Strona 6 z 8

Re: Oddział AFA w Polsce

PostNapisane: sobota, 20 kwietnia 2013, 19:29
przez Viking
No i super @]:D Nie no co jak co ale Asatru Polska działa jednak poza FB i bardzo mnie to cieszy - sam miałem okazje być na święcie zorganizowanym przez Asatru Polska i miło to wspominam. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie aby organizacje które się tym zajmują były 2/3 albo i 5 byle by nie dublować swoich tekstów i wniosków.
AFA to zbiór asatryczyków którzy postawili sobie określone cele opisane w statucie - poza tym ludzie ci mogą działać zupełnie osobno na rzecz swoich kindredów. AFA nikomu nie mówi a nie ustala oficjalnego stanowiska co do tego jaka jest natura bogów, znaczenie run czy co się dzieje po śmierci (oczywiscie AFA publikuje teksty na ten temat ale każdy z członków może mieć na ten temat włąsne "lokalne" zdanie jak to w Asatru). Nie ma u nas jednego tłumaczenia Havamal czy mitów, nie ma jednego obrazu Norn czy Walkiri ani jednego :kanonu" rytuałów - nawet kalendarze są lokalne. To co nas łączy to cele które chcemy realizować pomagając sobie wzajemnie jak tylko się da...

Re: Oddział AFA w Polsce

PostNapisane: sobota, 20 kwietnia 2013, 19:31
przez Aeger
Hrefna napisał(a):Nie byłabym pewna czy podpięcie pod organizację zza oceanu tak podnosi prestiż. Przecież za miedzą mamy inne, europejskie...
No, chyba że w grę wchodzi US-filia... (nie jako filia czyli organizacja podrzędna, a jako -filia czyli mówiąc potocznie niezdrowa fascynacja...).


Ale w grę wchodzą dolary droga Hrefno ]:) Poza tym nikt nie zakazuje współpracować AFA Polska z innymi organizacjami, ba! To jest nawet wskazane.

Re: Oddział AFA w Polsce

PostNapisane: sobota, 20 kwietnia 2013, 19:39
przez Viking
Bardzo piękne zdjecia Ulfie ale troche to wygląda tak jakby je wkleił Rodzimowierca Słowiański który nie może pojąć że Polak został Asatryjczykiem ]:D
A AFA to organizacja międzynarodowa (owszem zdominowana przez amerykanów) i łaczy ludzi o pewnych poglądach, celach itd jeśli tacy ludzie są w Polsce to dlaczego AFA ma tutaj nie być? Nawet jeśli nasza filia będzie malutka bo bedzie u nas poza mną tylko 4-5 osób które pasują do tego sposobu myślenia to i tak to ma sens

Re: Oddział AFA w Polsce

PostNapisane: sobota, 20 kwietnia 2013, 19:45
przez Ulf
Hyh... a rodzimowierca germanski nie moze wklejac takich zdjec, Vikingu? ;)
MY tez jestesmy tutejsi i rodzimi...

Re: Oddział AFA w Polsce

PostNapisane: sobota, 20 kwietnia 2013, 19:53
przez Hrefna
Można nawet powiedzieć, że Słowianie są elementem napływowym - i o wiele krócej byli na tych terenach zadomowieni - od przybycia do chrystianizacji 500 lat ledwie, podczas gdy plemiona gockie czy wandalskie o wiele dłużej ;)

no ale dobra, ja nieobiektywna jestem, bo mam amerykowstręt.

Re: Oddział AFA w Polsce

PostNapisane: sobota, 20 kwietnia 2013, 20:29
przez Aeger
Na Mazurach jest wszystko oprócz ryb bo te kłusownicy wyłapali.
Bardzo dobrze że rozmawiamy, przynajmniej znamy swoje wzajemne stanowiska w sprawie.

Re: Oddział AFA w Polsce

PostNapisane: sobota, 20 kwietnia 2013, 21:15
przez Viking
Ja zwyczajnie jeśli chodzi o kwestie związane z Asatru nie zwracam uwagi na podziały narodowe...

Re: Oddział AFA w Polsce

PostNapisane: sobota, 20 kwietnia 2013, 21:33
przez Hrefna
OffTopic!
Tu nie chodzi o podziały narodowe. Tu chodzi o tereny, na których wyznawano konkretnych bogów, w konkretny sposób, o tereny, na których panują konkretne "landvaettir". W pewnym sensie o pamięć miejsc.
Ale tu przenosimy się do odwiecznego sporu etno- i eko-. Tudzież do wzmianek i dyskusji o sensie przenoszenia rodzimych wierzeń w zupełnie inne zakątki świata, zamiast nawiązywać kontakt z panującymi TAM istotami w sposób, jaki wypracowali rdzenni mieszkańcy. Co może prowadzić do zbędnej sprzeczki, więc lepiej zamilknę.

Re: Oddział AFA w Polsce

PostNapisane: sobota, 20 kwietnia 2013, 21:41
przez Thordis
Viking napisał(a):Nic jednak nie stoi na przeszkodzie aby organizacje które się tym zajmują były 2/3 albo i 5 byle by nie dublować swoich tekstów i wniosków.


A w każdej po 5 osób? To po co nadawać temu rangę organizacji? Do tej pory kilkuosobowe grupy o wspólnych celach i poglądach też istniały i nazywało się je...uwaga, uwaga... kindredami. Po co komu pierdylion organizacji dla pięćdziesięciu osób w całym kraju? A skoro te 50 osób i tak nie umie dojść z sobą nawzajem do ładu i stworzyć jednej wspólnej organizacji, to sens ma tylko albo spięcie się i jedna z dużą tolerancją na podejścia indywidualne, lokalne zwyczaje i rozbieżność poglądów, albo w ogóle nie zrzeszanie się. Sorki, ale to takie bardzo polskie - gdzie 10 Polaków tam 10 różnych frontów i co najmniej 8 samodzielnych organizacji... Sejmik szlachecki i każdy sobie rzepkę skrobie. I potem wychodzi paradoks typu <<jesteśmy religią społeczną, ale najważniejszy jest indywidualizm i brońcie nas bogowie przed nagięciem własnego "ja" do społecznego "my">>.

Re: Oddział AFA w Polsce

PostNapisane: niedziela, 21 kwietnia 2013, 06:56
przez Szerszen
@Thordis @]:D @]:D @]:D @]:D