Strona 2 z 4

Re: Wyświechtany Mjölnir

PostNapisane: poniedziałek, 24 grudnia 2012, 12:05
przez Michał
Thordis napisał(a): jeżeli ktoś ma fantazję nosić sobie na szyi Mjölnir, bo sądzi, że tym sposobem "przypakuje", będzie bardziej zajebistym, mega turbo wyjechanym w kosmos przekoksem... to jakoś nie sądzę, że coś mu to da. Trochę się mija z celem. Sądzę, że łatwiej byłoby regularnie chodzić na siłownię. I zdrowiej - dla ciała i psychiki.


Ja podczas treningów nie rozstaję się z młotem ]:D
Z resztą, w ogóle się z nim nie rozstaję...
Co do Swastyki, to uważam że w naszym kręgu kulturowym ona została spaczona już na dobre i nie wyobrażam sobie, żeby ktoś chodził sobie ze swastyką na ulicy, a inni by reagowali ,,O! Nosi pogański symbol...". Raczej reaguje się ,,Naziol j******ny" :argument:

Re: Wyświechtany Mjölnir

PostNapisane: poniedziałek, 24 grudnia 2012, 12:20
przez KozioU
No popatrz, a jednak inteligentni ludzie patrząc na taki kamień pamiątkowy nie myślą że leży tu "naziol j...ny".
Obrazek

Re: Wyświechtany Mjölnir

PostNapisane: poniedziałek, 24 grudnia 2012, 15:38
przez Michał
Jak by nie patrzeć, to trochę inna sytuacja. Krzyż celtycki na grobach w Danii również nie budzą raczej negatywnych skojarzeń ;)

Re: Wyświechtany Mjölnir

PostNapisane: wtorek, 25 grudnia 2012, 11:21
przez Thordis
Michał napisał(a):
Thordis napisał(a): jeżeli ktoś ma fantazję nosić sobie na szyi Mjölnir, bo sądzi, że tym sposobem "przypakuje", będzie bardziej zajebistym, mega turbo wyjechanym w kosmos przekoksem... to jakoś nie sądzę, że coś mu to da. Trochę się mija z celem. Sądzę, że łatwiej byłoby regularnie chodzić na siłownię. I zdrowiej - dla ciała i psychiki.


Ja podczas treningów nie rozstaję się z młotem ]:D


Między Tobą, a opisanym przypadkiem widzę subtelną różnicę ;P

Re: Wyświechtany Mjölnir

PostNapisane: poniedziałek, 7 stycznia 2013, 21:32
przez Viking
Ja tam nie mam zamiaru sprawdzać czy ktoś nosi Młot dlatego że jest Asatru czy dlatego że słucha metalu a może ma nazistowskie poglądy - mam lepsze sprawy na głowie niż zastanawianie się nad takimi rzeczami @]:D

Re: Wyświechtany Mjölnir

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2013, 17:55
przez Leśna
Sylcia napisał(a):
o 1000% więcej mnie wkurzają ludzie identyfikujący swastykę z faszyzmem/Hitlerem. to jest dopiero przesrane. niby nie moja sprawa, ale mnie rani aż tak wielkie zbeszczeszczenie symbolu innej kultury


Jeśli nie znasz to pewnie Cię zainteresuje ]:)
http://www.swastika.cba.pl/index.html

Re: Wyświechtany Mjölnir

PostNapisane: środa, 23 stycznia 2013, 08:41
przez Gotthard
Mnie przyznam szczerze to nie przeszkadza. Mam do tego taki sam stosunek jak do krzyża. Kto i w jaki sposób sie z nim identyfikuje to jego sprawa. Niemniej jednak dawno temu, kiedy pewien katofaszysta zobaczył mój Mjolnir i ucieszony klaszcząc stwierdził, ze moje poglądy podobne do jego poglądów, powiesilem na szyi młotki dwa. Jeden jak to mój Młody twierdzi nie młot to a kilof, ale mniejsza z tym :) Katofaszysta usłyszał, ze to krasnoludzkie narzędzia górnicze. Z naziolami i innymi mlotonosicielami przestał mnie utożsamiać :)

Re: Wyświechtany Mjölnir

PostNapisane: środa, 23 stycznia 2013, 14:54
przez Satu
Szczerze powiedziawszy to nie jest kwestia tylko Młota, ale wszystkich, absolutnie wszystkich symboli - dobra, poza krzyżem. Ignorancja w tym względzie jest ogromna, niestety, jeszcze nie znalazłam sposobu na uodpornienie się na nią i gdy słyszę takie głupoty to krew mnie zalewa i czuję się stworzona do niesienia wiedzy i prawdy. Gorzej, że ludzie mają gdzieś co symbole znaczą i jak raz uznają, że Młot to naziści/metale a pentagram sataniści to trwają przy tym choćby ich tym Młotem sam Thor zdzielił.

Re: Wyświechtany Mjölnir

PostNapisane: środa, 23 stycznia 2013, 16:11
przez Thordis
Satu napisał(a): i czuję się stworzona do niesienia wiedzy i prawdy.


A to już akurat niezdrowy objaw ;P

Re: Wyświechtany Mjölnir

PostNapisane: środa, 23 stycznia 2013, 16:21
przez Satu
Na szczęście dotyczy tylko kwestii religio- i symboloznawczych (czasem jeszcze takich, że Napoleon nie był malarzem), więc aż tak tragicznie jeszcze ze mną nie jest ;)