O źródłach asatryjskiej etyki

Re: O źródłach asatryjskiej etyki

Postprzez KozioU » wtorek, 10 lipca 2012, 11:05

Thordis napisał(a):W kwestii nomenklatury. A nie zastanowicie się nad określeniem "wartości"?


Dokładnie tak to się nazywa w aksjologii, czyli teorii wartości.
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: O źródłach asatryjskiej etyki

Postprzez myszaq » wtorek, 10 lipca 2012, 11:19

KozioU napisał(a):Honor - opisałbym we wstępie, że to wartość naczelna z której wypływają wszystkie inne, ale że my honor rozumiemy po swojemu (to co pisała powyżej Vrede, nie na sposób patriotyczno-polsko-katolicko-męczeński, lecz jako godność własną i innych - nawet obcych - ludzi).

1. z "rodziną" i jej ujęciem jest ewidentnie problem, więc wszystko to o czym była tu mowa w tym kontekście nazwałbym "lojalnością" ;
2. Odpowiedzialność - zostawił bym bez zmian;
3. Praca - praca sama w sobie wartością nie jest, ja bardzo chciałbym żyć z bankowych procentów; jeśli chodzi o wymiar dążenia do celu, nazwałbym ten punkt "konsekwentnością" lub raczej "wytrwałością";
4. Prawda nie jest IMO wartością naszego systemu, nieprzyjaciół często się okłamuje, a podstęp jest absolutnie akceptowany; ten punkt nazwałbym "uczciwością";
5. Gościnność (i hojność) - bez zmian;
6. Sprawiedliwość - rozumiem, że chodzi o przestrzeganie prawa, nazwałbym to szerzej "prawością", która zawiera również gotowość obrony porządku i słabszych, co dla mnie osobiście jest bardzo ważne;
7. Odwaga - bez zmian;
8. Siła - bez zmian, ew. w opisie że nie chodzi o to "ile bierzesz na klatę", lecz o siłę charakteru, niezłomność;
9. Samodyscyplina - pokrywa się z odpowiedzialnością w sporym zakresie, ale IMO może zostać.


Generalnie - @]:D

Jedyne co to ta praca - praca jako praca może niekoniecznie, ale albo tak jak zaproponowałeś, albo wspomniana już wcześniej pracowitość.
Avatar użytkownika
myszaq
 
Posty: 207
Dołączył(a): czwartek, 22 września 2011, 13:43
Lokalizacja: Poznań

Re: O źródłach asatryjskiej etyki

Postprzez Szerszen » wtorek, 10 lipca 2012, 11:27

Zdecydowanie zamiana pracy na pracowitość... bo praca to może być gdzieś/u kogoś a pracowitość to właśnie cecha.

Podobnie w wypadku siły - IMHO słowo na tyle niejednoznaczne w odniesieniu do wartości, że bez dodatku typu "siła charakteru" jest totalnie mylne.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: O źródłach asatryjskiej etyki

Postprzez ThorrUlfR » wtorek, 10 lipca 2012, 11:41

Idąc waszym tokiem rozumowania to:
1. jak napisał KozioU, Honor jako wartość nadrzędna mająca odniesienie do wszystkich pozostałych,
2. Rodzina na pierwszym miejscu jako sedno Asatru,
3. jak napisał Szerszeń zdecydowanie Pracowitość nie praca sama w sobie.

i taka mała dygresja zróbcie osobne tematy do każdej wartości żeby się nie rozmywało w dyskusji
Poznał tedy, iż zły nie jest! Bo by złym być duszę trzeba mieć i z ciemności na światło z pogardą spoglądać!
ThorrUlfR
 
Posty: 260
Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 13:50

Re: O źródłach asatryjskiej etyki

Postprzez KozioU » wtorek, 10 lipca 2012, 12:15

ThorrUlfR napisał(a):i taka mała dygresja zróbcie osobne tematy do każdej wartości żeby się nie rozmywało w dyskusji


Wtedy to się dopiero rozmyje... Nawet to co listy się nie zgodziliśmy jeszcze, więc może niech zostanie w jednym miejscu. Bo tak będziemy mieć bałagan.
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: O źródłach asatryjskiej etyki

Postprzez Gotthard » środa, 11 lipca 2012, 11:19

No to po kolejnych zmianach lista wyglądała by tak:

Honor jako wartość nadrzędna.

1. Rodzina (lojalność)
2. Odpowiedzialność
3. Pracowitość i wytrwałość
4. Uczciwość
5. Gościnność (i hojność)
6. Sprawiedliwość (prawość)
7. Odwaga
8. Siła (niezłomność)
9. Samodyscyplina

Może warto by połączyć "Pracowitość i wytrwałość" z "Samodyscypliną" - wydaje mi się, że ma to sporo ze sobą wspólnego ]8]
Stowarzyszenie Asatryjskie Midgard
http://midgard.org.pl
Avatar użytkownika
Gotthard
 
Posty: 154
Dołączył(a): środa, 30 maja 2012, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: O źródłach asatryjskiej etyki

Postprzez Isa » czwartek, 9 sierpnia 2012, 00:11

Zgadzam się, że samodyscyplina łączy się z pracowitością i wytrwałością, niejako leży u ich podstaw. Co natomiast - dla zachowania 9, skoro wszyscy ją tak lubią ;) - rozbiłabym to gościnność i hojność, bo - moim zdaniem - są dwoma różnymi rzeczami, których mianowniki tylko do pewnego stopnia są wspólne.

Kiedy się nad tą hojnością zastanawiam, to mam jednak pewne wątpliwości. Hojność dla rodziny i przyjaciół, owszem. Ale we wszelkim innym kontekście - modelowym rozwiązaniem raczej nazwałabym brak skąpstwa. Tyle że brak skąpstwa niekoniecznie implikuje hojność. Oczywiście, to tylko kwestia interpretacji - i odrobinę zabawa ze słowami i znaczeniami ;) - a interpretacja leży u podstaw jakichkolwiek list "cnót" i preferowanych wartości.
Íss er árbörkr
ok unnar þak
ok feigra manna fár.
Avatar użytkownika
Isa
 
Posty: 279
Dołączył(a): poniedziałek, 28 marca 2011, 18:03
Lokalizacja: Wrocław

Re: O źródłach asatryjskiej etyki

Postprzez Szerszen » czwartek, 9 sierpnia 2012, 20:41

I potem się okazuje, że innowierca to już nie człowiek... a przynajmniej "innej" kategorii... albo sługa tego złego... więc "nie jest grzechem a wręcz zasługą" go zarąbać/orżnąć... etc... jak to w religiach monoteistycznych występuje.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: O źródłach asatryjskiej etyki

Postprzez Isa » czwartek, 9 sierpnia 2012, 21:32

Czy to jest odniesienie do mojej opinii o hojności?

Mówiąc/pisząc "rodzina i przyjaciele" mam w większości na myśli nie-asatryjczyków, więc przytyk z innowiercami jest zupełnie nietrafiony, Szerszeniu. Natomiast nie poczuwam się do chrześcijańskiej odpowiedzialności za cały świat i jego problemy. Nie zamierzam się też umartwiać. Jeżeli ktoś mi bliski poprosi mnie o wykonanie jakiegoś przedmiotu, świadczenie usługi - robię to dla niego z przyjemnością. Dalej idąc - takiej osobie chętnie daję prezenty. Obdarzanie czymkolwiek jednak ludzi obcych - często niepotrafiących tego docenić - w imię błędnie pojmowanej hojności osobiście nazwę tylko naiwnością i brakiem szacunku dla własnej pracy, zasobów i czasu. Tę samą pracę, zasoby i czas mogę wykorzystać pożyteczniej dla siebie lub ludzi, którzy na to zasługują. Więc tak, skąpstwo nie jest dobre, ale hojności nie należy kierować do całego świata.
Íss er árbörkr
ok unnar þak
ok feigra manna fár.
Avatar użytkownika
Isa
 
Posty: 279
Dołączył(a): poniedziałek, 28 marca 2011, 18:03
Lokalizacja: Wrocław

Re: O źródłach asatryjskiej etyki

Postprzez Szerszen » czwartek, 9 sierpnia 2012, 22:48

Ja tylko zwracam uwagę na groźbę przegięcia w drugą stronę. Nic ad personam...
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Etyka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron