Koniec świata a zaradność

czyli znalezione po drodze

Koniec świata a zaradność

Postprzez Viking » sobota, 29 września 2012, 11:22

Niezłyk cykl programów poruszających tematyke o której w Europie się wcale nie myśli

http://www.youtube.com/watch?v=AY7dgSFn8hA

http://www.youtube.com/watch?v=7bSsu0PPnMI

http://www.youtube.com/watch?v=NdeImbogfbo

Myśle że takie działania - może nie na taką skale bo to już przesada (choć jak jesteś emertem to lepiej robić to niż słuchać RM ]:D ) - są jak najbardziej zgodne z asatryjskim duchem odpowiedzialności za siebie i rodzine. Nie musim mieć do czynienia z wielką katastrofą - mojemu ojcu z dwa lata temu w zime odcieli prąd na 2 tygodnie - byłą duża awaria i nie dało się tego szybciej naprawić. Gdyby nie był odpowiednio przygotowany miałby poważne kłopoty...
"Życie człowieka to zadanie,
Spełnia się poprzez trud i znój
Dzieło to twoje powołanie,
Dzielnym niech będzie żywot twój! "
Viking
 
Posty: 151
Dołączył(a): środa, 20 kwietnia 2011, 22:28

Re: Koniec świata a zaradność

Postprzez KozioU » sobota, 29 września 2012, 11:37

Widzisz, oni mają schrony, tajne studnie i zapasy żywności na 5 lat, a dobrze zorganizowana asatryjska rodzina tego nie potrzebuje. W przypadku apokalipsy przyjdą po prostu i zabiorą co trzeba od bohaterów tego filmu, w imię dbałości o swoich ...

Jak mówią specjaliści od survivalu, 75% sukcesu to właściwe podejście, wola walki i przetrwania oraz motywacja. Więc my na starcie jesteśmy w 3/4 drogi do mety.
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Koniec świata a zaradność

Postprzez Isa » czwartek, 4 października 2012, 14:15

Koźle! @]:D
Íss er árbörkr
ok unnar þak
ok feigra manna fár.
Avatar użytkownika
Isa
 
Posty: 279
Dołączył(a): poniedziałek, 28 marca 2011, 18:03
Lokalizacja: Wrocław

Re: Koniec świata a zaradność

Postprzez KozioU » czwartek, 4 października 2012, 17:47

Za miodek dziękuję, ale to nie żadne puszenie się czy pompowanie pytonga. Taka jest prawda o przetrwaniu w ciężkich warunkach. Wielki i silny mięśniak może umrzeć po 2 tygodniach, a mikra kobieta z księgowości może przetrwać, bo n.p. ma motywację w postaci małego dziecka. Wiem co mówię, uczyłem tego i brałem za to pieniądze.
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Koniec świata a zaradność

Postprzez Isa » piątek, 5 października 2012, 18:12

Koźle, miodek był za stwierdzenie, że zabieramy to, co potrzebujemy, od bohaterów filmu. Urocze ;)
Íss er árbörkr
ok unnar þak
ok feigra manna fár.
Avatar użytkownika
Isa
 
Posty: 279
Dołączył(a): poniedziałek, 28 marca 2011, 18:03
Lokalizacja: Wrocław

Re: Koniec świata a zaradność

Postprzez Coffee » sobota, 6 października 2012, 22:01

80% psychika 20% przygotowanie fizyczne. Oczywiście wiadomo, że im lepiej jest się przygotowanym i zdrowym tym szanse większe. W wielkiej ilości przypadków to całe przygotowywanie jest sztuką dla sztuki i zbieraniem gadżetów. IMHO.
https://www.facebook.com/ironbeardforge
In iron we trust.
We have beards.
We forge metal.
Welcome.
Coffee
 
Posty: 99
Dołączył(a): piątek, 2 września 2011, 13:56

Re: Koniec świata a zaradność

Postprzez Michał » poniedziałek, 8 października 2012, 22:53

Hehehe. Oglądałem ten program ostatnio przypadkiem i doszedłem do podobnych wniosków - wpaść z toporem/shotgunem i ku chwale Odyna ;)
Avatar użytkownika
Michał
 
Posty: 57
Dołączył(a): niedziela, 9 września 2012, 18:37
Lokalizacja: Gdynia


Powrót do Ze świata i nie tylko

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron