Centralizacja / rejestracja

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Satu » poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 18:59

Dotąd zupełnie nie chciałam i nie zamierzałam zabierać w temacie głosu. Z tej prostej przyczyny, że na forum i w społeczności w ogóle jestem nowa i niezaznajomiona jeszcze zbytnio, poza tym zawiłości założeń różnorakich rejestracji zwyczajnie nie są na moją biedną główkę. Stąd też nadal jedyne co mam zamiar zrobić to zadać kilka pytań, które nasunęły mi się przy czytaniu tego, dla mnie zbyt optymistycznego, elaboratu.

Gotthard napisał(a):ale rejestracja np. stowarzyszenia kindredów jest możliwa


Tylko, z tego co ja się orientuje, ciężko nawet mówić o stowarzyszeniu kindredów. Poza jakimiś odosobnionymi przypadkami trzeba by nazwać tak niewielkie rodziny czy nawet pary, a aż tak chyba nikt nie chce się rozdrabniać. Chyba żeby rozszerzyć kondred na np. grupy w poszczególnych miastach, ale czytając różne wypowiedzi, również w tym temacie, nie mam pewności, czy większość z nich jest na tyle spójna i, przede wszystkim, zintegrowana żeby się do tego posunąć.

Gotthard napisał(a):Nie podnoście tylko głosów sprzeciwu z powodu niemożności spotkania się w jednym czasie w jednym miejscu. W dobie dzisiejszych środków elektronicznych jest to możliwe bez najmniejszych problemów. (...) W świetle polskiego prawa istnieje coś takiego, co się nazywa „reprezentacja wieloosobowa” co oznacza, że wszyscy reprezentanci muszą się podpisać np. pod sprawozdaniem do GUS-u, czy na innych papierach. Ale w dobie podpisów elektronicznych – to jest żadem problem.


Być może to tylko moje uprzedzenia do technologii, ale dla mnie sprawy obgadane tylko w internecie i tam "podpisane" nie są... pełnowartościowe. To nie to samo co zebrać się i normalnie wszystko obgadać, bez "cholera, zmęczona jestem, nie chce mi się tego czytać dziś, niech sobie poczekają". Jednak ja w ogóle jestem aż nazbyt przywiązana do bardziej... tradycyjnych rozwiązań. I spotkań.

Gotthard napisał(a):Następną kontrowersyjną rzeczą w każdej organizacji są pieniądze. Dlatego, żeby wyeliminować chęć jakiejkolwiek kombinacji finansowej przez władze organizacji organizacja powinna być organizacją non profit, a jeśli już profit to mieć w statucie zapisane, że żaden z członków zarządu nie pobiera jakiegokolwiek wynagrodzenia w jakiejkolwiek formie. Wszyscy pracują dla społeczności i na jej rzecz, nie pobierając za to wynagrodzenia, a forsa jeśli takowa się pojawi ze zbiórek, czy innych akcji powinna być przeznaczona na cele statutowe, którym nadrzędnym jest propagowanie Asatru w Polsce. I na ten przykład, to co Coffe napisał moglibyśmy zapłacić za przyjazd na spotkanie, lub w innej formie pomóc


No właśnie gdyby była non profit to choćby ta zbiórka pieniędzy, o której pisałeś wcześniej, na niedźwiedzie czy drzewo w parku nie byłaby nadal możliwa - czy się mylę? - a przecież była jednym z argumentów za. Skoro zaś pójdziemy w stronę profit to w jaki sposób podejmować decyzję co warte jest wydania tych pieniędzy? Jasne, że gdy krzykniemy "zbieramy na rysie!" to kasa z miejsca idzie na rysie, ale gdyby szło o bardziej indywidualną pomoc członkom organizacji?

Gotthard napisał(a):Nie będzie, a przynajmniej nie powinno być sytuacji typu, ktoś się modli do Thora i Odyna i nazywa siebie „thorodynejczykiem”, bo zasadniczo wierzy w Asów, ale dotąd nie dotarł do ludzi, którzy mają podobnie do niego. Albo też drugi biegun – zagląda na forum i przy całej ogromniej wiedzy jaka jest tam spisana, dostaje niejako „z liścia” od nadmiaru informacji i stwierdza, e to nie dla mnie w końcu jestem „freistą”. To samo tyczy wszelkiej maści wolnych elektronów tudzież innych satelitów.


Tutaj muszę się zgodzić. Po trochu. To, że Asatru zostanie w jakiejkolwiek formie sformalizowanie nie znaczy od razu, że wszyscy o nim usłyszą, będą wiedzieli i wszelcy ci "thoroodenejczycy" nagle odnajdą światełko w tunelu. Prawda jednak, że sama przez jakiś czas miałam podobny problem, bo wbrew pozorom i zasobności internetu dotarcie do ludzi o podobnych wierzeniach jest łatwe gdy jesteś katolikiem lub wychowanym w "odpowiednich" wierzeniach. I często tylko wtedy. Tutaj jednak bardziej potrzebna byłaby "reklama" niż formalizacja.

Gotthard napisał(a):Mam przed sobą formularz – zgłoszenie na kolonię, jest rubryka „wyznanie”


Tu już tylko moja uwaga - co to za kolonia, która pyta o takie rzeczy? Mnie się to nigdy nie zdarzyło i w ogóle uważam to za nieco... nie na miejscu.

Cóż, z moich szybkich pytań i przemyśleń to tyle. Na pewno nie odniosłam się do wszystkiego i można mieć jeszcze milion pytań i zastrzeżeń, jednak moje niewprawne oko dostrzegło tyle z rzeczy, nad którymi, jak dla mnie, warto się jednak zastanowić.
Avatar użytkownika
Satu
 
Posty: 93
Dołączył(a): wtorek, 15 stycznia 2013, 15:55

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Gotthard » poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 19:21

@KozioU - Dokładnie tak. Możemy je zorganizować tak jak chcemy według zasad takich jak chcemy, opierając ją na starych dobrych, sprawdzonych obyczajach, a dopiero potem przekształcić w związek wyznaniowy. Bo jeśliby chcieć to drugie zrobić dobrze, to jest pierdyliard papierów do załatwienia i przy takiej organizacji - a w zasadzie braku organizacji, polegniemy już na samo dzień dobry. 100 wyznawców i kasa na rejestrację to tylko wisienka na torcie z papierów, które wypadałoby zgromadzić. Nie twierdzę, że nie jest to możliwe skoro Pastafarianom się udało doprowadzić do złożenia wniosku. Natomiast nasza religia jest "ciut bardziej" skomplikowana niż wiara w Latającego Potwora Spaghetti.

@Satu - to jest "szkic" ogólny, poparty przykładami niemniej jednak ogólny. Wszystko jest do doprecyzowania i ustalenia. Oczywiście, że thing, na pewno pierwszy i na pewno kolejne będą się odbywać w realu, niemniej jednak jeśli by się nie mógł odbyć, bo coś tam, zawsze można podeprzeć się technologią. Stowarzyszenie może być "non profit" a zbierać pieniądze może na konkretny cel. Potem to zgłasza odpowiednim służbom i się z tego rozlicza i koniec. Co do "reklamy"... Generalnie jest tak, że nie "reklamujemy" Asatru, nie jesteśmy kościołem misyjnym. Bardziej bym powiedział, że stosujemy "reklamę" wirusową ;) Niemniej jednak sądzę, że jeśli thing podejmie taką uchwałę, to może i trzaśniemy kilka plakatów. To oczywiście żart, natomiast, moim zdaniem na reklamę jako taką to jest za wcześnie. Ludzie i tak znajdują jeśli chcą, czego dowodem jesteś Ty sama. Bardziej skupiłbym się na tym, CO znajdują, a nie JAK znajdują. To kwestia na potem.
Stowarzyszenie Asatryjskie Midgard
http://midgard.org.pl
Avatar użytkownika
Gotthard
 
Posty: 154
Dołączył(a): środa, 30 maja 2012, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Satu » poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 19:26

Gotthard napisał(a):Bardziej skupiłbym się na tym, CO znajdują, a nie JAK znajdują. To kwestia na potem.

Tutaj tylko napiszę na pocieszenie, że gdy wpisze się w wyszukiwarkę "asatru" to strona Asatru Polska jest drugim wynikiem, zaraz po cioci wiki. Trzeba więc tylko poznać to słowo. Niestety jednak rzeczywiście łatwiej trafić na wszelkie druidzko-runiczno-okultystyczne strony, stąd moje stwierdzenie o "reklamie", oczywiście nie w dosłownym znaczeniu.
Avatar użytkownika
Satu
 
Posty: 93
Dołączył(a): wtorek, 15 stycznia 2013, 15:55

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Gotthard » poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 19:29

Satu napisał(a):Tutaj tylko napiszę na pocieszenie, że gdy wpisze się w wyszukiwarkę "asatru" to strona Asatru Polska jest drugim wynikiem, zaraz po cioci wiki. Trzeba więc tylko poznać to słowo. Niestety jednak rzeczywiście łatwiej trafić na wszelkie druidzko-runiczno-okultystyczne strony, stąd moje stwierdzenie o "reklamie", oczywiście nie w dosłownym znaczeniu.


Czyli już trzeba coś wiedzieć, żeby "dobrze" znaleźć ;)
Stowarzyszenie Asatryjskie Midgard
http://midgard.org.pl
Avatar użytkownika
Gotthard
 
Posty: 154
Dołączył(a): środa, 30 maja 2012, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Aeger » poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 19:48

Wraz z libertarianami zakładałem partię (Partia Libertariańska, warto poklikać, głośno o nas było) i powiem tak - to jest straszliwe. Biurokracja jakich mało. Musieliśmy spędzić studentów prawa w liczbie dziesiątek. Stowarzyszenie poszło szybciej ale i tam mieli do nas zastrzeżenia. Chcąc mieć jakąkolwiek podmiotowość prawną, wpierw trzeba się uzbroić w cierpliwość, stos papierów i drukarkę.

Mam jednak inne zdanie od Gottharda - to czas na rejestrację. Chociażby po to aby osoby które chcą się czegoś dowiedzieć, miały przynajmniej jakiś bardziej namacalny kontakt niż szukając kogoś kto się zna na tym i owym po ezoforach.

Wszystko zależy od statutu - my w Partii zastosowaliśmy rozwiązanie - po roku wymiana władz a Zarząd jest raczej managerem niż czymś władnym. Podobnie można i tutaj - kto na czele, ten władzy absolutnej nie ma. A i można zatrudnić kogoś, kto wyrecytuje statut z pamięci. Forma jaką nadał Gotthard -> Zbiór Molekuł -> Stowarzyszenie -> Związek Wyznaniowy jest całkiem sensowny. Zwłaszcza że już od stowarzyszenia można oddać ten procent od podatku. Rzecz w tym na co by ten procent szedł. Czy bardziej przyda sie rysiom, którego większość w życiu na oczy nie zobaczy, czy nam na edukację.

Satu droga, można przez Hangout wszystko obgadać :) Nikt nie każe przez forum. A i można sobie śmieszny wąs w kamerce dokleić :)
Aeger
 
Posty: 131
Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 22:09
Lokalizacja: Szczecin

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Gotthard » poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 19:54

Aeger napisał(a):Mam jednak inne zdanie od Gottharda - to czas na rejestrację.


No to nie mamy innego zdania :) Tylko zaproponowana przeze mnie "metoda" jest metodą drobnych kroków.

Aeger napisał(a):Wszystko zależy od statutu - my w Partii zastosowaliśmy rozwiązanie - po roku wymiana władz a Zarząd jest raczej managerem niż czymś władnym. Podobnie można i tutaj - kto na czele, ten władzy absolutnej nie ma. A i można zatrudnić kogoś, kto wyrecytuje statut z pamięci.


Osobiście wolałbym jednak, żeby mi się "obcy" po stowarzyszeniu nie pałętali. Idea thingu jest moim zdaniem jak najbardziej trafna i w tym przypadku zda doskonale egzamin. Reszta to technikalia.
Stowarzyszenie Asatryjskie Midgard
http://midgard.org.pl
Avatar użytkownika
Gotthard
 
Posty: 154
Dołączył(a): środa, 30 maja 2012, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Aeger » poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 19:57

Gotthard napisał(a):No to nie mamy innego zdania Tylko zaproponowana przeze mnie "metoda" jest metodą drobnych kroków.


Zatem mamy zdania zbliżone. To jeszcze lepiej :D

Gotthard napisał(a):Osobiście wolałbym jednak, żeby mi się "obcy" po stowarzyszeniu nie pałętali. Idea thingu jest moim zdaniem jak najbardziej trafna i w tym przypadku zda doskonale egzamin. Reszta to technikalia.


Zależy jak traktujemy stowarzyszenie. Jeżeli coś luźnego - to ok. Jeżeli mamy jakiekolwiek aspiracje, to należy dopuścić ludzi którzy znają się na swojej robocie. Religia również wymaga marketingu.
Aeger
 
Posty: 131
Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 22:09
Lokalizacja: Szczecin

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Gotthard » poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 20:02

Aeger napisał(a):Zależy jak traktujemy stowarzyszenie. Jeżeli coś luźnego - to ok. Jeżeli mamy jakiekolwiek aspiracje, to należy dopuścić ludzi którzy znają się na swojej robocie. Religia również wymaga marketingu.


Z tym się zgodzę. Niemniej jednak - do momentu kiedy nie podejmiemy decyzji, że będziemy rejestrować związek wyznaniowy, do tego momentu powinniśmy raczej popracować w ramach stowarzyszenia niż zatrudniać marketingowców z zewnątrz. Poza tym marketingowców i PR owców jest u nas sporo, więc z tym nie będzie potem problemu. Damy radę we własnym gronie :)
Stowarzyszenie Asatryjskie Midgard
http://midgard.org.pl
Avatar użytkownika
Gotthard
 
Posty: 154
Dołączył(a): środa, 30 maja 2012, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Aeger » poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 20:09

Zajmowałem się w partii tym i owym, moge podrzucić kilka kontaktow jak coś. Choć podstawy marketingu, prowadzenia stron, facebooka są generalnie proste.
Aeger
 
Posty: 131
Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 22:09
Lokalizacja: Szczecin

Re: Centralizacja / rejestracja

Postprzez Thordis » poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 20:17

Ja propozycję Gottharda mam już przemyślaną, odespaną i jeszcze raz gruntownie przemyślaną chyba ze sto razy. Ciężko byłoby zliczyć godziny, które na ten temat przegadaliśmy i osobiście i telefonicznie. Więc się wypowiem. Pod pomysłem i ogólnym jego zarysem podpisuję się wszystkimi kończynami z pełną tego świadomością. Owszem, wiele szczegółów wciąż wymaga przemyślenia, dogadania, doprowadzenia do sensowniejszych i niepochopnych form.

I owszem - związek wyznaniowy jeszcze nie. Ale stowarzyszenie - tak. Owszem, jakakolwiek, choćby najmniej skomplikowana i zobowiązująca (taka najlepsza na początek) osobowość prawna JEST potrzebna. Nie za 10 lat i nie za 5, tylko teraz. Choćby właśnie ze względu na ludzi, którzy mają dzieci i chcą żyć ze swoimi rodzinami w pełni "po asatryjsku", niczego nie grać, nie udawać, nie krępować się. Bo my, dorośli ludzie z twardymi tyłkami umiemy olać każdy przytyk i każdą złośliwość innych, ale nasze dzieci, które mają po 3, 5, 10 czy 12 lat - nie. One potrzebują poczucia bezpieczeństwa i pewności, że ich rodzice postępują słusznie - bo na tym polega wczesne wychowanie. I taki dzieciak nie zrozumie, że starzy upierają się jak muły przy religii, która nie istnieje. Bo taki jest fakt - Asatru nie istnieje w polskim prawodawstwie. Zwyczajnie, po prostu nie istnieje. I ile byśmy się nie nagadali, że nie ważne, co na papierku, ważne co w sercu. Nie ma papierka - nie ma religii, a to, co masz w sercu jest li tylko twoje prywatne i jako takie to traktuj. Teoretycznie nie mamy prawa nazywać Asatru religią, bo w prawie państwowym ma obecnie identyczną rangę jak indywidualne lub w grupie przyjaciół zbieranie znaczków czy popołudniowe grillowanie. Brutalne, pesymistyczne, hejterskie i ble? Cóż, trudno, skoro prawdziwe. Ale jeżeli niektórzy z nas wychowują dzieci w tej religii, to logiczne, że chcą, by ona w jakikolwiek sposób istniała.

Zgodzę się natomiast, że dogrywanie takiego planu absolutnie nie jest sprawą na internet. Pierwszy thing już raz miał się odbyć. Może rzeczywiście, to nie był odpowiedni czas. I, ja osobiście i zupełnie prywatnie, sądzę, że odbyć się powinien. Choćby po to, żeby się przekonać, czy w ogóle jest sens, czy potrafimy usiąść "po starym obyczaju" i wspólnie coś sensownego, konkretnego uradzić, jak dorośli i rozsądni ludzie. Choćby po to, żeby sprawdzić, czy w ogóle umiemy działać w uporządkowany sposób. Czy nie wyjdzie z tego chała i sejmik szlachecki.

Tylko... Aeger, jedna sprawa. My nie chcemy rozkręcać kampanii. Rejestracja stowarzyszenia, a kampania reklamowa to chyba dwie różne rzeczy i wcale nie muszą iść ze sobą w parze. Nie rozumiem... po co.

I jeszcze jedno. Nie widzę takiego stowarzyszenia jako środka do "prowadzenia działalności misyjnej/marketingowej". Kompletnie. Czy nam jest potrzebna statystyka ilościowa? Do czego? Konkretnie, do czego? Pytam poważnie. Nie zamykajmy się na nowych ludzi, ale nie zapraszajmy przez media połowy świata, żeby sobie na nas popatrzyła jak na małpy w cyrku. No litości! Co nam to da? Poza głupim samopoczuciem? Skupmy się przede wszystkim na tych ludziach, którzy już są, i tych którzy są na tyle inteligentni, by się u nas znaleźć bez kampanii medialnych (my sami jakoś potrafiliśmy, ergo to chyba nie jest takie awykonalne) i zróbmy to dla siebie jako społecznosci, czyli tych ludzi, którzy są, działają i chcą coś konkretnego zrobić. A nie dla zwoływania owczym pędem dzikich mas baranów sprzed telewizorów. No, ludzie...
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Neopogańskie ścieżki i bezdroża

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron