Wieści z USA

czyli znalezione po drodze

Wieści z USA

Postprzez Viking » wtorek, 26 kwietnia 2011, 20:16

Ostatnio sporo czasu spędzam na forum Asatru Folk Assembly - rozmawiamy sobie o Wicca i co się okazuje. Otóż na Zachodzie bardzo czesto jest ona traktowana jako "religia przejściowa" czyli wielu ludzi na poczatku swej drogi interesuje się Wicca po czym "idzie dalej" - przechodząc z neo-pogaństwa do pogaństwa. Czesto słyszy się o Asatru-wiccanach czyli ludziach którzy od Wicca coraz bardziej idą w kierunku Asatru (czasem miksując te tradycje) albo o ludziach którzy odeszli od Wicca i innych podobnych wierzeń na rzecz Asatru - nigdy natomiast nie słyszano o asatryjczyku który przeszedłby na Wicca. Ciekawe są też liczby - na angielskiej ziemi mamy niecałe 8 tys Wiccan co wydaje się małą liczbą(to mniej niż liczba wyznawców litewskiego pogaństwa albo troszke więcej niż naszych rodzimowierców) jak na europejski "matecznik" tej religii oraz na to że słyszałem już że mamy tam jakieś 50-100 tys Wiccan -jest też aż 31 tys pogan nieokreslonych w spisie. Ogólnie spis powszechny pokazał tam jakieś 42 tys pogan, jesli weźmiemy tych nie uwzględnionych i to że mineło 10 lat (a liczba pogan cały czas wzrasta) to pewnie jest ich tam teraz z 70-80 tys.

Inna ciekawa kwestia to to że liczbę wyznawców Asatru na świecie oceniono tam na 6 tys czyli śmiesznie mało. Myśle że może to być tak jak z polskim RKP - jest tylko 400-500 członków i ktoś by powiedział że tylu mamy rodzimowierców a tak naprawde to 1/10 albo i mniej. Z tymi 6 tys wyznawców Asatru może być podobnie...
"Życie człowieka to zadanie,
Spełnia się poprzez trud i znój
Dzieło to twoje powołanie,
Dzielnym niech będzie żywot twój! "
Viking
 
Posty: 151
Dołączył(a): środa, 20 kwietnia 2011, 22:28

Re: Wieści z USA

Postprzez Szerszen » wtorek, 26 kwietnia 2011, 22:04

Wiesz Vikingu, nie chcę robić za "advocatus diaboli" ale jak jakiś czas temu rozmawiałem z jednym z kolegów Agni, to on się określał jako wiccanin ale i asatryjczyk, bo z jednej strony honorował naszych bogów a z drugiej jak chodzi o magię leciał do wiccan i w ich obrzedy.
Ja tego nie rozumiem, ale ja wielu rzeczy ostatnio nie rozumiem.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wieści z USA

Postprzez Szept » środa, 27 kwietnia 2011, 05:17

Nie tylko TY Szerszeń :)

Ja ostatnio spotykam chrześcijan, którzy zajmują sie magią i wrózbiarstwem, uzdrawianiem Reiki a wszystko pod natchnieniem Ducha Świętego. Chodzą wciaż na msze, przyjmuja sakrament komunii i uważają, ze skoro sumienie pozwala to Kościół się myli, bo wszak Jezus uzdrawiał przez Reiki.
Wiele innych osób też miesza juz wyznania i obrzędy tworząc chyba własne religie, a biorąc z innych tylko to, co pasuje i wygodne. Takie przynajmniej robi to na mnie wrażenie.
Jeśli do wody, ognia, ziemi i wiatru dołożymy miłość, powstanie energia. Nazwę ją kosmosem.
I założę własny.
Avatar użytkownika
Szept
 
Posty: 197
Dołączył(a): piątek, 8 kwietnia 2011, 06:31

Re: Wieści z USA

Postprzez Ask » środa, 27 kwietnia 2011, 09:09

Szept napisał(a):Nie tylko TY Szerszeń :)

Ja ostatnio spotykam chrześcijan, którzy zajmują sie magią i wrózbiarstwem, uzdrawianiem Reiki a wszystko pod natchnieniem Ducha Świętego. Chodzą wciaż na msze, przyjmuja sakrament komunii i uważają, ze skoro sumienie pozwala to Kościół się myli, bo wszak Jezus uzdrawiał przez Reiki.
Wiele innych osób też miesza juz wyznania i obrzędy tworząc chyba własne religie, a biorąc z innych tylko to, co pasuje i wygodne. Takie przynajmniej robi to na mnie wrażenie.


Właśnie...
To chyba fachowo nazywa się Erą Wodnika czyli synkretyczną czkawką po New Age :ugeek: :mrgreen:
Ask
 
Posty: 187
Dołączył(a): wtorek, 29 marca 2011, 12:28

Re: Wieści z USA

Postprzez xxx » środa, 27 kwietnia 2011, 10:54

Strasznie mnie śmieszy, że tacy ludzie, postępujący świadomie wbrew zakazom własnej religii nazywają się chrześcijanami... dowodzi tylko tego, że całe to chrześcijaństwo to jedna wielka hipokryzja, nic innego... jaki pan, taki kram w sumie.
xxx
 

Re: Wieści z USA

Postprzez Szept » środa, 27 kwietnia 2011, 11:36

Wiesz, mnie to dziwi, ze z takim podejsciem nie poszukaja sobie anwet w chrześcijaństwie czegoś bardziej elastycznego i bliższego pogladom, choćby gnoza.
Albo przejdą na taki bezwyznaniowy Absolutyzm i maja dowolna interpretację. Można uznawać politeistycznie wielu Bogów, a jednocześnie wierzyc w istnienie Absolutu nadrzędnego nad nim, czakry, reinkarnacja, anioły, wróżby a nawet rzucanie klątw jak jzu ktoś bardzo chce, a wszystko wolno. Tyle, ze tu nie ma wspólnot i kościołów, swiąt itd.
Więc ciekawe, czy pewne rzeczy są ludziom potzrebne by przynależeć do wspólnoty czy by móc odnajdywać mistyczne uniesienia w kontakcie z boskością. Bo jeśli to pierwsze, to ok, ale wypadałoby się trzymać zasad całej wspólnoty, a jeśli to drugie, to tzreba odrzucić niedzielne modły czy inne rytuały wspólnotowe ku czci. Coś za coś.

I jak juz sobie jakaś drogę wybierze, to tzreba to nazwać po imieniu. Nie można być katolikiem, jednocześnie nim nie będąc, bo tu chyba nawet sakramenty nie pomogą. Nie mozna byc trochę tym, troche tamtym.
Jeśli do wody, ognia, ziemi i wiatru dołożymy miłość, powstanie energia. Nazwę ją kosmosem.
I założę własny.
Avatar użytkownika
Szept
 
Posty: 197
Dołączył(a): piątek, 8 kwietnia 2011, 06:31

Re: Wieści z USA

Postprzez xxx » środa, 27 kwietnia 2011, 11:47

To jest moim zdaniem owczy instynkt stadny. Podejrzewam, że większość ludzi nie ma tego, co można by określić jako "instynkt mistyczny". I łamanie zasad wiąże się z lękiem przed jednoznacznym określeniem się jako ktoś spoza wspólnoty... poza tym są przecież pasterze i jest sakramentalny rytuał zwalania z siebie odpowiedzialności za swoje postępowanie na bóstwo... tyle, że niektórzy podchodzą do tego w sposób całkowicie pozbawiony godności, łamiąc zasady celowo i świadomie, od samego początku z nadzieją, że zostanie im to wybaczone...

ale dobra, nie śmiećmy już tu, temat czego innego dotyczy :)
xxx
 

Re: Wieści z USA

Postprzez kairve » środa, 27 kwietnia 2011, 12:06

Elwinga napisał(a):Strasznie mnie śmieszy, że tacy ludzie, postępujący świadomie wbrew zakazom własnej religii nazywają się chrześcijanami... dowidzi tylko tego, że całe to chrześcijaństwo to jedna wielka hipokryzja, nic innego... jaki pan, taki kram w sumie.


OffTopic!
Jeśli chrześcijanie mówią że kościół się myli to to jest ok, bo nie muszą być katolikami. ;) Z tym wróżbiarstwem to już gorzej. ;> Ale przecież od jakiegoś czasu mamy religijny supermarket... Mnie nic do tego - ja stosuję się do kulinarnego powiedzonka mojej znajomej - "ma być gourmet a nie burdel".


A ontopic... Też nie chcę być adwokatem diabła, ale po pierwsze wiccanie to "ukryte dzieci Bogini", więc kto wie - jako hermetyczni i okultystyczni, niekoniecznie muszą się prężyć przed każdym że są wicca (wyjątkiem od tej reguły jest naturalnie nasz kraj :P).

Po drugie, Vikingu, w USA jest wszystko. USA to właśnie taki religijny burdel, bo jedynymi skonkretyzowanymi ruchami choćby społecznymi to mógł być W.A.S.P. czy Ku-Klux-Klan. Teraz zostały jakieś niedobitki zradykalizowanych ewangelików, którzy się po nich zachowali. Purytanie to już pieśń przeszłości raczej...

I trzeba rozróżnić dwie rzeczy - wicca gardneriańskie/aleksandriańskie i "wszystko inne". ;) Gardner co prawda spiął poślady w latach 40., ale zaraz potem mieliśmy beatników, a potem hipisowską rewolucję której efektem jest właśnie ogólny kształt semantyczny 'wicca' oraz 'druidyzm'. Wkładam rękę w wilczą paszczę i twierdzę, że gros wiccan z USA to są samorodne "tradycje". W sumie to śmieszna sprawa, że np. wiccanie łapią strasznego bulwersa jak ktoś śmie się nazywać wiccaninem, nie będąc w linii, a asatryjczycy (mimo też konkretnego nazewnictwa asatru - czyli Sveinbjorna; i często niesłusznych inklinacji rasistowskich) jakoś po prostu "możemy się dogadać" :P No ale tu też wchodzi w paradę chyba i społeczny wymiar religii, więc temat zamykam. :P

Z tym zainteresowaniem wicca... No nie ma się co dziwić, to najpopularniejsze słowo jeśli chodzi o coś co choćby zahacza o (neo)pogaństwo. Ot, choćby ja zacząłem się przyglądać temu wszystkiemu, gdy zobaczyłem smaczną wiccankę w "Blair Witch 2" :P

Co do małej liczby wiccan w UK. A nie pomyślałeś, że ilość nie może przeważyć nad jakością? :twisted:

Viking napisał(a):jesli weźmiemy tych nie uwzględnionych i to że mineło 10 lat (a liczba pogan cały czas wzrasta) to pewnie jest ich tam teraz z 70-80 tys.


Masz jakieś dowody na poparcie tego stwierdzenia, czy to tylko radosne myślenie życzeniowe?
kairve
 

Re: Wieści z USA

Postprzez Wotan » środa, 27 kwietnia 2011, 12:10

Szept napisał(a):Nie tylko TY Szerszeń :)

Ja ostatnio spotykam chrześcijan, którzy zajmują sie magią i wrózbiarstwem, uzdrawianiem Reiki a wszystko pod natchnieniem Ducha Świętego. Chodzą wciaż na msze, przyjmuja sakrament komunii i uważają, ze skoro sumienie pozwala to Kościół się myli, bo wszak Jezus uzdrawiał przez Reiki.
Wiele innych osób też miesza juz wyznania i obrzędy tworząc chyba własne religie, a biorąc z innych tylko to, co pasuje i wygodne. Takie przynajmniej robi to na mnie wrażenie.


Brakuje jeszcze chrześcijan którzy czczą Cthulu jako czwarte wcielenie Chrystusa.


BTW: ta kukiełka z Blair Witch, oznacza coś?
Avatar użytkownika
Wotan
 
Posty: 228
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:37

Re: Wieści z USA

Postprzez Szerszen » środa, 27 kwietnia 2011, 12:25

Czasami kukiełka oznacza po prostu kukiełkę Wotanie... ;-)

Cthulu fhtagn.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Następna strona

Powrót do Ze świata i nie tylko

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron