Warning: file_put_contents() [function.file-put-contents]: Only 0 of 3355 bytes written, possibly out of free disk space in /home/asatru/www/15e896.php on line 41
Forum • Zobacz wątek - Drottkvaett czyli zostań skaldem
Strona 7 z 7

Re: Drottkvaett czyli zostań skaldem

PostNapisane: niedziela, 27 stycznia 2013, 18:34
przez Gotthard
@ThorrUlfR, zdaje się chłopie, że musisz trochę poczytać, nim zaczniesz dokonywać rozbiorów wierszy.
Hiperbola, to wyolbrzymienie i przejaskrawienie - śpieszę zatem donieść, niemniej uprzejmie, że Thordis ma rację, nazywając kulbakę hiperbolą. Kulbaka w tym konkretnym przypadku jest hiperbolą czegoś, czym kozły do owego zaprzęgu są zaprzężone. Autor podniósł wagę koźlej uprzęży do wojskowego siodła, zwanego kulbaką - zatem wyolbrzymił znaczenie koźlej uprzęży. Czyli - w rzeczonym wierszu, autor zastosował hiperbolę. Chyba, że znajdziesz gdzieś w źródłach, że kozły Thora nie były zaprzężone do wozu, a np. ciągnęły wóz trzymając rzemienie w pyskach ]:0

Re: Drottkvaett czyli zostań skaldem

PostNapisane: niedziela, 27 stycznia 2013, 19:26
przez ThorrUlfR
Faktycznie mój błąd skupiłem się na kozłach mylnie uznając je za ważniejsze od uprzęży ale masz Gotthardzie całkowitą rację w przypadku uprzęży jest to hiperbola - dziękuję za zwrócenie uwagi na uprząż

Re: Drottkvaett czyli zostań skaldem

PostNapisane: czwartek, 3 października 2013, 00:08
przez Sigrarr
Zaprezentuję swój jednostrofowy wierszyk, który napisałem jak jeszcze nie byłem asatryjczykiem, ale już jarałem się poezją aliteracyjną.
Zdaje się, że byłem w złym nastroju, ale tak czy siak jestem zadowolony z formy:

Smutne słowa serce dźgają
Przezeń prawdę przędą myśli
Dzieła czynem zadziane - czcza troska
Zaś zaniechane - dzwon

Re: Drottkvaett czyli zostań skaldem

PostNapisane: czwartek, 3 października 2013, 07:54
przez Thordis
No rzeczywiście, z formy możesz być dumny. Czytam to sobie na głos któryś raz z kolei... Bardzo fajnie rytmiczne i melodyjne. @]:D

Re: Drottkvaett czyli zostań skaldem

PostNapisane: niedziela, 6 października 2013, 11:02
przez Thorbiern
Szkoda, że "zapuściłeś" poetyckie poletko, bo kawał talentu tu widać. Chyba czas na jakiś pojednawczy blót ku czci Bragiego. I... Do (skaldycznej) roboty!

Re: Drottkvaett czyli zostań skaldem

PostNapisane: niedziela, 27 października 2013, 20:55
przez Thorbiern
I kolejny efekt podszeptów Bragiego. Tym razem w zimowonocnym nastroju.

VETRANOTR

Dziki gon wspomnień
rozpoczął swe harce
Powidoki przodków
Napełniają zmysły
Orle gotów stanice
i wandalskie merki
nurtem Wisły
spływają wprost
w serce
Miód umysł grzeje
w Zimowe Noce
Wiatr
pośród ciężkich chmur
hula
W róg dmie Frau Hulla
myśliwski
Pełne żagle w zaświaty
pchają
longskipy myśli

Łódź, 27.10.2013r

Re: Drottkvaett czyli zostań skaldem

PostNapisane: sobota, 21 grudnia 2013, 00:55
przez Sigrarr
Gdy zimny wiatr smaga twarz wędrowca
Niech w naszych domach płonie ogień
Gdy śnieg Asa nosi i jego Wierzchowca
A zmrożone morze o jego Synu nuci pieśń
Świętujmy śpiewem, mięsem i miodem
Gdy Pan na Złotym Dziku ubarwia półzimę
Niech żołądki będą syte a serca szczęśliwe! [2011]

Wesołych świąt @]:D

Re: Drottkvaett czyli zostań skaldem

PostNapisane: poniedziałek, 23 grudnia 2013, 23:08
przez Thurs_84
To moje Julowe wypociny ]:)

Już bogowie zasiadają do stołu,
Thor zjadł prędko całego wołu.
Freja swym pięknem dziś czaruje,
każda z bogiń urodą, wdziękiem nas raduję.
Odyn na stole rozkłada magiczne runy.
Już pojawiły się jabłka wiecznej młodości Idunny.
Jest już dzik na sali,
Zatem wszyscy Asowie i Wanowie wstali.
Frej jako pierwszy kęs dzika porwał,
zaraz po nim Thor knura dorwał.
Hugin, Munin dobre wieści niosą, że
Walkirie zaraz miód przyniosą.
Już bogowie pełne rogi miodu mają,
Jedzą, piją, rozprawiają.
Nawet Heimdall dziś ucztuje,
i nikt mostu nie pilnuje.
Ale bez obawy,
Thor jest nadal trzeźwy, żwawy.
Przy boku ma niezniszczalnego Mjollnira, a
Odyn w dłoni dumnie dzierży Gungnira.
Wszyscy bogowie w pełnym rynsztunku,
gotowi do walki i do trunku.
Sleipnir czeka na snop siana,
Tylko żeby nie oczekiwał tak do rana.
Wszyscy dziś składają przysięgę na dzika,
W ten magiczny czas każdy ze Światów się przenika.
Wszystkiego najlepszego dla każdego Asatryjczyka,
rogu pełnego miodu i dorodnego dzika @]:D

Re: Drottkvaett czyli zostań skaldem

PostNapisane: piątek, 30 maja 2014, 12:45
przez Finneus
Taki absolutnie nieskadowski Poemat dydaktyczno-niedydaktyczny. plan był żeby słuchacz zgadywał o kim mowa.

Wzniósł się w niebo pierwszy płacz,
z łez tka tkaczka chmury.
Syn od strzałki padł na wznak,
brat krwi uciekł w góry.
Pan Milczący w wściekłość wpadł,
Ślepego skaranie.
Choć bez winy, taki los,
Jak było pisane.
Z jelit uczyniono stal,
schwytano Mordercę.
Wierna żona pełni straż,
choć jej złamał serce.
To nie wolę sądzi Wyrd,
zaświatu Pies strzeże.
Ale by to koniec był,
Wiedzący - Nie wierzę.
Widzę znaki, przyjdzie czas,
na Czerwone Niebo.
A po niebie czytam Ja,
nadejście nowego.
Miał Tablicę Władca-As,
pionki były złote.
Wygrywano na niej Los,
życie, śmierć, zgryzotę.
Trzy Olbrzymki zeszły z gór,
zabrały Tablicę.
Odtąd one miały prząść,
zawładnąć Księżycem.
Zagmatwana czasu Sieć,
ludziom nadawana.
Złote pionki znikły z ksiąg,
uczonego pana.
Pole czosnkiem osiał Ten,
co władał Asami.
Co zbudował Hildaskajp,
wraz z bogów domami.
Na równinie tronów krąg,
siedzą nań Asowie.
Siedzą radzą, płynie czas,
im i Ściętej Głowie.
W środku świata, tam gdzie Thor,
na piechotę bieży.
Hen w otchłani Gigungagap,
wsystkiego macierzy.
Wyrósł Jesion, orła gniazdo,
wężom pożywienie.
Rumak Bogu, praca nornom,
a ludziom zbawienie.
Tam na włóczni zawisł As,
tam też stracił oko.
Dziewięć Pieśni poznał Tam,
ukrytych głęboko.
Znowu widzę, jestem sam,
ucztuję z bogami.
Z nimi piję, mięso jem,
dzielę sekretami.
Gnie się pod dziczyzną stół,
Ojciec karmi Wilki.
Gdybyż obraz dłuższy był,
choćby i dwie chwilki.
Com zobaczył,rzekłem tu,
nic nie zataiłem.
Jam, co bogów słyszał trzech,
i w ich grodzie byłem.
Pomnij dziecię słowa te,
skryj je w głębi serca.
Niech nie wydrze z piersi ich,
złodziej ni morderca.
Poznaj co mówiłem tu,
i samemu zbadaj
W drogę ciężką z Silnym rusz,
z Mądrym jeść zasiadaj.
Poznaj Tę co chmury tka,
i Tę co wojuje.
Tego co oddał swój miecz,
Tego co sędziuje.
tego co ma tęczy strzec,
Tę co siecią łowi.
Poznaj tego, co mu Zmierzch,
niczego nie zrobi.
Tego co swą zdradził krew,
co kraj zaniedbuje.
tego kogo goni Wilk,
blask jej nas całuje.
A na końcu listy tej,
poznaj i Bragiego.
Co synem olbrzymki jest,
I Jednookiego.
Pora kończyć, idźcie spać,
jak rano wstaniecie.
Opowiecie wtedy mi,
to o czym już wiecie.