Warning: file_put_contents() [function.file-put-contents]: Only 0 of 3359 bytes written, possibly out of free disk space in /home/asatru/www/15e896.php on line 41
Forum • Zobacz wątek - Rzemiosło
Strona 7 z 7

Re: Rzemiosło

PostNapisane: czwartek, 19 kwietnia 2012, 19:36
przez Viking
Thordis napisał(a):Za to na brodę mojego chłopa będzie się bardzo dobrze nawlekać :) Viking, chyba podsunąłeś mi pomysł na fajny prezent :)


Tutaj widać jak zapinka wygląda w uzyciu ]:)

http://www.youtube.com/watch?v=WWHOPUZ-sP4

Dzięki za reklame @]:D

Re: Rzemiosło

PostNapisane: czwartek, 19 kwietnia 2012, 20:12
przez Wotan
Zawieszka świetna, ale trzeba mieć kawał brody do tego, obecność Słonia bym jeszcze zrozumiał, ale Chada i Sobota pasują tam jak... - no k***a :P ale generalnie fajnie ,że podejmują jako tak temat hm? Pogaństwa?

Re: Rzemiosło

PostNapisane: wtorek, 15 stycznia 2013, 20:19
przez KozioU
Jak ktoś lubi dziergać z włóczek i tym podobnych, to znalazłem opis fajnej i podobno historycznej techniki Nålebinding: http://www.bielskadruzynanajemna.cba.pl ... inding.pdf

Re: Rzemiosło

PostNapisane: sobota, 19 stycznia 2013, 23:57
przez myszaq
Oooo, super, dzięki Koźle - pewnie kiedyś się z tym zmierzę! ;)

Re: Rzemiosło

PostNapisane: sobota, 23 lutego 2013, 18:47
przez Thorbiern
101_0612.jpg
Mój niedawno powstały młot do hammarhagi; zastąpił w tej roli dotychczasowego "malucha" ;-)
101_0612.jpg (70.99 KiB) Przeglądane 8859 razy
101_0609.jpg
+ runiczna inskrypcja na tymże. (schyłkowy futhark młodszy/runy średniowieczne)
101_0609.jpg (64.78 KiB) Przeglądane 8859 razy

Re: Rzemiosło

PostNapisane: poniedziałek, 25 lutego 2013, 14:13
przez Vrede
OffTopic!
I od razu mi się przypomina nasza ostatnia babska impreza asatryjska, podczas której ktoś dokonał interesującego spostrzeżenia, iż rozmawiamy o rodzajach wypalarek i doświadczeniach związanych z nimi, tak jak "zwyczajne" kobiety o kosmetykach. Czyli ekscytujemy się niezmiernie (żeby już nie nadużywać powiedzonka "jaramy jak skandynawskie kościoły", bo ostatnio stało się coś zbyt popularne :>)

Thorbiern, zdradzisz jaka to wypalarka? Rozmiar, sklep z którego pochodzi, ilość nakładek i cena ;-)

Re: Rzemiosło

PostNapisane: poniedziałek, 25 lutego 2013, 19:16
przez Thorbiern
Zdradzę a jakże, tylko nie mów potem żem "zdrajca" ]:D
30 watowa wypalarka firmy CFH Lot-und Gasgerate GMBH ( ale, made in China oczywiście), wyprodukowana dla sieci LIDL. Max. temp.550C. 7 grotów do wypalania, większość nie najlepszej jakości (albo ja mam za ciężką łapę ];) ); 7 stempli. Cena jeśli dobrze pamiętam 34,99 PLN. To tyle; nie bardzo się nią jaram, ale na moje potrzeby jak dotąd wystarczająca.
Pozdrowienia dla sekcji pirografomanek @]:D

Re: Rzemiosło

PostNapisane: poniedziałek, 25 lutego 2013, 21:53
przez myszaq
[quote="Vrede"]
OffTopic!
I od razu mi się przypomina nasza ostatnia babska impreza asatryjska, podczas której ktoś dokonał interesującego spostrzeżenia, iż rozmawiamy o rodzajach wypalarek i doświadczeniach związanych z nimi, tak jak "zwyczajne" kobiety o kosmetykach. Czyli ekscytujemy się niezmiernie (żeby już nie nadużywać powiedzonka "jaramy jak skandynawskie kościoły", bo ostatnio stało się coś zbyt popularne :>)

:D :D :D

Thorbiern, wybacz osobiste pytanie, ale... końcówka Ci się nagrzewa bez problemu? :D Bo my właśnie ostatnio doszłyśmy do wniosku, że te nasadki czasem zostają za chłodne, i lepiej się wypala zupełnie bez żadnych nasadek...
I czym robiłeś te małe kółeczka?

Re: Rzemiosło

PostNapisane: wtorek, 26 lutego 2013, 15:31
przez Hrefna
Wiecie, co jest świetne? Połączenie dwóch pirografów. Takiego archaicznego, z regulacją temperatury, radzieckie lub NRD-owskie (sic!) bywają jeszcze do nabycia na Allegro czasem i np.takiego: http://www.gotronik.pl/wypalarka-do-dre ... -1024.html. Te stare są niewygodne z powodu niewymiennych końcówek - mają po prostu na sztywno zamontowany jeden łuk i kropka. Za to mają regulację termiczną, prostą, ale jednak. A rzecz jest niezwykle łatwa. Od tego nowego pirografu odcina się wtyczkę, w starym rozkręca się pudełko i odmontowuje kabel z końcówką, przymontowuje się w jego miejscu kabel od nowego. Jeśli nie ma miejsca na ślepy kabel uziemiający - zabezpiecza się go po prostu na głucho. I tak kosztem maximum 60 złotych zyskuje się pirograf działający jak taki za złotych kilkaset... Długo mi zajęło dochodzenie do tego prostego rozwiązania, o ja głupia :P - przez kilka lat używałam tej radzieckiej wypalarki i z zacięciem godnym lepszej sprawy wypalałam filigrany koszmarnie niewygodnym łukiem :P

A te małe kółeczka jak znam życie to pewnie właśnie odpowiednia końcówka... :D

Re: Rzemiosło

PostNapisane: wtorek, 26 lutego 2013, 19:23
przez Thorbiern
@ Myszaq. No zarumieniłem się. Takie pytania o końcówkę to na priv raczej...
A tak na poważnie, to nagrzewa się dobrze. Konstrukcja wypalarki wymaga stosowania któregoś z 7 bitów do pisania lub któregoś ze stempli. A kółka, stempelkiem ja słusznie zauważyła Hrefna. ]8]

Ps.
Problem z bitami polega na tym. Że mosiądz słabo wytrzymuje nawet te 550 stopni i w moich łapach gną się te końcówki ponad miarę ]:[