach Absolutu, ale Twoja odpowiedź nie wyczerpuje tego pojęcia.

13. „Czy mogę być asatryjczykiem i jednocześnie wyznawcą innej religii?”

To pytanie, jak dla mnie, nie ma sensu. Czy istnieje jakakolwiek religia, którą łączy się z jednoczesnym wyznawaniem innej?

14. „
Co do rytuałów to myślę że wielu osobom mogły by się spodobać;) Ciężko mówić o nich w skrócie ale generalnie polegają one na tym że albo zaprasza się bogów/duchy na ucztę (blot) albo pije się za nich (sumbel). W tym pierwszym wypadku składamy ofiarę dzieląc się z bogami jak przyjaciele tym co sprawia nam radość a w drugim chodzi o toasty.”

Tu przychylę się do opinii Szerszenia. Bardzo spłycasz i upraszczasz pojęcia. Uważam, że za bardzo.

15. „Wszystko to można zrobić bez specjalnego ceremoniału – po prostu powiedzieć "to jest dla was, przybywajcie przyjaciele" a następnie wylać lub wypić to co ofiarowaliśmy.”

Wypić ofiarę? To ona jest dla bogów czy dla Ciebie? Ja jak komuś cos daję to sama tego nie wychlewam, nie zjadam, nie zakładam sobie na głowę… Chyba wyraziłeś się w sposób, który zaburza znaczenie słów, bo zupełnie nie rozumiem, co miałeś tu na myśli.

16. „Oczywiście sam ceremoniał może być bardziej rozbudowany - ja podałem wersje dla jednej osoby – każda grupa ma ustalony swój przebieg rytuału blot jednak zawsze istota jest ta sama.”

Była kiedyś taka dyskusja, w której doszliśmy do wspólnych wniosków, że jednoosobowe składanie ofiar czy rozmowa z bogami to nie blot, a już tym bardziej nie sumbel. A tutaj z kontekstu wynika, że podajesz przepis na jednoosobowy blot.

17. „Do tego mamy braterstwo krwi, ogólnopogańskie zmazanie chrztu, przyjęcie asatru, nadanie imienia, rytuał przejścia w dorosłość, ślub i pogrzeb.”

Tutaj warto byłoby dodać, że nie wszystkie z nich są „obowiązujące dla wszystkich”. Tak jak nie wyobrażam sobie utożsamiania się z Asatru i nie odprawiania blotów, tak braterstwo krwi, zmazanie chrztu czy ślub to już indywidualne rytuały, które może odprawiać ten, kto odczuwa taką potrzebę, ale równie dobrze może wcale jej nie odczuwać.

18. „Do tego dochodzą rytuały magiczne, magia run, żywiołów ale to raczej już nie jest integralna część asatru - raczej coś co można robić lub nie i tak będąc asatryjczykiem.”

Ale co to ma wspólnego z ofiarami? Bo pytanie było przecież o składanie ofiar… Ta odpowiedź wydaje mi się chaotyczna. Na konkretne pytanie odpowiadasz rozwodząc się o wszystkim po trochu.

19. „Modlitw jako takich nie posiadamy, jeśli ktoś chce rozmawia z bogami lub duchami na swój sposób i żadne uczone formuły nie są tu konieczne.”

A jaka jest różnica między rozmową z bogami a modlitwą?

20. „Może też być kilku kapłanów - każdy od innego boga.”

Na jakiej podstawie czerpiesz tę informację? Pytam teraz zupełnie poważnie, bo ja osobiście nigdy się z czymś takim nie spotkałam, nie słyszałam, nie czytałam i jestem szczerze ciekawa gdzie taką praktykę się stosuje i skąd ona się wywodzi.

21. „Czy w asatru jest mitologia?”

Kolejne pytanie, w moim przekonaniu, z serii bezsensownych.

22. „Świat ten będzie trwać aż do Ragnaroku gdy się skończy a na jego miejsce powstanie nowy - zapewne wtedy cały proces się powtórzy.”

Powtórzy? Ale bogowie, którzy przeżyją już istnieją, nie muszą powtórnie wyłaniać się z chaosu. Wszechświat też raczej nie ulegnie całkowitemu rozpadowi, żeby trzeba go było kształtować od zera.

23. „Ten czas to jakieś 1000 miliardów lat, od wielkiego wybuchu który był początkiem tego wszechświata minęło jakieś 16 miliardów więc jeśli da mi się wejść do Walhalli będe miał tam sporo czasu na ucztowanie;)”

Wcześniej mówisz o tym, że nie każdy trafia do Walhalli i że to błędne przekonanie, a teraz sam podbudowujesz to przekonanie, powtarzasz popkulturowe frazesy.

24. „Choć musze przyznać że Asatru to jedna z nielicznych religii gdzie stereotyp często odpowiada [/ż][rz]eczywistości - asatryjczyk często wygląda jak brodaty wiking z przed tysiaca lat;)”

Ja również całkowicie się z tą opinią nie zgadzam. Uważam, że jest niezgodna z prawdą. Owszem, takie osoby się zdarzają, bo wpasowanie w ten stereotyp ma dla nich jakieś indywidualne znaczenie, albo po prostu dobrze się czują z brodą ;P Ale, litości, to nie jest wcale ani częste ani powszechne.

25. „Asatru jest często postrzegane jako religia wojowników -mężczyzn. Dlaczego tak jest?

Hmm może przez skojarzenia z wikingami? Choć musze przyznać że Asatru to jedna z nielicznych religii gdzie stereotyp często odpowiada żeczywistości - asatryjczyk często wygląda jak brodaty wiking z przed tysiaca lat;) Ogólnie dawne plemiona germańskie były bardzo waleczne a i nasza współczesna etyka nie nadaje się na pacyfistyczną jednak to nie tak że asatru jest tylko dla wojowników - może tu znaleźć miejsce i rolnik, i artysta i każdy inny. No chyba że nazwiemy asatru religią "wojowników
życiowych" bo całe życie to walka i starania - wtedy moge się zgodzić na takie określenie. Rolnik też musi walczyć jak nie z wrogiem to z nieurodzajem i poeta również np o serce kobiety;)”

A kobiety? Pytanie odczytuję pośrednio jako „czy Asatru to religia tylko dla mężczyzn”, a w odpowiedzi nie widzę ani słowa o tym, że jest ona także dla kobiet.

26. „Ja uważam te religie za bardzo szkodliwe – choćby taki judaizm z hasłem "narodu wybranego" bardzo kojarzy mi się z teorią pewnego pana o narodzie niemieckim. Oczywiście jest wielu dobrych żydów, chrześcijan i muzułmanów ale są oni raczej dobrzy pomimo swej religii a nie dzięki niej.”

Publiczne wypowiedzi tego typu źle mi się kojarzą. I genialnie się wpasowują w to, co wcześniej uznałam za cel tej publikacji…
Taki sam komentarz mogę dać do odpowiedzi na kolejne pytanie. Zbędne i budzące we mnie negatywne skojarzenia.

27. „Asatru ma opinię dość krwawego. Jak to jest z prawem zemsty?”

W odpowiedzi na to pytanie brakuje mi stwierdzenia, że podlegamy prawu państwa, w którym żyjemy, niezależnie od wyznania. Bo to może być przez czytelników źle zrozumiane, jako aprobata dla łamania prawa cywilnego i karnego.

28. „W Polsce jest nas jeszcze niewielu i większość z nas to samotni wyznawcy, choć we Wrocławiu działa dobrze zorganizowana grupa Asatru Polska.”

Jeżeli się mylę, proszę o sprostowanie, ale nie byłabym pewna czy stwierdzenie, że „Asatru Polska to grupa działająca we Wrocławiu” jest zgodne z prawdą.

29. „Ja również staram się organizować święta, rytuały, wykłady - mam tu parę osób które mi pomagają.”

Dla kogo je organizujesz? Skoro pisałeś, że nie masz zorganizowanej grupy wokół siebie, a o własnej rodzinie/kindredzie/grupie przyjaciół-asatryjczyków nie wspominasz.


30. „Generalnie nie asatryjczyk wyznający germańskich bogów to będzie ktoś kto np. ma inne podejście do tych bogów, do naszej etyki, tradycji, filozofii, postrzegania świata.”

31. Oczywiście zakładam, że błędy ortograficzne, interpunkcyjne i edytorskie zostaną przez kogoś poprawione, więc o nich truć nie będę.

A moim zdaniem to głównie kwestia nomenklatury, nad którą długo można by się rozwodzić. Generalnie ja sądzę, że powinno się używać raczej określenia „poganie germańscy” lub „wyznawcy Forn Sidr” dla określenia wszystkich takowych. Używając formy „asatryjczyk” posługujemy się nomenklaturą uproszczoną. Jest to bardzo powszechne i dlatego nie ma co z tym walczyć, ja sama siebie nazywam w ten sposób. Jednak niektórzy tego określenia „nie czują”, identyfikują się z inną terminologią. I nie jest to zawsze zależne od różnic w „podejściu do bogów, etyki, tradycji”.

To tyle ode mnie. I nie traktuj moich uwag jako ataku na Ciebie. Po prostu wystawiłeś tekst na forum publiczne prosząc o uwagi i komentarze. Skoro tak, to uznałam, że ciekawią Cię opinie na jego temat. A moja przedstawia się akurat w ten sposób.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Wywiad - opracowanie

Postprzez Sigrarr » środa, 20 czerwca 2012, 14:11

W dużym skrócie (nie będę tu przepisywał mitu bo to nie miało by sensu, każdy może do niego sięgnąć) według naszych mitów wszechświat na początku był tylko chaosem . Z tego chaosu wyłoniły się pierwsze rozumne istoty - bogowie i olbrzymi.


Ognisty świat wraz z lodowym, na dodatek oddzielonym od niego otchłanią, wydają mi się bardziej układem mocno uporządkowanym, niż chaosem :>
Sigrarr
 
Posty: 330
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 22:15
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Wywiad - opracowanie

Postprzez Undersøkelsesbrønn » środa, 20 czerwca 2012, 14:27

Dokładnie, mnie też to się bardziej jawi jako porządek, albo wręcz równowaga pomiędzy chaosem, a porządkiem.
Avatar użytkownika
Undersøkelsesbrønn
 
Posty: 74
Dołączył(a): środa, 20 czerwca 2012, 11:27
Lokalizacja: Wrocław-Vratislav-Breslau

Re: Wywiad - opracowanie

Postprzez Vrede » środa, 20 czerwca 2012, 17:30

Ech.... nie jestem w stanie przeczytać do końca tego tekstu a podchodzę już trzeci raz. Czyta się to bardzo cieżko - głównie ze względu na dziwną konstrukcję zdań i błędy. Ale o tym już pisała Thordis, więc się powtarzać nie będę. Chciałam tylko sprostować 3 rzeczy, które zdążyłam zauważyć: magię żywiołów, kalendarz i wrocławskie AP :-)

1. Magia nie jest nieodłącznym elementem starej wiary. Mnie akurat temat volv, seidr, run itd bardzo interesuje, ale to nie jest najważniejsze w Asatru i uważam, że warto to podkreślić. Przede wszystkim bogowie i etyka. Bez magii można się obyć. Większość znanych mi asatryjczyków odcina się od tego typu praktyk i zainteresowań. A niestety bardzo wielu ezonapaleńców uważa, że właśnie Asatru jest im bliskie... dlatego, że kupili sobie karty runiczne. Masakra. I o co w ogóle chodzi z tą magią żywiołów? Przecież to Wicca!

2. Kalendarz, który przedstawiasz nie ma potwierdzenia w źródłach historycznych i w ogóle nie wiele ma wspólnego z tradycją. Popełniłam ten sam błąd wzorując się na AFA i innych amerykańskich przeróbkach. Powieliłam tą pomyłkę (choć wydaje mi się, że w mniejszym stopniu) na naszej stronie ale już przynajmniej wiem, co poprawić. Kalendarz AFA i to co opisujesz to zżynka z kalendarza wiccańskiego. Niektórzy dopisują do tego jeszcze multum przeróżnych świąt bohaterskich, co akurat wydaje mi się nieszkodliwe, bo wiadomo, że to współczesny dodatek i dobrze jest pamiętać o dokonaniach innych. Jednak to co najważniejsze to fakt, że u nas nie ma mowy o uzależnianiu świąt od słońca czy księżyca. Nigdy nie funkcjonował model koła roku podzielonego na 8 głównych świąt lunarnych lub solarnych. Kalendarz McNallena napisany w 1975-76r. był inspirowany 8 sabatami wiccańskimi. Ze źródeł (Edda, Heimskringla i sagi) znamy tylko 3 święta a były one uzależnione od warunków geograficznych i ekonomicznych. Np na południu czas Jule to okres między 5 grudnia a 6 stycznia, a na północy między 20 grudnia a 20 stycznia (mniej więcej). W Laponii świętowano dopiero w lutym, bo wtedy kończyły się wędrówki renów a i dzień zaczynał robić się wyraźnie dłuższy. W Heimskringla znajdujemy informacje o Jule, świętowaniu początku lata (w połowie kwietnia) i początku zimy (w połowie października) - też mniej więcej. Pamiętamy oczywiście, że pory roku na Islandii dzielono wówczas na lato i zimę. Wiemy też co nieco o Ostarze i święcie Dis, ale równie dobrze mogą one być po prostu tożsame z świętem letnim.
Ogólnie nie widzę problemu w częstszym świętowaniu niż 3 razy w roku, bardzo odpowiada mi ten system, który mamy na stronie - i wiem, że nie tylko mi, bo imprezy z okazji przesileń są bardzo popularne wśród pogan. Dobrze jest się spotykać w miarę regularnie i częściej brać udział w blocie. Wg mnie to pozytywne zjawisko. Natomiast niezmiernie ważnym jest by ludzie byli świadomi tego, że nie są to jakieś "tradycje wikingów". Należy zdawać sobie sprawę z tego co rzeczywiście pokrywa się z historią i tradycją a co nową naleciałością.

3. Asatru Polska nie jest grupą wrocławską a ogólnopolską. Jak sama nazwa wskazuje. Co widać i na tym forum, gdzie chociażby w "spotkaniach" są wyszczególnione różne miejsca w kraju, gdzie ludzie tworzą lokalne grupy. Może, jak nam się w ogóle zachce, zrobimy sobie pododdział o nazwie Asatru Wrocław, może KozioU zrobi Asatru Warszawa a Myszaq - Asatru Poznań ;-D - ale jak na razie nie widzę w tym żadnego sensu.
Avatar użytkownika
Vrede
 
Posty: 933
Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 21:56
Lokalizacja: Wrocław i Oslo

Re: Wywiad - opracowanie

Postprzez Viking » środa, 20 czerwca 2012, 19:42

Opinii sporo a do wszystkiego trzeba się odnieść ale miło że czytacie @]:D Redakcji ja nie robiłem ani też poprawy błędów i widze że to był błąd ]:D . Wywiad był prowadzony przez e-mail na zasadzie pytanie-odpowiedź przez kilka dni w sumie i to co wyglądało stylistycznie dobrze na początku teraz wygląda źle i musze to poprawić.

Co do krytyki chcrześcijaństwa to jest ona na pierwszym miejscu przed islamem i judaizmem bo
- żyjemy w kraju mocno chrześcijańskim i religia ta jest punktem odniesienia dla wielu interesujących się pogaństwem, poszukujących itd
-mam większą wiedze o chrześcijaństwie niż o islamie czy buudyźmie

Jeśli chodzi o moje osobiste poglądy to tak, uważam monoteizmy za szkodliwe - myśle ze religie powinniśmy oceniać tak jak systemy polityczne. Gdyby jakiś polityk gadał o "narodzie wybranym" od razu by go zlinczowano ale jeśli to religia to już jest ok, ja się z tym nie zgadzam. Może tego nie widać ale z monoteizmów katolicyzm uważam za najmniej szkodliwy - taki islam jest jest dla mnie o wiele bardziej niebezpieczny. Im bardziej się na jego temat dokształcam tym bardziej tak uważam ];) Ani religia ani system polityczny w swej naturze odmawiający mi prawa do istnienia nie może mnie nie obchodzić - taką mam charakter @]:D a monoteizmami na poważnie zainteresowałem się już jako poganin, nigdy mnie "pobożnie" nie wychowywano.

To że magia nie jest nieodłączna i że to umiejętność jak każda inna powiedziałem ale może nie dotrwałaś do tego fragmentu. Magią żywiołów w kontekscie umiejętności można się zajmować będąc w Asatru - wszystko jest kwestią tego jak się do niej podchodzi. Jeśli staje się religią to nie można ale jeśli to tylko umiejętność to czemu nie?

Kalendarz nie jest wzorowany na AFA a raczej na angielskich rodzinach choć też nie do końca - jak dla mnie jest dobry i podkreślam że to jeden z wielu bo jednego nie ma i nigdy nie było.
Za "wrocławską rodzine" przepraszam, poprawie to macie @]:D za to

Jeśli chodzi o ofiary to tak - często je jemy i pijemy. Jak jest duży blot to prawie wszystko co ofiarowane się pije a tylko małą część wylewa. Dla mnie takie techniczne rzeczy nie są aż tak istotne, myśle że bogowie są na tyle potężni że to czy zrobimy coś dokładnie tak albo troche inaczej nie ma dla nich zaczenia. Blot to nie jazda samochodem ze jak czegoś nie zrobisz dokładnie tak jak w podręczniku to nie zadziała ]:)
Co do etyki w praktyce nie zawsze musimy działać dokładnie tak jak przodkowie - co chwila chodzilibyśmy na pojedynki i topili homoseksualistów w bagnie. Dziś wiemy wiecej o ludzkim płodzie, kiedyś dzieci nie były tak istotne, człowiek się do nich nie przywiązywał bo wiele i tak umierało.

Niestety musze się zgodzić że w takiej pracy bardzo wiele brakuje - musiała by być wielkości książki a do każdego z tych pytań powinno być z dziesięć wyjaśniających.

Podkreślenie że opinia jest moja będzie oczywiście na końcu bo ja np myśle że blot może być jednoosobowy a sumbel już nie, chyba że ktoś ma taki specjalny kieliszek ale to już na inna rozmowe ]:D
"Życie człowieka to zadanie,
Spełnia się poprzez trud i znój
Dzieło to twoje powołanie,
Dzielnym niech będzie żywot twój! "
Viking
 
Posty: 151
Dołączył(a): środa, 20 kwietnia 2011, 22:28

Re: Wywiad - opracowanie

Postprzez Szerszen » środa, 20 czerwca 2012, 19:48

Viking napisał(a):Co do krytyki chcrześcijaństwa to jest ona na pierwszym miejscu przed islamem i judaizmem bo
- żyjemy w kraju mocno chrześcijańskim i religia ta jest punktem odniesienia dla wielu interesujących się pogaństwem, poszukujących itd
-mam większą wiedze o chrześcijaństwie niż o islamie czy buudyźmie

...


Jeśli w tytule jest "wywiad o Asatru" to na jaką cholerę poświęcać jego połowę na utyskiwanie jakie chrześcijaństwo jest złe???
Naprawdę nie umiesz naszej religii przedstawić w oderwaniu od innej i jeszcze w kontekście jawnej do niej wrogości?
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wywiad - opracowanie

Postprzez Thordis » środa, 20 czerwca 2012, 20:13

Viking napisał(a):Co do krytyki chcrześcijaństwa to jest ona na pierwszym miejscu przed islamem i judaizmem bo
- żyjemy w kraju mocno chrześcijańskim i religia ta jest punktem odniesienia dla wielu interesujących się pogaństwem, poszukujących itd
-mam większą wiedze o chrześcijaństwie niż o islamie czy buudyźmie

Jeśli chodzi o moje osobiste poglądy to tak, uważam monoteizmy za szkodliwe - myśle ze religie powinniśmy oceniać tak jak systemy polityczne. Gdyby jakiś polityk gadał o "narodzie wybranym" od razu by go zlinczowano ale jeśli to religia to już jest ok, ja się z tym nie zgadzam. Może tego nie widać ale z monoteizmów katolicyzm uważam za najmniej szkodliwy - taki islam jest jest dla mnie o wiele bardziej niebezpieczny. Im bardziej się na jego temat dokształcam tym bardziej tak uważam ];) Ani religia ani system polityczny w swej naturze odmawiający mi prawa do istnienia nie może mnie nie obchodzić - taką mam charakter @]:D a monoteizmami na poważnie zainteresowałem się już jako poganin, nigdy mnie "pobożnie" nie wychowywano.


Ale skoro to wywiad o Asatru to nie widzę sensu w tym, by w 1/4 dotyczył krytyki innych religii. Wobec tego nie jest wywiadem o tym, czym jest Asatru, tylko najwyżej analizą porównawczą kilku różnych religii. Więc nie rozumiem czemu ma służyć taki zabieg. Chcesz pokrytykować inne religie - napisz tekst na temat "Dlaczego nie lubię religii monoteistycznych". Uważam, że mieszanie do tego własnej i pokazywanie jak bardzo jest lepsza i fajniejsza budzi niesmak i tutaj zdania nie zmienię.

I jeszcze jedno. Wypowiadając się publicznie zawsze wystawiasz opinię ogółowi, nie tylko sobie. A wrogo nastawione do chrzescijaństwa czy monoteizmu są jednostki - np. Ty, nie ogół. Ogółowi cudze religie zwisają i powiewają i nie odczuwa potrzeby ich oceniać.

Viking napisał(a):To że magia nie jest nieodłączna i że to umiejętność jak każda inna powiedziałem ale może nie dotrwałaś do tego fragmentu. Magią żywiołów w kontekscie umiejętności można się zajmować będąc w Asatru - wszystko jest kwestią tego jak się do niej podchodzi. Jeśli staje się religią to nie można ale jeśli to tylko umiejętność to czemu nie?


To na tej samej zasadzie z założeniami Asatru nie jest sprzeczne kaligrafowanie chińskich znaków, składanie origami, uczenie się irlandzkiego gaelic, szermierka sportowa czy naprawianie telewizorów. To też tylko umiejętności nie mające związku z Asatru, a nie przeszkadzające mu. Więc... po co je mieszać z religią, po co mówić o nich przy okazji opowiadania o Asatru?

Viking napisał(a):Jeśli chodzi o ofiary to tak - często je jemy i pijemy. Jak jest duży blot to prawie wszystko co ofiarowane się pije a tylko małą część wylewa. Dla mnie takie techniczne rzeczy nie są aż tak istotne, myśle że bogowie są na tyle potężni że to czy zrobimy coś dokładnie tak albo troche inaczej nie ma dla nich zaczenia. Blot to nie jazda samochodem ze jak czegoś nie zrobisz dokładnie tak jak w podręczniku to nie zadziała ]:)


Ale mi absolutnie nie chodziło o podręcznikowy przepis na złożenie ofiar. I wyraźnie napisałam, że chodzi tylko o stwierdzenie, że zjadasz i wypijasz ofiarę. I owszem, w trakcie blotu się je i pije - swoją część przyniesionych produktów. To, co zjesz i wypijesz nie jest ofiarą. Ofiara to coś, co się daje. A wlewając miód i wpychając ciasto do swojego żołądka, wlewasz je i wpychasz do własnego, nie bogów. Ofiarą jest ta część, którą wylewasz na ziemię, palisz w ogniu czy topisz w zbiorniku wodnym/bagnie itd. Pozostała część to nie ofiary tylko część uczty przeznaczona dla ludzi, którzy przyszli z bogami ucztować, nie dla samych bogów.

Viking napisał(a):Co do etyki w praktyce nie zawsze musimy działać dokładnie tak jak przodkowie - co chwila chodzilibyśmy na pojedynki i topili homoseksualistów w bagnie. Dziś wiemy wiecej o ludzkim płodzie, kiedyś dzieci nie były tak istotne, człowiek się do nich nie przywiązywał bo wiele i tak umierało.


Ale mi nie chodzi o to, że robimy wszystko tak, jak przodkowie. Na ten temat już kiedyś się wypowiadałam dość obszernie i właśnie obstawałam przy stanowisku, że ze względu na inne realia życia nie możemy we wszystkim naśladować przodków. Tutaj mam na myśli to, że nie ma ogólnoasatryjskich poglądów na aborcję czy eutanazję i nie ma sensu próbować takich tworzyć, jedyne co można zrobić, aby odpowiedzieć na pytania w stylu "co Asatru ma do powiedzenia na temat aborcji" to spróbować odwołać się źródeł. Inne wyjaśnienia nie mają sensu, bo są wyłącznie prywatną opinią danej osoby.

I chciałabym jeszcze raz poprosić Cię o odpowiedź na pytanie, którego być może nie zauważyłeś, a które dla mnie jest dość ważne, bo zadane bez grama złośliwości, z czystej, szczerej ciekawości:

20. „Może też być kilku kapłanów - każdy od innego boga.”

Na jakiej podstawie czerpiesz tę informację? Pytam teraz zupełnie poważnie, bo ja osobiście nigdy się z czymś takim nie spotkałam, nie słyszałam, nie czytałam i jestem szczerze ciekawa gdzie taką praktykę się stosuje i skąd ona się wywodzi.

Jeżeli taka praktyka jest stosowana albo gdzieś opisana, to chciałabym dowiedzieć się na ten temat więcej, bo jej nie znam, a chętnie dowiem się czegoś nowego. Po prostu.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Wywiad - opracowanie

Postprzez Vrede » środa, 20 czerwca 2012, 20:28

PYTANIE:
Ennene: Jak wygląda taka ofiara dla bogów? Po co się ją składa?
FRAGMENT ODPOWIEDZI:
Składamy też ofiary duchom domowym i innym podobnym istotom. Do tego dochodzą rytuały magiczne, magia run, żywiołów ale to raczej już nie jest integralna część asatru - raczej coś co można robić lub nie i tak będąc asatryjczykiem. Tak jak można władac mieczem albo nie.


Opisujesz rytuały religijne, potem dodajesz rytuały magiczne, magię run i żywioły - wszystko to w odpowiedzi na to jak wygląda i jak składa sie ofiarę bogom. Czy ta magia jest tu konieczna? Pod koniec mówisz, że rytuały magiczne to coś czego można nie robić i tak będąc asatryjczykiem - dobrze by było, gdyby nacisk poszedł w przeciwną stronę. Nie o to chodzi, że wyjątkowo można nie uprawiać magii jeśli się jest asatryjczykiem, ale o to że asatryjczycy w większości nie zajmują się magią, choć zdarzają się wyjątki. O ile w ogóle trzeba o tym wspominać, bo wg mnie to już nie jest istotne w tej religii. I w ogóle się nie zgadzam z podanym tutaj przykładem wiccańskiej magii żywiołów, bo to tak jakbyś napisał coś w stylu: "do tego dochodzą rytuały magiczne, magia tarota i aniołów ale to juz nie jest integralna część asatru".
Nie jest to intergalna część ale sposób Twojej wypowiedzi sugeruje, że jednak jest to część Asatru a magia żywiołów za ch... nie jest częścią Asatru. To się nazywa nordic wicca.

No po prostu mnie to szczypie w oczy, fuj!


W sprawie kalendarza - zgadzam się, że jest dobry i że jest jednym z wielu, ale jeżeli chcemy mówić o dawnych wierzeniach i tradycjach to potrzebna jest elementarna wiedza o tym, co się po przodkach zachowało oraz świadomość różnicy między kalendarzem solarnym czy lunarnym a cyklem roku, którego najważniejsze punkty wyznaczane były przez pogodę, plony i możliwość wypłynięcia w morze. Piszesz "nasze święta" , "mamy równonoce" itd - czyli wypowiadasz się w liczbie mnogiej i w imieniu polskich asatryjczyków. A to się nie zgadza. Są osoby, które obchodzą tylko 3 święta w roku i wtedy, kiedy zobaczą/poczują pierwsze symptomy nadchodzącego lata czy zimy a nie konkretnie w dniu przesilenia. Po prostu nie przemawiaj w liczbie mnogiej, nie jako ogólnie asatryjczyk, a tak jak pisała wyżej Thordis - jako Zenek Kowalski, który akurat asatryjczykiem jest i takie a nie inne poglądy ma, natomiast nie rości sobie praw do wypowiadania się w imieniu ogółu. Nawet jeżeli Ty to wiesz, to czytelnik jednak się tego nie domyśli.

Kwestii chrześcijańskiej już nie poruszam, bo mi ręce opadają :-)
Avatar użytkownika
Vrede
 
Posty: 933
Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 21:56
Lokalizacja: Wrocław i Oslo

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Asatryjskie teksty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron