Centralizacja / rejestracja

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Vrede » środa, 24 kwietnia 2013, 12:18

@Aeger, @Thordis - chyba każde z Was zupełnie inaczej rozumie pojęcie "ugładzonego wizerunku", więc warto by to w końcu doprecyzować. Jeżeli mówimy o "uładzaniu" w sensie niedomówień, przesadzonej neutralności i nudnej poprawności politycznej (której tutaj raczej nikt nie wyznaje) - to zdecydowane NIE. Jeżeli mówimy o mądrym doborze słów - jak najbardziej jestem ZA. Może bez takiej przesady jak w tym znanym powiedzonku o dyplomacji dotyczącym tego jak powiedzieć komuś spier...j, żeby aż poczuł radosną ekscytację na myśl o czekającej go podróży... Po prostu stanowczo a jednocześnie z klasą, bez podwórkowego żargonu, tylko na odpowiednim poziomie.

A wracając do tego co zostało napisane wcześniej w szkicu Gotharda. Tym argumentem, który najbardziej do mnie przemawia obecnie za sformalizowaniem ogranizacji są dzieci. Oraz to, że rzeczywiście poprawiłoby to nasz wizerunek i zakończyło notorycznie powtarzające się pytania o związek/stowarzyszenie. Całą resztę da się obecnie załatwić bez tego, np.:
jako organizacja nieformalna nie jesteśmy w stanie np. zarządzić zbiórki pieniędzy ot choćby z filantropijnej chęci pomocy komukolwiek w jakimkolwiek celu. Gdyby się o tym „organa państwa” dowiedziały moglibyśmy mieć kłopoty. Możemy to zrobić jedynie prywatnie jako grupa przyjaciół, po cichu i po kontach, ale nie formalnie jako nieformalna organizacja. Natomiast jako „ciało” posiadające KRS możemy zrobić zdecydowanie więcej. Zbiórka na ratowanie niedźwiedzi, utrzymanie drzewa w parku, czy jakakolwiek inna zbiórka - to tylko przykład. Przykład następny - jeśli komuś z naszych dzieje się źle - moglibyśmy mu pomóc, angażując w to większe siły. Przykład następny jeśli byśmy chcieli zaprosić zagranicznych gości żeby poprowadzili wykłady – to jako kto? Jako organizacja? Czy prywatnie? Co taka wizyta wniesie do społeczności? Dzisiaj, to będzie prywatna wizyta prywatnych osób u prywatnych osób. Jeśli taka wizyta zostanie zorganizowana to raczej nieoficjalnie po cichu i dla wybrańców. Jako legalnie działająca organizacja, moglibyśmy takich ludzi zaprosić i ugościć zgodnie z obyczajem mając na to środki, oficjalnie angażując w to więcej osób zainteresowanych, co nie oznacza, że spotkanie byłoby otwarte, tyle, że zasięg mogłoby mieć większy.

- inicjatywy ekologiczne już zostały omówione w wątku dotyczącym działalności AFA - lepiej przyłączyć się do większych i znanych organizacji, jeśli chcemy pomagać na większą skalę w tym momencie
- pomaganie współwyznawcom cały czas funkcjonuje (przynajmniej u nas, nie wiem jak u wszystkich asatryjczyków w Polsce, wypowiadam się za Wrocław i naszych przyjaciół). Możemy zwiększyć skalę tego zjawiska, oczywiście. Uważam, że dobrym pomysłem byłoby pomaganie sobie nawzajem w obrębie własnego innangarth. Po pierwsze dlatego, że zna się osobę, którą się wspiera i wie, że fundusz idzie na dobry cel. Po drugie dlatego, że większość osób raczej nie poprosi nikogo o pomoc, to często sprawy delikatne, które łatwiej przeprowadzić, jeśli dana osoba jest kimś więcej niż obcym wierzącym tych samych bogów.
Drugi pomysł - przy okazji dużego zlotu ogólnopolskiego warto zorganizować aukcję, z której dochody zostałyby przeznaczone na wspólne cele. Wielu z nas potrafi zrobić coś pięknego lub użytecznego własnoręcznie, każdy pewnie ma coś czego nie używa a mógłby na taką aukcję przeznaczyć (stary róg, dodatkowy egzemplarz Eddy itd) i na pewno reszta chętnie by coś kupiła wiedząc, że pieniądze są przeznaczone na coś wartościowego.
- Jeżeli chcielibyśmy zaprosić gości zagranicznych na wykłady to w chwili obecnej zapraszamy ich jako Asatru Polska, czyli asatryjczycy z Polski - wcale nie musi to być po cichu i prywatnie w domu i dla jakiś wybrańców... Jako legalnie działająca organizacja mielibyśmy na to środki? A skąd? Ze składek? Z napisania projektu unijnego i odczekaniu nie wiadomo jak długiego okresu czasu aby to dofinansowanie uzyskać, jeśli w ogóle? Po co tak komplikować. Wystarczy kogoś zaprosić, przedstawić koszty pobytu i zapytać czy miałby ochotę podzielić się swoją wiedzą. Właściwie dla każdego obcokrajowca Polska jest rajem tanich zakupów i tanich wczasów, więc dla nich to nie problem zapłacić za kilka dni pobytu. Jeżeli chcemy kogoś zaprosić to ja się tym mogę zająć i załatwię to bez żadnych dodatkowych kosztów. Pewnie, że byłoby pięknie mieć na to pieniądze i zaprosić ludzi do wspaniałego polskiego zajazdu i jeszcze im zapłacić za wykłady - jeśli uda nam się te pieniądze zdobyć. A dopóki się nie uda - zawsze można to zorganizować w inny sposób.

Zgadzam się co do "zarządu" - ta metoda dobrze się sprawdza wśród innych organizacji, u nas też ma spore szanse :-) A właściwie nie widzę lepszej metody niż właśnie ta. Urzekła mnie też końcówka postu Gotharda:
eśli zaczniemy działać legalnie, w oparciu o ramy, które sami stworzymy i zasady, które sami utworzymy i wszyscy będziemy pracować dla dobra społeczności, to nikt nie będzie czuł się pokrzywdzony, pominięty, opuszczony czy odrzucony. Nikt też nie będzie ani umniejszał ani nadmiernie powiększał swojej roli w społeczności. Wszyscy za to będą mieli poczucie dobrze wypełnionego społecznego obowiązku, a robotą której przy rejestracji związku wyznaniowego jest masa po prostu się podzielimy i dźwigniemy to wspólnie. Twórzmy zatem Społeczność legalną, bo nam to po prostu zaprocentuje w każdej sytuacji.

Podpisuję się pod tym również :-)
Avatar użytkownika
Vrede
 
Posty: 933
Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 21:56
Lokalizacja: Wrocław i Oslo

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Dachs » środa, 24 kwietnia 2013, 12:37

Thordis napisał(a):A, przepraszam, kto tutaj POPIERA działalność misyjną? Bo albo ja nie umiem czytać ze zrozumieniem, albo... w ogóle nie umiem czytać.

Wierzę, że nikt. Ale kampania reklamowa jakoś mi się tak skojarzyła.

Ulf napisał(a):Puk, puk... Dzien dobry, panu. Jestesmy z Asatru Polska. Chcielibysmy porozmawiac o Odynie... ]:D

Powalające. Oczami wyobraźni widzę także małe mjoelniry z logo sponsora pozostawiane neofitom...
Absurd sytuacji urzekający.
Dachs
 
Posty: 55
Dołączył(a): środa, 16 stycznia 2013, 12:08
Lokalizacja: Kraków

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Aeger » środa, 24 kwietnia 2013, 12:51

Właściwie dobrze ci się skojarzyła. Dlaczegóz nie zainteresować kogoś tematyką w sposób niekonwencjonalny? Nawet tu nie chodzi o zainteresowanie Asatru a podstawowymi faktami mitologii nordyckiej. Bo prawda jest taka, że lepiej znają grecką, gdzieś hen za morzem, niż tą prawie że domową.
Aeger
 
Posty: 131
Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 22:09
Lokalizacja: Szczecin

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Gotthard » środa, 24 kwietnia 2013, 13:56

Vrede napisał(a):
Drugi pomysł - przy okazji dużego zlotu ogólnopolskiego warto zorganizować aukcję, z której dochody zostałyby przeznaczone na wspólne cele. Wielu z nas potrafi zrobić coś pięknego lub użytecznego własnoręcznie, każdy pewnie ma coś czego nie używa a mógłby na taką aukcję przeznaczyć (stary róg, dodatkowy egzemplarz Eddy itd) i na pewno reszta chętnie by coś kupiła wiedząc, że pieniądze są przeznaczone na coś wartościowego.
- Jeżeli chcielibyśmy zaprosić gości zagranicznych na wykłady to w chwili obecnej zapraszamy ich jako Asatru Polska, czyli asatryjczycy z Polski - wcale nie musi to być po cichu i prywatnie w domu i dla jakiś wybrańców... Jako legalnie działająca organizacja mielibyśmy na to środki? A skąd? Ze składek? Z napisania projektu unijnego i odczekaniu nie wiadomo jak długiego okresu czasu aby to dofinansowanie uzyskać, jeśli w ogóle? Po co tak komplikować. Wystarczy kogoś zaprosić, przedstawić koszty pobytu i zapytać czy miałby ochotę podzielić się swoją wiedzą. Właściwie dla każdego obcokrajowca Polska jest rajem tanich zakupów i tanich wczasów, więc dla nich to nie problem zapłacić za kilka dni pobytu. Jeżeli chcemy kogoś zaprosić to ja się tym mogę zająć i załatwię to bez żadnych dodatkowych kosztów. Pewnie, że byłoby pięknie mieć na to pieniądze i zaprosić ludzi do wspaniałego polskiego zajazdu i jeszcze im zapłacić za wykłady - jeśli uda nam się te pieniądze zdobyć. A dopóki się nie uda - zawsze można to zorganizować w inny sposób.


@Vrede sama odpowiedziałaś sobie na pytanie o środki - swoim własnym pomysłem :) ano właśnie stąd. Z zorganizowania takich akcji, aukcji albo i wręcz zbiórek. I zgadzam się z tym, że jeśli padnie pomysł na zaproszenie kogoś z zagranicy na wykłady, to pewnie sporo z tych ludzi przyjedzie do nas i jeszcze nas wesprze i nie będą chcieli od nas złotówki. Ale są też i pewnie tacy, niemniej wartościowi, którzy chętnie by przyjechali jeśli udałoby się zapłacić za nich za bilet. Są i tacy i tacy. Niemniej, posługując się tym przykładem nie do końca mi o to chodziło, zbyt duży skrót myślowy. Chodziło mi o legalność zbiórek i wszelkiego typu inicjatyw finansowych w świetle polskiego "*&^*@&^*%$@&$^%"*) prawa. Jako organizacja nie działająca w sposób legalny nie możemy tego robić. Chorym przykładem, bardziej jednak trafnym, są babeczki, które się skrzyknęły na jednej wsi i ratując jednostkę Ochotniczej Straży Pożarnej nalepiły pierogów. Potem sprzedawały je na festynie. Chyba nawet nie sprzedawały tylko rozdawały na zasadzie, porcja pierogów za co łaska. Cały utarg z tego przeznaczyły na wsparcie jednostki OSP. Do 4 liter dobrał im się urząd skarbowy, który: 1. nałożył na nie karę za nielegalną zbiórkę, 2. kazał od tego zapłacić podatek. Albo przykład drugi, piekarza który przez ileś lat przekazywał pieczywo, którego nie sprzedał, dla bezdomnych. Skarbówka naliczyła mu VAT za ileś lat oddawania pieczywa i gość po 30 paru latach prowadzenia interesu musiał biznes zamknąć, maszyny sprzedaż, żeby VAT zapłacić.
Dlatego, póki spotykamy się w gronie samych swoich, to możemy taką inicjatywę podjąć niejako "po cichu". Gdyby nam się jednak "zamarzyła" akcja szerzej zakrojona, to bez legalizacji możemy zapomnieć bo kłopoty nas dopadną. W temacie zaś dotacji, hmm... nie myślałem o tym, ale skoro i KozioU i Ty mówicie, że dałoby radę, to temat też jest wart przemyślenia. Oczywiście w jakimś konkretnym celu, ale to jest raczej śpiew przyszłości i nie na teraz.


*) "*&^*@&^*%$@&$^%" - stek słów, które kulturalni ludzie uważają za obelżywe.
Stowarzyszenie Asatryjskie Midgard
http://midgard.org.pl
Avatar użytkownika
Gotthard
 
Posty: 154
Dołączył(a): środa, 30 maja 2012, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Vrede » środa, 24 kwietnia 2013, 14:13

Dotacje to raczej jeszcze "gołąb na dachu" a nie realna opcja. Wcale nie uważam, że to jest rozwiązanie na teraz. Lepiej wyjdzie właśnie to co sami możemy zrobić i nawzajem sobie zaoferować. I przekonałeś mnie przykładem z pierogami :-) @]:D
Avatar użytkownika
Vrede
 
Posty: 933
Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 21:56
Lokalizacja: Wrocław i Oslo

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Viking » środa, 24 kwietnia 2013, 14:14

Sory że się wtrące ale macie przecież stowarzyszenie Jera?? Pod względem prawnym to wiele ułatwia...
"Życie człowieka to zadanie,
Spełnia się poprzez trud i znój
Dzieło to twoje powołanie,
Dzielnym niech będzie żywot twój! "
Viking
 
Posty: 151
Dołączył(a): środa, 20 kwietnia 2011, 22:28

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Vrede » środa, 24 kwietnia 2013, 14:32

Jera to nie AP. Jera z założenia miała być ogólnopogańska, więc jeżeli to ma byc zrobione porządnie to niestety trzeba od nowa. Kwestia nazwy, statutu, zarządu itd.
Avatar użytkownika
Vrede
 
Posty: 933
Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 21:56
Lokalizacja: Wrocław i Oslo

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Ulf » środa, 24 kwietnia 2013, 14:34

Jera z tego co mi wiadomo, nie jest stowarzyszeniem asatryjskim i nigdy takim sensu stricte nie byla. Ale na ten temat moze wiecej Vrede powiedziec, jak sądzę.

[uupps... sie spoznilem :P ]
Ulf
 

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Vrede » czwartek, 25 kwietnia 2013, 16:37

[Dyskusja o thingu przeniesiona tu z wątku a AFA Polska, bo dotyczy bardziej przyszłego stowarzyszenia z pomysłu Gottharda. KozioU]

Thing jest miejscem, gdzie każdy może się wypowiedzieć, w związku z czym nie powinien być on zamknięty tylko na ludzi z AP. Jeżeli natomiast chodzi o podejmowanie decyzji to logicznym jest, iż proces ten zachodzić będzie tylko w gronie oddelegowanych to tej tzw Rady osób. Mniej ludzi = konkretniejsza dyskusja = szybsze załatwienie sprawy.[/color]
Avatar użytkownika
Vrede
 
Posty: 933
Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 21:56
Lokalizacja: Wrocław i Oslo

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Thordis » czwartek, 25 kwietnia 2013, 17:08

Ja uważam, że najsensowniej byłoby, gdyby decyzyjność należała do ograniczonej ilości ludzi - po jednym "delegacie" z poszczególnych mniejszych społeczności - kindredów, grupek lokalnych. Taka osoba najpierw ustalałaby wspólne stanowisko w gronie "swoich", a potem przedstawiała je przed tą "Radą". W ten sposób każdy miałby możliwość się wypowiedzieć, ale już same dyskusje zakończone decyzjami przebiegałyby sprawniej w mniejszym gronie.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Neopogańskie ścieżki i bezdroża

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron