Strona 4 z 5

Re: Wieści z USA

PostNapisane: sobota, 23 lipca 2011, 12:24
przez Tyrsson Ulvhjerte
Viking...

Wybacz, że się tak wtrącę może niefortunnie...

I przepraszam resztę za wykrzaczkowany zwrot poniżej...

Ja jestem Ku#%a ze wsi!

I jakoś nie uważam żebym miał do Bogów dalej niż "mieszczuchy"!

Re: Wieści z USA

PostNapisane: sobota, 23 lipca 2011, 13:20
przez kairve
Tyrssonie, nie krzaczkuj. "Kurwa", to piękne słowo, nad rodowodem którego ciągle zastanawiają się filolodzy. ;) (ja jestem zwolennikiem teorii łacińskiej).

I myślę, że tu nie chodzi o to kto ma dalej, a komu łatwiej. Mieszkańcy dużych miast nawet jeśli wyszli z [nazwa_wsi_której_nie_ma_na_mapie], laicyzują się bardzo szybko. Dodaj do tego szerokopasmowy internet (wraz z wprowadzeniem tzw. "internetów na pendrajwie" ten argument słabnie), wszechobecną anonimowość nawet w obrębie jednej klatki schodowej i masz gotowy przepis na to dlaczego łatwiej znaleźć alternatywy społeczno-religijne w mieście takim jak np. Warszawa czy Kraków od Zalesia czy innego Jeżynowa. ;)

Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie twierdził, że mieszkaniec miasta ma bliżej do bogów w sensie ontycznym niż mieszkaniec wsi. Ja np. należę do tej twardogłowej grupy ludzi, która leje rzadkim (bo gęstego szkoda) sikiem na wszelkie nowoczesne miejskie formy pogaństwa. Szanuję to, toleruję, akceptuję u moich znajomych, ale z reguły miejskie duchy niebezpiecznie przypominają mi tego pryszczatego boga bodajże internetu czy czegoś tam z Gaimana. ;)

No i warto zauważyć, że wieś wsi nierówna. Czym innym będzie wioska na białostocczyźnie, czym innym pipidówka na Podhalu, w Wielkopolsce a czym innym piękne stepowe tereny gdzie Garm dupą szczeka w Świętokrzyskiem. :P

Aha, na koniec, bo najwyraźniej to przeoczyłem kiedyś... Południe południu nierówne. Nie jestem specjalistą od USA, ale nawet dla laika różnica między Teksasem, Luizjaną a Florydą jest dość spora. ;)

Re: Wieści z USA

PostNapisane: niedziela, 24 lipca 2011, 09:07
przez xxx
OffTopic!
Ja np. należę do tej twardogłowej grupy ludzi, która leje rzadkim (bo gęstego szkoda) sikiem na wszelkie nowoczesne miejskie formy pogaństwa. Szanuję to, toleruję, akceptuję u moich znajomych, ale z reguły miejskie duchy niebezpiecznie przypominają mi tego pryszczatego boga bodajże internetu czy czegoś tam z Gaimana.

Mam dokładnie to samo ;)

Re: Wieści z USA

PostNapisane: środa, 4 lipca 2012, 20:27
przez KozioU
Kilka osób go zna z netu, posługiwaliśmy się też tłumaczeniami kilku jego tekstów. Słaba sprawa generalnie.
http://www.kansascity.com/2012/07/03/36 ... stole.html

Re: Wieści z USA

PostNapisane: środa, 4 lipca 2012, 21:11
przez Thordarson
No nie mów, że to ten z heathengods.com... Toż ja jego pdfowe książki czytałem na początku mojej północnej drogi... (czyli jakieś kilka miechów temu :P)

Zaiste, słaba sprawa... i jeszcze matkę... rozumiem sąsiada, ale matkę?

Re: Wieści z USA

PostNapisane: środa, 4 lipca 2012, 22:13
przez Szerszen
Jak mówią moi znajomi na FB - póki sąd nic nie orzekł, jest niewinny. Potem... cóż potem należy przyjąć orzeczenie sądu. Prasa aż nazbyt często przeinacza fakty - nie tylko nasza.

Re: Wieści z USA

PostNapisane: środa, 4 lipca 2012, 23:02
przez KozioU
Dokładnie tak jak mówisz Szerszeniu, "innocent until proven guilty". Zwłaszcza że w Kansas, środku pasa biblijnego policjant-poganin, zwłaszcza taki który się z tym nie kryje, jest bardzo łakomym kąskiem dla karierowiczów w prokuraturze, którzy szukają łatwej trampoliny do kariery w DA.

Re: Wieści z USA

PostNapisane: poniedziałek, 9 lipca 2012, 19:28
przez Thorbiern
Nie ma co facetowi dorabiać gęby. Zrobił wiele dobrego, dla wielu ludzi. Wielu pokazał Asatru jako drogę wyjścia z rynsztoka. Zdanie sądu , ani pijawek z domu opieki nic tu nie zmienia. Moja dobra opinię o nim mogłaby zmienić tylko oskarżająca go wypowiedź jego matki.

Re: Wieści z USA

PostNapisane: wtorek, 10 lipca 2012, 09:08
przez KozioU
Z tym też różnie bywa. Starsi chorzy ludzie (pani Stinson jest po wylewie) są bardzo podatni na manipulację, zwłaszcza że w sprawę zaplątany jest drugi brat... Skoro "jesteśmy naszymi uczynkami" to ja będę osądzał po tych uczynkach, które widzę, czyli po jego działalności publicznej i po tym, jak podejdzie do publicznego wyjaśnienia tej sprawy i odzyskania dobrego imienia (a to będzie mógł zrobić dopiero po zakończeniu sprawy sądowej).

Re: Wieści z USA

PostNapisane: wtorek, 10 lipca 2012, 09:45
przez Vrede
Liczę na to, że mu się to uda. To co robił dla społeczności Asatru było słuszne i honorowe - i to ciągle się dla mnie liczy.