Warning: file_put_contents() [function.file-put-contents]: Only 0 of 3403 bytes written, possibly out of free disk space in /home/asatru/www/15e896.php on line 41
Forum • Zobacz wątek - Blot - co dla kogo, czyli dlaczego nie blotujemy żelkami :)

Blot - co dla kogo, czyli dlaczego nie blotujemy żelkami :)

Re: Blot - co dla kogo, czyli dlaczego nie blotujemy żelkami

Postprzez Ulf » środa, 9 października 2013, 14:08

Thordis napisał(a):Natomiast, z mojej perspektywy, przestrzeganie zasad a ścisłe trzymanie się turbohistoryczności to jednak nie jest to samo. Wszystko z głową. W obie strony.


No i wlasnie dokladnie o to chodzi ]:)
Ulf
 

Re: Blot - co dla kogo, czyli dlaczego nie blotujemy żelkami

Postprzez Gotthard » środa, 9 października 2013, 14:35

Dokładnie tak. Dzieci są dziećmi - tak jak Ulf napisał do 12-14 roku życia i póki nie zaczną ze zrozumieniem, a intuicyjnie biorą udział w rytuale ucząc się od dorosłych, to wtedy tak. Prezent dla wujka Ulfa w postaci żelków się nada. Dorośli są dorośli i im absolutnie nie wypada udawać dzieci. Natomiast co do nowoczesności i historyczności i Ulfowego podsumowania całości, a może raczej do możliwie tak szerokiego ujęcia tematu jak się da...

Wyobraźmy sobie sytuację, że otwieramy hipotetyczną fabrykę żelków. Uruchomiliśmy produkcję pierwsze gumisie opuszczają taśmę produkcyjną, chcemy iść i podziękować Przodkom za przychylność - czemu nie mają być to żelki, w końcu to efekt naszej pracy, naszych starań? Ok. Dobra. To precedens. Nie mniej jednak, nie możemy w tym konkretnym przypadku powiedzieć, że ofiara z żelków jest nie na miejscu. To tak gwoli nowoczesności i tej intencji, o której wspomniałem ;)

Dorosły człowiek nie powinien składać w ofierze żelków. Tu mamy jasność. Bo paczka Harribo na ofiarę to głupie i nie poważne. Bo to niepoważne traktowanie i siebie i Przodków. Tym bardziej jeszcze będzie nie na miejscu jeśli żelki będą tym prezentem „na odczep się”. Na zasadzie wpadam do sklepu po coś na ofiarę i „z braku laku i żelki dobre”. Taki prezent jest guzik warty, lepiej go w ogóle nie dawać niż narażać się na śmieszność. Ale... jeśli będą darem przemyślanym przez ofiarnika pod każdym względem, ofiarnik uzna, że ta trzęsąca się galareta ma dla niego jakieś znaczenie specjalne, czy symboliczne i będzie to odzwierciedlało jego intencję (patrz fabryka żelków) - to czemu nie?

Do wszystkiego trzeba głowy :)
Stowarzyszenie Asatryjskie Midgard
http://midgard.org.pl
Avatar użytkownika
Gotthard
 
Posty: 154
Dołączył(a): środa, 30 maja 2012, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Blot - co dla kogo, czyli dlaczego nie blotujemy żelkami

Postprzez Ulf » środa, 9 października 2013, 14:43

OffTopic!
Gotthard - ale mnie natchnales z ta "fabryka zelkow" :P
A jesli np. otworze we wsi oczyszczalnie sciekow...
:DDD

Dobra, sorry za offtop ]:)
Ulf
 

Re: Blot - co dla kogo, czyli dlaczego nie blotujemy żelkami

Postprzez Hrefna » środa, 9 października 2013, 14:47

OffTopic!
No to przecież nie ścieki będą jej produktem, a oczyszczona z nich woda, nie? :P
Oft vitu ógörla, þeir er sitja inni fyrir, hvers þeir ro kyns, er koma;
er-at maðr svá góðr at galli né fylgi, né svá illr, at einugi dugi.

Hávamál 133 [132] (Loddfafnismál 23)
Avatar użytkownika
Hrefna
 
Posty: 308
Dołączył(a): środa, 3 października 2012, 02:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Blot - co dla kogo, czyli dlaczego nie blotujemy żelkami

Postprzez Gotthard » środa, 9 października 2013, 15:01

OffTopic!
hehehehe :) to wcale nie jest znowu taki bardzo "gówniany" interes :-D
Stowarzyszenie Asatryjskie Midgard
http://midgard.org.pl
Avatar użytkownika
Gotthard
 
Posty: 154
Dołączył(a): środa, 30 maja 2012, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Blot - co dla kogo, czyli dlaczego nie blotujemy żelkami

Postprzez Thordis » środa, 9 października 2013, 15:36

OffTopic!
Ulf, no to był mało trafiony przykład ]:D Co jest "nieprzystojnego" w czystej i przejrzystej wodzie, przez ciebie osobiście doprowadzonej do takiego pięknego stanu? Ja w tym widzę coś wprost przeciwnego :D
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Blot - co dla kogo, czyli dlaczego nie blotujemy żelkami

Postprzez ThorrUlfR » środa, 9 października 2013, 16:21

Thordis
Przepraszam że z opóźnieniem, wydawało mi się że pojęcie tradycyjne ofiary jest oczywiste stąd pominąałem to w swoim poście.
Precyzujac za tradycyjne uważam wszystkie zwyczajowo składane w okresie przed przyjeciem chrześcijaństwa.
Co do akceptowalnosci przeze mnie j.w akceptuję wszystkie.
Uprzedzajac pytanie o skladanie ofiar odpowiadam - z przyczyn oczywistych na dzień dzisiejszy nie wszystkie są możliwe (ot drzewo wisielców sie klania ).
W kwestii turbo czy ultrapoprawności historycznej w dużej mierze przychylę śie do twojego podejścia przy czym za główny czynnik kwestie prawne vide przykład powyżej.
Co do żelków na swój sposób jest to urocze, ale nic nie stoi na przeszkodzie na rozmowie z dziecmi i przygotowaniu ich do obrzedów.
Na zakończenie podkreślę że nie zamierzam nikogo nawracać ani przekonywac do moich racji, generalnie jak ktoś inny składa ofiary w żaden sposób mnie nie rusza zasugerowałem na potrzeby dyskusji że można inaczej :)
Poznał tedy, iż zły nie jest! Bo by złym być duszę trzeba mieć i z ciemności na światło z pogardą spoglądać!
ThorrUlfR
 
Posty: 260
Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 13:50

Re: Blot - co dla kogo, czyli dlaczego nie blotujemy żelkami

Postprzez Ulf » środa, 9 października 2013, 18:36

Alez jak dla mnie, z dyskusji wlasnie wynika, ze wszyscy robia to mniej wiecej tak samo - czyli "historycznie" bez przegiecia w strone ultrapoprawnosci ani supernowoczesnosci. Czyli wszystko w normie, a nieliczne wyjatki ktore czasami sie zdarzaja, po prostu potwierdzaja regule ]:)
Ulf
 

Re: Blot - co dla kogo, czyli dlaczego nie blotujemy żelkami

Postprzez Thordis » środa, 9 października 2013, 18:48

ThorrUlfR napisał(a): Precyzujac za tradycyjne uważam wszystkie zwyczajowo składane w okresie przed przyjeciem chrześcijaństwa.
Co do akceptowalnosci przeze mnie j.w akceptuję wszystkie.
Uprzedzajac pytanie o skladanie ofiar odpowiadam - z przyczyn oczywistych na dzień dzisiejszy nie wszystkie są możliwe (ot drzewo wisielców sie klania ).


No i właśnie o to się sprawa rozbija ;) Konkretnie - głównie o nomenklaturę, która okazała się wcale nie taka znów oczywista ];)
1. Jeżeli wszystkie tradycyjne to łatwo wywnioskować, że drzewo wisielców również wchodzi w grę :P Wcześniej nie precyzowałeś tego, a optowałeś za pełnym tradycjonalizmem, więc skąd mieliśmy wiedzieć, że jednak masz na myśli pewną (jakby nie patrzeć) adaptację do czasów współczesnych.
2. "Wszystkich zwyczajowo składanych przed przyjęciem chrześcijaństwa" nie możesz znać ani Ty, ani ja ani nikt inny żyjący współcześnie. Znamy jedynie to, co przedstawiają źródła historyczne, które przetrwały do dziś, znaleziska archeologiczne, prace badawcze i przesłanki. Ale, jak łatwo się domyślić, to na pewno nie jest wszystko, co składano w ofierze ;) Dawne ludy mogły równie dobrze składać i inne ofiary, o czym wiedza zwyczajnie nie przetrwała do naszych czasów.
Właśnie dlatego uważam, że inspirować się, opierać - tak, ale też przy tym myśleć. Jeżeli coś nie jest zapisane w eddach i sagach, nie znaczy, że nie mogło istnieć. Stąd mój pogląd o tym, że ważniejsze jest zrozumienie i trzymanie się pewnych logicznych zasad, które kierują ideą ofiarowania, a nie skupiać się na szukaniu ofiar 100% historycznych, koniecznie widniejących w przekazach, a odrzucaniu tych, które są np. wykonane ze współczesnych materiałów, czy kupione we współczesnym sklepie, a nie od "rzemieślnika-odtwórcy historycznego".

Sądzę, że w gruncie rzeczy mamy na myśli mniej więcej to samo, z tym, że Ty miód z marketu nazywasz właśnie historycznym, a dla mnie on jest całkiem współczesny, historyczny (prawie, bo na pewno też nie całkiem) będzie jak zrobię go sama według jakiejś megastarej receptury.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Blot - co dla kogo, czyli dlaczego nie blotujemy żelkami

Postprzez ThorrUlfR » środa, 9 października 2013, 19:05

No i nie tak do końca się rozumiemy - miód z marketu nazwę miodem z marketu i go nie ofiaruję . Jezeli już to ofiaruję zrobiony przez siebie w tym wlasnie konkretnym celu :)
Poznał tedy, iż zły nie jest! Bo by złym być duszę trzeba mieć i z ciemności na światło z pogardą spoglądać!
ThorrUlfR
 
Posty: 260
Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 13:50

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rytuały i obrzędy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron