Warning: file_put_contents() [function.file-put-contents]: Only 0 of 3351 bytes written, possibly out of free disk space in /home/asatru/www/15e896.php on line 41
Forum • Zobacz wątek - Nadanie imienia

Nadanie imienia

Nadanie imienia

Postprzez Thordis » wtorek, 18 czerwca 2013, 09:55

W toku rozważań na temat śmierci urodziło mi się rozważanie bardziej życiowe, moim zdaniem ciekawe, a chyba jeszcze nieporuszane w żadnej dyskusji na forum. Może warto by je poruszyć. Mianowicie - teoretycznie przed nadaniem imienia i rytualnym przyjęciem do rodziny i społeczności, noworodek nie jest jeszcze ani członkiem tej rodziny i społeczności, ani nawet człowiekiem. Nie posiada własnej meggin.
Czy wobec tego człowiek dorosły (lub starsze dziecko), który nigdy nie został poddany rytuałowi nadania imienia nie jest "pełnym człowiekiem"? Czym skutkuje pozbawienie człowieka nadania imienia? A może we współczesnych realiach można założyć, że zarejestrowanie dziecka pod konkretnym imieniem u Urzędzie Stanu Cywilnego jest takim "substytutem" i spełnia podobną funkcję?
Wiem, że to rozważania czysto teoretyczne i oparte na domniemaniach, generalnie straszna gdybologia, ale nagle, jak wpadłam w ciąg myślówy, ten temat mnie zafrapował ];)
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Nadanie imienia

Postprzez Leśna » środa, 19 czerwca 2013, 18:23

O, to bardzo ciekawe, kiedyś miałam podobne myśli, zwłaszcza na początku asatryjskiej drogi, związane głównie z inicjacją do życia w społeczności. Rozeszło się, gdy dowiedziałam się że takiej inicjacji po prostu nie przeprowadzamy :) Jest jednak w ludzkiej psychice pewna potrzeba zaznaczenia w wyraźny sposób, że w życiu zachodzi zmiana, a rytuał nadania nowego imienia mógłby być taką cezurą. Może za jakiś czas, gdy społeczność będzie zwartsza? W końcu większość obrzędów musimy opracować sami, skoro żaden przodek nie fatyguje się do kontaktu bezpośredniego ]:D
Avatar użytkownika
Leśna
 
Posty: 160
Dołączył(a): piątek, 20 maja 2011, 21:30
Lokalizacja: Wrocław

Re: Nadanie imienia

Postprzez KozioU » środa, 19 czerwca 2013, 18:27

Thordis napisał(a):A może we współczesnych realiach można założyć, że zarejestrowanie dziecka pod konkretnym imieniem u Urzędzie Stanu Cywilnego jest takim "substytutem" i spełnia podobną funkcję?


Podobno na wzór urzędowego ślubu w USC można z tego zrobić taką świecką ceremonię dla rodziny.
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nadanie imienia

Postprzez Thordis » środa, 19 czerwca 2013, 20:31

Ale ja nie pytam o to, jak postąpić z noworodkiem ;) Chodzi mi raczej o to, że skoro "pełnym człowiekiem" z punktu widzenia "duszologii" jest się dopiero po nadaniu imienia, to tak na logikę albo nikt z nas nim nie jest (my, nasze starsze dzieci, którym takiej ceremonii nie odprawiliśmy"), albo należy pod to podciągnąć rejestrację dziecka USC.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Nadanie imienia

Postprzez KozioU » środa, 19 czerwca 2013, 20:53

Thordis napisał(a):skoro "pełnym człowiekiem" z punktu widzenia "duszologii" jest się dopiero po nadaniu imienia, to tak na logikę albo nikt z nas nim nie jest


No nie wiem jak było z Tobą, ale mnie rodzice nadali imię. A że nie byli asatryjczykami, to ceremonia nie była asatryjska ale jakaś była (pewnie się upili na tzw. pępkowym, więc główny temat był zachowany! ]:D ).
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nadanie imienia

Postprzez Vrede » środa, 19 czerwca 2013, 21:47

Dokładnie :-) Każdy z nas ma imię i jest człowiekiem :-) Przyszłe pokolenia będą w o tyle lepszej sytuacji, że mogą dostać to imię "po asatryjsku" (co nie oznacza wcale, że będę z tego powodu zadowoleni, bo być może wybiorą później inną religię.) Czy będą bardziej ludzcy niż my? :-)
Z tego co obija mi się po zakamarkach pamięci a nie mogę tego teraz nigdzie sprawdzić to w przypadku nowonarodzonego dziecka ważny jest ten Oddech oraz zaakcpetowanie go jako członka rodziny. (W tym momencie mam przed oczami chłopa wynoszącego dzieciaka na rękach przed chałupę i ogłaszający wiosce, że to jego (choć biologicznie mogłobyć inaczej). Ale imię jest równie ważne. Czasami zawiera się w nim przeznaczenie i pamięć po dawnych bohaterach. Czasami imię ułatwia życia a czasami utrudnia ;-) I nie ma znaczenia, czy jest asatryjskie czy nie.
Avatar użytkownika
Vrede
 
Posty: 933
Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 21:56
Lokalizacja: Wrocław i Oslo

Re: Nadanie imienia

Postprzez Ulf » środa, 19 czerwca 2013, 22:00

Vrede napisał(a):Z tego co obija mi się po zakamarkach pamięci a nie mogę tego teraz nigdzie sprawdzić to w przypadku nowonarodzonego dziecka ważny jest ten Oddech oraz zaakcpetowanie go jako członka rodziny. (W tym momencie mam przed oczami chłopa wynoszącego dzieciaka na rękach przed chałupę i ogłaszający wiosce, że to jego (choć biologicznie mogłobyć inaczej).


To bylo w "wesji wykladowej" duszologii. O zwyczaju niemieckich chlopow z poczatku XIX wieku, gdzie ociec przekazywal noworodkowi "oddech" przyjmujac go w ten sposob do rodziny. Grimm pisal o tym w swoich pracach.
Ulf
 

Re: Nadanie imienia

Postprzez Thordis » środa, 19 czerwca 2013, 22:03

Ulf napisał(a):ociec przekazywal noworodkowi "oddech" przyjmujac go w ten sposob do rodziny. Grimm pisal o tym w swoich pracach.


No właśnie mnie się coś kołacze, że gdzieś się z czymś takim spotkałam - czytałam lub słyszałam - ale też nie mogłam tego za bardzo z pamięci wydobyć.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Nadanie imienia

Postprzez Szerszen » środa, 19 czerwca 2013, 23:15

Dziecko otrzymuje imię od rodzica. Nic więcej i nic mniej nie jest potrzebne. Reszta to ceremoniały, które mogą ale IMHO nie muszą istnieć.
W sposób naturalny i normalny rodzic bierze na ręce dziecko i nazywa je wybranym imieniem. To naprawdę wystarczy. Robiłem to dwa razy, więc śmiem twierdzić, że mam w tym wprawę.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nadanie imienia

Postprzez Vrede » sobota, 22 czerwca 2013, 12:43

Przypomniało mi sie, że kiedyś trafiłam na bardzo ciekawy blog a tam między innymi artykuł o szwedzkich imionach we wczesnym średniowieczu. Autorką jest Vigdis - nie wiem czy to nasza forumowa Vigdis czy inna - tak czy inaczej pisze bardzo dobrze.

Wklejam poniżej parę interesujących cytatów z tej pracy:

"Głównym źródłem informacji na temat imion we wczesnym średniowieczu są kamienie runiczne a także wywodzące się z tego okresu nazwy własne. Niektóre imiona zachowały się – w łacińskiej formie – w zagranicznych tekstach opisujących wikingów.(...) Większość szwedzkich imion w wczesnym średniowieczu była złożona, a człony składowe odnosiły się do bogów, były związane z pozytywnymi i cenionymi cechami, określały coś potężnego, ale też oznaczały wojnę, walkę albo jakiś rodzaj broni."
"Jeśli chodzi o zasady nadawania imion, to wyraźnie widać, że oprócz samego ich znaczenia duża rolę odgrywały też inne czynniki. Przede wszystkim imię miało połączyć nowo narodzone dziecko z rodem, dlatego też imiona wewnątrz rodziny były z reguły dziedziczone. Początkowo dziedziczyło się imiona jedynie po zmarłych członkach rodziny, nigdy nie nadawano imion osób jeszcze żyjących. Tym samym czczono nie tylko pamięć zmarłych, ale też – w pewien magiczny sposób – starano się przekazać dziecku cechy przodków. Jednak prawdopodobnie już w epoce wikińskiej pojawił się zwyczaj nadawania imion osób żyjących, a nawet osób nie wywodzących się w własnego rodu – tym samym możemy mówić już o pewnej modzie, szczególnie, że były to imiona podziwianych wojowników, potężnych wodzów czy znanych z sag bohaterów.
Oprócz dziedzicznych czy „modnych” imion korzystano też często z aliteracji – tzn. kolejnym członkom rodziny nadawano imiona zaczynające się od tych samych głosek. Tradycja ja jest charakterystyczna głównie dla rodów o silnej pozycji społecznej; królewskich czy jarlowskich. Inną możliwością było nadawanie kolejnym członkom rodziny imion zawierających ten sam człon - tzw. wariacja. Popularność tej tradycji potwierdzają kamienie runiczne(...)"


a teraz linki do pierwszejoraz drugiej części artykułu. Na blogu znajdziecie też odnośniki do źródeł.
Od siebie dodam, że imiona norweskie brzmią bardzo podobnie i ich pochodzenie jest takie samo.
Ciekawie byłoby poczytać również coś o islandzkich imionach - gdyby ktoś z Was coś ciekawego znalazł to proszę się podzielić :-)
Avatar użytkownika
Vrede
 
Posty: 933
Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 21:56
Lokalizacja: Wrocław i Oslo

Następna strona

Powrót do Rytuały i obrzędy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron