Strona 7 z 7

Re: Ciałopalenie

PostNapisane: środa, 7 listopada 2012, 00:50
przez Coffee
Sanepid nie pozwoli na całopalenie, skoro legalnie nie możesz nawet mieć urny z prochami w domu. Proste? Proste. I naprawdę wątpię, że przy ogromie problemów w kraju, ktoś się zajmie zmianą prawną w tym względzie. Ten temat ma watki zabawne <trolling> ale chyba nadaje się do kosza.

Re: Ciałopalenie

PostNapisane: czwartek, 8 listopada 2012, 20:01
przez Vrede
Kwestią swojego pogrzebu zajmę się po 90tce - a na razie bardziej interesuje mnie moje wybitnie ciekawe życie, w którym jest wystarczająco wiele do ogarnięcia. Na dzień dzisiejszy z radością oddam swoje szczątki ziemi, zupełnie nie mam parcia na filmowy "pogrzeb wikinga". Mimo ogromnych ciągot piromańskich jakoś nie zależy mi na tym, by mój trup wesoło skwierczał w krematorium czy innej formie ognia. Wolę recykling, cieszy mnie perspektywa spotkania z robakami w chłodnych, wilgotnych objęciach Jord.

A tak bardziej poważnie to pogańskie cmentarze jak na razie powstały na Islandii, w Danii i Norwegii (co do tego ostatniego to nie jestem pewna czy już działa, czy jeszcze jest na etapie pozwoleń i planów - w każdym razie projekt był całkiem niezły - urny umieszczane w ziemi mają układ się w kontur statku) i wydarzyło się to dopiero po kilkunastu (jak nie więcej) latach aktywnej działalności tamtejszych organizacji. Dlatego - wszystko w swoim czasie, po kolei a nie od końca.

Re: Ciałopalenie

PostNapisane: piątek, 9 listopada 2012, 19:55
przez Thorbiern
Vrede, precyzyjny strzał! @]:D
To prawda skupmy się na "domenie Verðandi". Spróbujmy żyć tak, by ktokolwiek chciał o nas pamiętać, kiedy już nie będzie nas wśród żywych. Jaki cel ma zastanawianie się jak z pompą upamiętnić koniec, kiedy słabo wykorzystaliśmy środek; (początek zawdzięczamy rodzicom). Tak więc, TU i TERAZ ]:D

Re: Ciałopalenie

PostNapisane: sobota, 10 listopada 2012, 13:24
przez Isa
Warto jeszcze dodać, że nawet Niemcy - ze swoimi rozrośniętymi organizacjami i perfekcyjną logistyką - bardzo dystansują się od pomysłu tworzenia cmentarzy pogańskich/asatryjskich. Argumentów jest całe mnóstwo, głównie praktycznych i podobnych do naszych, a wszystko to pomimo mnogości kindredów i zróżnicowania wiekowego społeczności. Miałam okazję być świadkiem sytuacji, kiedy prawie 60letni pan tłumaczył 20latkowi, dlaczego czas i energię warto poświecić na co innego. ;)