Centralizacja / rejestracja

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Vrede » czwartek, 25 kwietnia 2013, 17:40

Pojawia się pytanie - co z tzw "jedynkami"? Jeżeli ktoś nie ma kindredu czy innangarth, z którym by się utożsamiał (a takich osób będzie trochę) to co ma zrobić? Głosy tych ludzi będą równie ważne. Wydaje mi się, że można by to rozwiązać na dwa sposoby. Albo dana osoba dogada się z najbliższą jej grupą (bliską geograficznie lub odległą ale zaprzyjaźnioną, do której ma zaufanie) albo trzeba by stworzyć "grupę niezgrupowanych", która wybrałaby sobie reprezentanta. Opcja druga niezbyt mi się podoba, a opcja pierwsza nie zawsze będzie możliwa do zrealizowania. A może macie jeszcze jakies pomysły?
Żeby sprawę uprościć a nie komplikować nadmiernie - jeżeli nie znajdziemy dziś rozwiązania to zawsze można ten temat poruszyć na nadchodzącym tingu :-P
Avatar użytkownika
Vrede
 
Posty: 933
Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 21:56
Lokalizacja: Wrocław i Oslo

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez KozioU » czwartek, 25 kwietnia 2013, 18:29

"A jaką metodą wybierzemy metodę głosowania?" ]:D
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Ulf » czwartek, 25 kwietnia 2013, 18:37

To po co maja sie ludzie zjezdzac na thing, skoro i tak decyzje bedzie podejmowac grupka "delegatow"?
Troche to bez sensu. Chyba ze chodzi tylko o wspolne napicie sie piwa ]:)

Thing to odpowiednik walnego zebrania w stowarzyszeniu. Czy na takich zebraniach, tez tylko zarzad podejmuje i zatwierdza uchwaly?
Ulf
 

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Thordis » czwartek, 25 kwietnia 2013, 19:37

Ulf, czyli sugerujesz totalną demokrację ateńską? Przyjeżdża dowolna ilość osób, każdy gada co chce, siedzą dwa tygodnie, a i tak nic z tego nie wynika? Bez żadnego porządku, chaos i sejmik szlachecki? Ja osobiście widzę czarno takie rozwiązanie. Zwyczajnie - mało realistyczne. U-TO-PIA.

1. Kto podjąłby się organizacji czegoś takiego (dla nieograniczonej ilości ludzi włącznie z nieletnimi?), gdzie, kiedy, za ile i w jakich warunkach? 2. Ile czasu miałoby trwać wypowiadanie własnych opinii na każdy temat przez każdego kto ma na to ochotę z osobna? Kto ma tyle czasu, żeby tam przesiedzieć? 3. Jednomyślność jest w tym wypadku nierealna, kompromis też nie i wiadomo, że i tak wyjedziemy stamtąd skłóceni i bez żadnych decyzji. 4. Część osób może się bać zabrać głos ze strachu przed "opinią publiczną", inni, bardziej krzykliwi, zakrzyczą ich na śmierć. 4. Brak jakiejkolwiek organizacji = anarchia. 5. Może to zabrzmi skrajnie chamsko, ale ja nie wierzę w to, że każdy, ale to dokładnie każdy, kto uważa się za asatryjczyka jest osobą megaogarniętą, która umiałaby się zachować na takim zebraniu i uszanować powagę sytuacji.

Historia pokazuje, że w Polsce sejmy szlacheckie nie miały racji bytu, a sejm w formie "reprezentantów wybranych przez lud" jeszcze jakoś funkcjonuje. Sorki, ale wszystko musi być jakoś zorganizowane, żeby działało. Choćby i jakkolwiek. Ale wszystko, co polega na totalnej wolnej amerykance źle się kończy. Niestety, we wszystkim jakiekolwiek zasady muszą istnieć.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Ulf » czwartek, 25 kwietnia 2013, 20:34

oczywiscie ze zasady musza istniec - ale demokracja bezposrednia jest zdecydowanie bardziej demokratyczna od tej posredniej.
Pierwsza dziala na zasadzie " nic o nas bez nas", druga zas daje mozliwosc mniejszosci rzadzic wiekszoscia.
Czy np. moze 90% Polakow popiera aktualny rzad i ktory przez nich zostal wybrany ? A jesli nie popiera i nie zostal wybrany to dlaczego nimi rzadzi? Ot zagadka... (demokratyczna :P )
Ulf
 

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Thordis » czwartek, 25 kwietnia 2013, 20:42

Ok, ale tutaj w pełnej rozciągłości masz rację. Oczywiście, że demokracja bezpośrednia jest najsprawiedliwsza. Ale czy nie przypadkiem za bardzo utopijna? Podaj mi sensowne rozwiązania dla argumentacji, którą przedstawiłam wyżej, a bardzo chętnie się z Tobą zgodzę. Nie przeczę, że tak by było lepiej, ale nie widzę też realnego rozwiązania problemów natury technicznej i... natury ludzkiej, niestety. Ja nie widzę, a mówię wyłącznie za siebie. Jeżeli ktoś inny jest w stanie je przeskoczyć - chwała mu za to.

I owszem, pierwszy thing jako Allthing w warunkach totalnie polowych, podczas którego wszyscy demokratycznie po prostu wybierają spośród siebie nazwijmy to przyszłą radę. Jak najbardziej. Ale gdy każda decyzja miałaby wymagać zjechania się wszystkich (i jakich wszystkich? tylko asatryjczyków? tylko członków stowarzyszenia? tylko pełnoletnich członków stowarzyszenia? "wszystkich kogokolwiek"?) w formie walnego zgromadzenia, to się stanie zwyczajnie mało realne technicznie i mocno chaotyczne.

Zresztą nawet w historii walne zgromadzenie "wszystkich" to właśnie Allthing. "Zwykły thing" to już raczej węższa grupa reprezentująca.
Ostatnio edytowano czwartek, 25 kwietnia 2013, 20:47 przez Thordis, łącznie edytowano 1 raz
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Viking » czwartek, 25 kwietnia 2013, 20:44

Jest jeszcze jedno pytanie - jak dla mnie bardzo istotne. Mianowicie jak będziecie oceniać kto ma prawo się na thingu pokazać?? Wejdzie wam grupa nazi-asatru albo wicca-asatru albo asatru coś i co zrobicie? Oczywiście możecie ich nie uznać ale na jakiej podstawie będzie prowadzona selekcja i kto będzie o tym decydował? Jak jest jedna organizacja to jest łatwiej ale tutaj aby to zrobić musiscie dość jasno określić kto "jest asatryjczykiem" według was aby prawo było jednakowe dla wszystkich. Inaczej będziecie się kierować sympatiami, antypatiami, pogłoskami itd Jeszcze inna sprawa jak sprawdzić czyjeś kompetencje? Nie sztuka jak już się usłyszy o Asatru zebrać paru kolegów, wybrać reprezentanta wysłać go na thing - ale potem taka osoba zagłosuje w istotnej sprawie nie mając np o tym pojęcia...jak to sprawdzić? Nie czepiam się tutaj ale widze realne problemy - bo taki zlot wymaga albo jakiejś centralizacji/konfederacji (i będzie to wtedy thing zrzeszonych tych i tych organizacji) albo sam nie wiem czego bo też nie mam pomysłu jak to rozwiązać @]:D Ale generalnie na etapie tego jak dziś wygląda Asatru nie jesteśmy w stanie zweryfikować wiedzy i kompetencji osób które się tam pojawią - a na pewno nie wszystkich. Pozatym tak jak mówie za chwile okaże się że np w Polsce jest 1000 osób o poglądach nazistowskich z młotem Thora na szyi - powiedzą że są Asatru i przegłosują co będą chcieli bo wyślą 20 delegatów z jakichś tam organizacji.
"Życie człowieka to zadanie,
Spełnia się poprzez trud i znój
Dzieło to twoje powołanie,
Dzielnym niech będzie żywot twój! "
Viking
 
Posty: 151
Dołączył(a): środa, 20 kwietnia 2011, 22:28

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Viking » czwartek, 25 kwietnia 2013, 20:49

I jeszcze jedno - o czym miałby taki thing radzić? Jeśli to będzie konfederacja kilku organizacji to rozumiem dogadujecie się i ustalacie to to i tamto. Zresztą zawsze będzie on decydował tylko o sobie bo nie żyjemy w jednej społecznosci jak to było dawniej i jesli na thingu kogoś nie będzie to i jego decyzja nie będzie go obowiązywała - a jak bedzie i mu się nie spodoba to też nic go nie zmusi do zrobienia tego czy tamtego.
"Życie człowieka to zadanie,
Spełnia się poprzez trud i znój
Dzieło to twoje powołanie,
Dzielnym niech będzie żywot twój! "
Viking
 
Posty: 151
Dołączył(a): środa, 20 kwietnia 2011, 22:28

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Thordis » czwartek, 25 kwietnia 2013, 20:52

No i Viking tutaj zauważył jeszcze jedną bardzo istotną sprawę.

Viking napisał(a):Wejdzie wam grupa nazi-asatru albo wicca-asatru albo asatru coś i co zrobicie? Oczywiście możecie ich nie uznać ale na jakiej podstawie będzie prowadzona selekcja i kto będzie o tym decydował? Jak jest jedna organizacja to jest łatwiej ale tutaj aby to zrobić musiscie dość jasno określić kto "jest asatryjczykiem" według was aby prawo było jednakowe dla wszystkich.


To rzeczywiście jest kolejny realny problem, jeżeli miałoby się dopuścić do uczestnictwa w thingu "każdego kto chce". I pytanie: kto jest kompetentny do tego, aby oceniać poziom cudzej "asatryjskosci" i na jakiej podstawie ją oceniać? Warto się nad tym zastanowić.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Viking » czwartek, 25 kwietnia 2013, 21:02

Bo ja rozumiem idee - jest bardzo fajna i ciekawa ale to troche tak jakby robić zjazd wszystkich chrześcijan czy reprezentatntów wszystkich chrześcijańskich organizacji. Jeśli weźmiemy pod uwage tylko te zarejestrowane to nie ma problemu ale gdy uwzględnimy wszystkie grupy które uznają się za chrześcijańskie to będzie wielki bajzel. A wiadomo że w Asatru nie wszyscy muszą się rejestrowć, nie wszyscy chcą - zresztą w naszych warunkach taka grupa może liczyć 10 osób i powstać wczoraj. Jak ocenić czy to 10 nazistów, 10 kompetentnych osób czy może 10 idiotów? Weryfikacja nie jest łatwa a jak już kogoś wpuścicie i będzie miał prawo głosu to może się okazać że "prawdziwi" asatryjczycy nic nie znaczą na thingu bo innych jest wiecej.
Nie wiem ja to widze w gronie organizacji jakiejś czy w gronie kilu organizacji które się znają i współpracują albo choć uznają swój autorytet - wpuszczenie każdego to utopia.
"Życie człowieka to zadanie,
Spełnia się poprzez trud i znój
Dzieło to twoje powołanie,
Dzielnym niech będzie żywot twój! "
Viking
 
Posty: 151
Dołączył(a): środa, 20 kwietnia 2011, 22:28

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Neopogańskie ścieżki i bezdroża

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron