Warning: file_put_contents() [function.file-put-contents]: Only 0 of 3371 bytes written, possibly out of free disk space in /home/asatru/www/15e896.php on line 41
Forum • Zobacz wątek - Rzemiosło
Strona 5 z 7

Re: Rzemiosło

PostNapisane: piątek, 23 grudnia 2011, 10:15
przez Thordis
Ja też trochę szyję (a ostatnio raczej szyłabym, gdybym miała czas ;P) - Krucza, bardzo fajnie :) Ja teraz mam w produkcji lnianą koszulę i spodnie dla syna i ozdabianie swojego fartucha ;)

Leśna, pieczenie ciast i szycie to akurat chyba jedyne co ja umiem ;P Wszystkie inne robótki ręczne (nie licząc zrobienia trzydziestu koślawych walkirii z makaronu na przedszkolną aukcję ;P) to dla mnie czarna magia. Mam chyba dwie lewe ręce i zero zmysłu artystycznego.

Re: Rzemiosło

PostNapisane: piątek, 23 grudnia 2011, 20:06
przez Krucza
Yh, ja ostatnio głównie szyje, przeważnie stroje historyczne, choć od czasu do czasu wpadają ciuchy fantasy,
za to moje własne rzeczy leżą w kącie i pewnie będę je kończyć przed pierwszym wiosennym wyjazdem,
no o ile ich mole nie zjedzą, bo to w większości wełna :D

Leśna - szycie jest z tego zestawu najłatwiejsze, no i najtrudniej spowodować jakąś większą katastrofę ]:D
Gorzej z krojeniem :D

Myszaq - mój TŻ stwierdził że ma nadzieje, że się ta koszula nie sprzeda, bo on ją chce (i to mimo że odtwarza Szweda, nie Norwega)
- no ale mu się nie udało i będzie musiał sobie uszyć swoją sam :twisted:

Re: Rzemiosło

PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2011, 17:40
przez Sol
To teraz wrzucę troszkę mojego rękodzieła, co by nie było, że tylko gadam, że robię, a efektów nie ma. ];)

Obrazek Obrazek Obrazek

I mini jesienne drzewko:
Obrazek

Re: Rzemiosło

PostNapisane: piątek, 30 grudnia 2011, 20:59
przez Isa
myszaq napisał(a):
Vrede napisał(a):A w środku sianko i słodkości ;-)


...tudzież smocze jajeczka, wg niektórych ];)

Krucza - extra! Sama trochę szyję (choć akurat nie historycznie), i tunika baaardzo mi się podoba... Ciekawa jestem czy Jarek dałby się w taką upchnąć... ]:D


Ja myślałam o gołębich, no ale skoro mają być smocze... Nie wielkość, a jakość - a był pyszne! :P

Re: Rzemiosło

PostNapisane: środa, 11 kwietnia 2012, 19:58
przez Viking

Re: Rzemiosło

PostNapisane: środa, 11 kwietnia 2012, 23:50
przez Krucza
Duperel na brodę Ci dobrze wyszedł, chociaż ciężko się "nawleka" - przynajmniej na taką brodę jak mój TŻ ma ;)
Za to robi furorę :D

Re: Rzemiosło

PostNapisane: czwartek, 12 kwietnia 2012, 10:02
przez Viking
Niedługo w ofercie powinna się pojawić jego większa wersja, z tą ja też mam problem ];)
Są też już rogi do picia musze tylko zdjęcia porobić...

Re: Rzemiosło

PostNapisane: sobota, 14 kwietnia 2012, 08:54
przez Thordis
Za to na brodę mojego chłopa będzie się bardzo dobrze nawlekać :) Viking, chyba podsunąłeś mi pomysł na fajny prezent :)

Re: Rzemiosło

PostNapisane: niedziela, 15 kwietnia 2012, 20:10
przez Wotan
Szerszen napisał(a):@Wotan zdobienia wypalane.

@Thorbiern tylko i wyłącznie materiał i jego wdzięczność... sam noszę młot ze stopu lutowniczego (form robiona ręcznie) ale kobiecie bym go nie powiesił na szyi, bo za ciężki (swoją drogą realne młotki miały wielkość paznokcia często... )

Technicznie do "obojętności materiału" a walorów racej zdobniczych przekonał mnie (paradoksalnie) właśnie egzemplarz młotka z bursztynu - dzięki niemu spuściłem z prądem przesądy o "tylko żelazie/srebrze/..." - po prostu robię z tego, co jestem w stanie ruszyć narzędziami i jakoś obrobić.

a na "obrazek... obrazek..." niewiele poradzę, mi się ładuje - sprawdź ustawienia przeglądarki, albo pogadaj z adminami.
bezpośrednie urle do staroci to:
http://futharkforum.pl/album_pic.php?pic_id=61
http://futharkforum.pl/album_pic.php?pic_id=57



Szerszeniu, nosisz młot ze stopu lutowniczego? To znaczy czegoś w stylu cyny? To co się w rękach gnie? I odlałeś to sobie roztapiając cyne w naczynku i wlewając ją do formy? Napisz coś więcej i jak możesz to załącz zdjęcia, i w ogóle, dlaczego akurat taki młot nosisz a nie np, te z brzozy? Pozdrawiam Wotan

Re: Rzemiosło

PostNapisane: niedziela, 15 kwietnia 2012, 21:16
przez Szerszen
To jest cyna, z paroma domieszkami, tak dokłaniej, bo z ołowiem ponoć już nie robią. Przy pewnej grubości, się nie gnie... zresztą - nie po to go robiłem, aby go zginać... a jak się uprzesz to i srebrny zegniesz.
Te z brzozy, robiłem z dedykacją dla miłych mi osób - żony i córki.

A noszę taki, bo jest mój...