Wychowanie dzieci

Re: Wychowanie dzieci

Postprzez KozioU » sobota, 23 czerwca 2012, 12:26

Zgadzam się z każdym słowem. Dzieci nie mam, ale mam dwóch dużo młodszych braci (10+ lat) i trochę z cudzymi dzieciakami pracowałem (świetlica środowiskowa i harcerstwo) i tak właśnie wg mnie to wszystko działa. Nigdy dla nikogo nie byłem takim autorytetem, jak dla chłopców z drużyny młodszoharcerskiej (~12 lat), w chwilę po tym jak pokazałem im jak rozpalić ogień w strugach deszczu ];) .
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wychowanie dzieci

Postprzez Gotthard » sobota, 23 czerwca 2012, 13:43

Dokładnie tak KozioU. Z tą wszak różnicą, że rodzic ma autorytet a priori. Niemniej jednak rodzic, przez własne zachowania (system nakazów i pozostałe rzeczy o których pisałem) swój autorytet może stracić bezpowrotnie – to się wtedy nazywa klęska wychowawcza i cała wina jest zrzucona na „niereformowalnego” Młodego :)
Cały wic (nie mylić proszę z wicca :) ) polega właśnie na podtrzymaniu tego autorytetu i ugruntowywaniu go, tak, żeby nie trzeba było się tą klęską wychowawczą a posteriori zasłaniać.
Po rozpaleniu ognia w deszczu przychodzi czas na szałas, tratwę i zupę z własnoręcznie zebranych kurek :)
Stowarzyszenie Asatryjskie Midgard
http://midgard.org.pl
Avatar użytkownika
Gotthard
 
Posty: 154
Dołączył(a): środa, 30 maja 2012, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wychowanie dzieci

Postprzez Thordis » sobota, 23 czerwca 2012, 13:57

Wprawdzie i moja sytuacja rodzinna (wyszłam za mąż, a mój syn sam uznał mojego męża za ojca) i moje stosunki z synem (rok czasu to dużo dla dziecka w tym wieku, młody zdążył bardzo, zaskakująco wręcz, dojrzeć) uległy zmianie. Ale fajnie, że temat znów wypłynął.

Gotthard, dzięki za te świetne rady. Naprawdę czytałam, czytałam i... masz bardzo wiele racji. W zasadzie stosujesz system wychowawczy podobny do naszego. Różni się może tylko tym, że my jesteśmy bardziej surowi i, może błędnie, wyznajemy zasadę, że poziom wolności wyboru powinien jednak przychodzić z wiekiem - jest inny u 5, 10 i 15-latka. O ile pięciolatka nie będę pytała o religię czy politykę, o tyle przeczytam mu tę bajkę, którą lubi, a nie tę, którą ja lubię. Natomiast z 12-latkiem mogę już wrócić do rozmowy na tematy powyżej, jeżeli będzie go to interesowało.

Z kolei jeśli chodzi o rytuały religijne, np. chrzest czy komunia - ok, szanuję inne podejście. Natomiast ja osobiście uważam, że na takie wybory przychodzi czas później. Z prostego powodu - tam się przysięga w imieniu dziecka i swoim. A ja nie zamierzam krzywoprzysięgać dla kaprysu kilkulatka, któremu jeszcze wszystko może się odmienić pięć razy. Uważam, że to nie jest wystarczający powód, dla którego miałabym to robić. Niech się chrzci - proszę bardzo, nie mam nic przeciwko. Ale w chwili, gdy to on sam będzie przysięgał za siebie i brał za ten czyn pełną odpowiedzialność wyłącznie na siebie.

Natomiast doświadczenia, które opisałeś - genialne! @]:D
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Wychowanie dzieci

Postprzez Gotthard » sobota, 23 czerwca 2012, 17:25

@Thordis zdążyłem zauważyć, że się zmieniło i diametralnie :) I gratuluje SUPER :) Ale pomyślałem, że moje spojrzenie, komuś na coś kiedyś się może przyda a co zapisane, nie będzie zapomniane :)

Co do rytuałów religijnych i chrztu mojego Młodego. Co tu dużo gadać - dokonało się. Co nie oznacza, że ja byłem za – wręcz odwrotnie. Jestem tego zdania co i Ty, że co do określenia się religijnego, potrzeba kilku lat więcej niż 8. I mimo że na wyrost, to był to jego wybór mocno „inspirowany” przez moją małżonkę. I nie sądzę, żeby Młody był do tego całkiem przekonany. Raczej poszedł do kościoła ze względu na nią. Ale sam tak wybrał.

Z drugiej strony na owo zdarzenie patrząc. KKK stosuje wobec swojej trzódki taką oto strofkę

(...)W miarę mądry winien być człowiek,
Nigdy zbyt uczony;
Ci są najszczęśliwsi
Którzy średnio wiele wiedzą.


Gdyby egzamin z Pisma jako forma dopuszczenia do sakramentu był obowiązkowy, to przeszli by go tylko ci, którzy w KKK nie są „zrzeszeni”. Jeśli jako fakultet dodatkowy dołożylibyśmy Pisma Gnostyckie – to na Odyna – KKK nie miałoby wiernych! Paradoks? Chyba nie. Im człowiek mniej wie o KKK tym jest jego bliżej. 45 minut mszału raz na tydzień do wkucia, i kilka formułek, to w sumie prosta rzecz.
KKK mianuje się przyjacielem katolików. Ostatnio był nawet jakiś konkurs pt: „Kościół moim domem”. A jaki on jest przyjacielski - każdy widzi, to zastosowanie ma trochę wcześniejsza strofa Pieśni Najwyższego.

(...)Jeśli masz innego, któremu nie wierzysz,
Lecz chcesz mieć z niego korzyść,
Układaj piękne słowa, lecz myśli kryj zdradliwe
I fałsz płać zdradą.


Gdy się mieszka pod jednym dachem z prawie ortodoksyjnym katolikiem, podejmowanie decyzji w sprawach wiary - łatwe nie jest. Odwlekałem to lat osiem i miętoliłem w głowie na różne sposoby. Godząc się na sakramenty Młodego i mając te dwie strofki Pieśni na względzie, pomyślałem, że moim Bogom, w gruncie rzeczy nie będzie to przeszkadzało. A jeśli Młody kiedyś wybierze Stary Zwyczaj – to zrobi to tym razem świadomie i tym bardziej będzie to powód do wielkiego świętowania – większego niż komunia :) Moje podejście zatem jest w tym ujęciu takie jak Chrystianizowanych – spoko loko luz is ponton – dawać prezenty ja swoje wiem. Jeszcze jedno dopiszę, bo mi się tak nasunęło na koniec. Tak a propo wychowywania Młodych. Starzy nie powinni dopuszczać do tego, żeby Młody opowiadał się po którejś ze stron. Nawet w sprawach wiary. A może zwłaszcza w tych sprawach. I dzięki tak "wypracowanemu stanowisku" mnie udało się zachować ojcowski autorytet. Małżonka jest zadowolona, a Młody dostał prezenty ;)

@]:D
Stowarzyszenie Asatryjskie Midgard
http://midgard.org.pl
Avatar użytkownika
Gotthard
 
Posty: 154
Dołączył(a): środa, 30 maja 2012, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wychowanie dzieci

Postprzez Thordarson » niedziela, 24 czerwca 2012, 18:39

Gotthard napisał(a): Młody w ryk i bach na podłogę i tarza się i kręci w kółko. I wrzask i płacz i tacić tacić. Ja niewiele myśląc bach obok niego i tak samo jak on tarzam się i wrzeszczę „masz zabawkę w domu pobawisz się jak wrócimy!”



Gotthard, rozwaliło mnie to tarzanie się w sklepie :D chciałbym to zobaczyć :D

Co do metod się zgadzam, choć rodzinę i potomków mam dopiero w dalekich planach, ale za kilka lat chętnie sobie przypomnę twoje słowa.
Thordarson
 
Posty: 175
Dołączył(a): poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 07:48
Lokalizacja: Kraków

Re: Wychowanie dzieci

Postprzez Gotthard » poniedziałek, 25 czerwca 2012, 13:19

Oj o wychowaniu Młodych można by długo i wesoło :) Ile rodziców tyle receptur. Niemniej to co napisałem działa :) A z szopką w sklepie – podobno było rewelacyjnie – nie wiem, bo się nie widziałem ;) W każdym razie – rodzic zawsze musi być gotowy swój poziom intelektualny zrównać do poziomu kilkulatka. Jak wrzeszczy – wrzeszcz razem z nim – wtedy masz szanse dowiedzieć się o co commone :)
No i jeszcze jedno – kanapka z dżemem zawsze smakuje najlepiej po trzech dniach leżenia pod szafą :)
Stowarzyszenie Asatryjskie Midgard
http://midgard.org.pl
Avatar użytkownika
Gotthard
 
Posty: 154
Dołączył(a): środa, 30 maja 2012, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wychowanie dzieci

Postprzez Thordis » poniedziałek, 25 czerwca 2012, 17:08

Aaaa, skoro w ten sposób to rozumiem. Takie kwestie w rodzinach wielowyznaniowych zwykle są punktem zapalnym i trudną sytuacją, wymagającą od obu stron ogromnych umiejętności pójścia na kompromis, a od dzieciaka... cierpliwości do rodziców. Ja akurat pod tym względem mam o wiele łatwiej i nie znam z autopsji tego typu problemów, więc nie mnie oceniać.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Wychowanie dzieci

Postprzez Dachs » niedziela, 27 stycznia 2013, 13:45

I znowu reaktywacja - wybaczcie, ale nie chcę mnożyć wątków.
Przeczytałem sobie uważnie powyższe. Mój problem polega jednak na tym, że mój dzieciak nie ma 15 lat, tylko 15 miesięcy. Nie umie mówić, cóż dopiero decydować o sobie. I teraz pytanie - kto ma coś do powiedzenia, zapraszam...
Co robić ?! Szanować wolność wyboru i wychowywać taką gąbeczkę, nie nasączoną jeszcze niczym - i patrzeć, jak najpóźniej w wieku 6 lat zetknie się z walcem katolickiej indoktrynacji, a w konsekwencji może stracić dziecko ? Czy może zaszczepić podstawy etyki wolnych ludzi, zamiast Bożego Narodzenia obchodzić Yule, a zamiast pierwszej komunii wybrać się do świątyni Odyna (na Islandii najpewniej), tak, aby mi dziecka nie zlinczowało stado oczadziałych dominującą religią przebranych w białe kiecki dziewczynek pod wodzą katechetki ?
Dachs
 
Posty: 55
Dołączył(a): środa, 16 stycznia 2013, 12:08
Lokalizacja: Kraków

Re: Wychowanie dzieci

Postprzez Gotthard » niedziela, 27 stycznia 2013, 16:37

Dachs, powiem tak - to zależy od Ciebie. To, że będzie gąbka, to pewne. Każde dziecko to gąbka. Od Ciebie zaś zależy jakie ta gąbka dostanie wzorce - czyli co ta gąbka wchłonie. Jeśli pielęgnujesz lub tworzysz swoje tradycje, to tymi tradycjami ta gąbka przesiąknie. Stado dziewczynek już Ci dziecka nie zlinczuje - to już nie te czasy. U mojego młodego w szkole jest już "luźniej" pod tym względem, a jak Twoja latorośl, będzie miała 10 lat, to może być już zupełnie inaczej.

Jeśli dla Ciebie ważne są asatryjskie wartości i pielęgnujesz te tradycje, to nie rozumiem dlaczego Twoja latorośl ma tym nie przesiąkać. Jeśli pielęgnujesz katolickie tradycje i to jest dla Ciebie ważne - to rób właśnie to. Ty musisz być fair w stosunku do siebie, swoich poglądów i Twojej latorośli. Nie może być tak, że będziesz "zaszczepiać" etykę wolnych ludzi sam w to nie wierząc. Jeśli to jest Twoja etyka i z nią się utożsamiasz - to ok. Jeśli utożsamiasz się z Pustynnym Bóstwem - to też ok, ale to te wartości powinieneś pielęgnować i przekazać latorośli.

To Ty jesteś wzorem do naśladowania dla Twojego dziecięcia. I to Twoje poglądy i zapatrywania będą klonowane jako pierwsze. Potem to zweryfikuje życie, ale na ten początek i na wchłanianie nie masz żadnego wpływu.

Zatem - wszystko w Twoich rękach.
Stowarzyszenie Asatryjskie Midgard
http://midgard.org.pl
Avatar użytkownika
Gotthard
 
Posty: 154
Dołączył(a): środa, 30 maja 2012, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wychowanie dzieci

Postprzez Satu » niedziela, 27 stycznia 2013, 20:06

Może i w wychowaniu dzieci doświadczenia nie mam, ale uważam, że z jednej strony jak najbardziej powinieneś nie rezygnować ze swoich tradycji i zwyczajów, kultywować je w domu, obchodzić te święta w które wierzysz i, przede wszystkim, zaszczepić w dziecku etykę będącą tą twoją - gdy będzie widział, że uczysz go jednego a robisz coś zupełnie innego jego bunt młodzieńczy będzie nie do zniesienia. Z drugiej jednak strony uważam, że nie wolno się skupiać na jednym i odcinać dzieci, latorośli, od informacji o innych wyznaniach (w odpowiednim do tego wieku, gdy już nie zrobi to w jego główce wielkiego zamętu). Obiektywnych, rzecz jasna, informacji, nie na zasadzie "ci są terrorystami, ci pedofilami a ci hipokrytami", ale to chyba oczywiste. Warto próbować zaszczepić w dziecku swoje poglądy - kto nie chciałby widzieć jak jego pociecha kroczy jego ścieżką? - lecz nie wmuszać i nie ograniczać. W końcu ma swój mózg i prędzej czy później wybierze - warto żebyśmy brali w tym wyborze udział.
Avatar użytkownika
Satu
 
Posty: 93
Dołączył(a): wtorek, 15 stycznia 2013, 15:55

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Etyka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron