Warning: file_put_contents() [function.file-put-contents]: Only 0 of 3315 bytes written, possibly out of free disk space in /home/asatru/www/15e896.php on line 41
Forum • Zobacz wątek - Rytuał Śmierci
Strona 1 z 2

Rytuał Śmierci

PostNapisane: wtorek, 22 marca 2011, 18:17
przez Wotan
Witam, widziałem gdzieś wątek o tym rytualne na PPF, zainteresowała mnie idea... czy ktoś z was to ""przeżył..."" i jaki jest cel takiego rytuału, czego można się spodziewać w trakcie? I czy ma to związek z naszymi bogami

Re: Rytuał Śmierci

PostNapisane: wtorek, 22 marca 2011, 19:25
przez KozioU
Chodzi ci o zakopywanie się w "grobie"? To bardziej szamańskie klimaty. Z tego co wiem, to praktyka deprywacyjna, która wywołuje odmienne stany świadomości. IMO z naszymi bogami nie ma to nic wspólnego, chodź jeśli ktoś ma potrzebę, to pewnie bezpieczniej się zakopać, niż przybić do drzewa... Na forum PFI pisał o tym Kuba sporo, w tytule wątku było chyba coś o "pogrzebie wojownika".

Re: Rytuał Śmierci

PostNapisane: wtorek, 22 marca 2011, 21:36
przez Szerszen
A jak bardzo masz ochotę na spotkanie ze zmarłymi... to "mamy" utisetę... - można ją zrealizować jako siedzenie na grobie, ale to w pograniczu seidhr.

Re: Rytuał Śmierci

PostNapisane: wtorek, 22 marca 2011, 21:52
przez Ulf
Z tym ze Utiseta to, ze tak to okresle, wyzsza szkola jazdy. Zakopywanie jest technika "bierna", co wcale nie znaczy ze bezpieczniejsza, Utiseta zas aktywna. Jest rodzajem medytacji zewnetrznej, tzn. otwierasz sie na zewnatrz na to co Cie otacza, stajesz sie jednoscia z otaczajaca sie natura - cialo pozostaje tam gdzie jest, a duch wedruje po swiecie czy tez swiatach. Ale na takie wedrowki trzeba juz byc odpowiednio przygotowanym.
To tak w skrocie :)
Dodac jeszcze wypada, ze najlepsze wyniki osiaga sie siedzac noca na rozstajnych drogach w lesie, na swiezo zdartej krowiej lub konskiej skorze - tak przynajmniej twierdza zrodla :twisted:

Re: Rytuał Śmierci

PostNapisane: środa, 23 marca 2011, 03:03
przez kairve
Taki rytuał to klasyczna praktyka inicjacyjna, jeśli ktoś potrzebuje akurat takich bodźców. Taki też jest cel - inicjacja jakiegoś delikwenta, a spodziewać się w trakcie - jak podczas każdej formy inicjacyjnej - wszystkiego.

Generalnie Ulf dobrze prawi - to jest w pewnym sensie bierna technika, deprywacja. Odmrażanie sobie dupska na rozstajach dróg (np. kiedy po niebie niesie się Łów :P) to raczej "zobaczymy ile bodźców jestem w stanie przyjąć i czy ten trzask to była spadająca gałązka, czy coś idzie mnie wpierniczyć" ;). Pogrzeb, jak wszystkie formy deprywacji polega na wyłączeniu jak największej ilości bodźców - leżysz w ciemnym jak wiadomo co miejscu i dopiero po jakimś czasie łapiesz pojedyncze rzeczy, jak np. skorka włażącego w majty. :P To o czym piszą panowie to właśnie otwieranie się, medytacja. Pogrzeb nie jest medytacją, w założeniu ma być testem i kosiarką po zwojach mózgowych. ;)

Zaoponowałbym tylko czy Utiseta to "wyższa" szkoła... Raczej inna. Z doświadczenia wiem, że głowę przeorać może zarówno nadmiar jak i brak bodźców. Po prostu przygotowania są inne. ;) Na pewno najważniejsze jest to, co napisał Ulf - na takie wędrówki trzeba być przygotowanym. Inaczej zgubisz się we mgle.

Aha - czy ma coś wspólnego z naszymi bogami... Wszystko może mieć, jeśli taki ich kaprys. Mnie wzięli dawno temu z zaskoczenia podczas szamańsko-druidzkiego ćwiczenia, zatem nie skreślałbym jakiejkolwiek techniki. No ale ja wychodzę z założenia że warto być otwartym na różne rzeczy, bo nawet jeśli nie inkorporuję ich do mojej drogi, zawsze stanowią jakieś doświadczenia...

Od siebie mogę jeszcze tylko dodać, że ekstrema są dla ekstremistów albo ludzi, którzy z niejednym duchem walili się po mordzie. Fajnie się o różnych rytach inicjacyjnych czyta, gorzej jak człowiek jest w środku tego wszystkiego, a ze sobą ma co najwyżej jakieś "szamańskie podręczniki". ;) Jeśli jesteś jakoś potwornie napalony na doświadczanie (czegokolwiek), spróbuj najpierw opanować hiperwentylację czy coś w ten deseń.

Re: Rytuał Śmierci

PostNapisane: środa, 23 marca 2011, 06:58
przez Szerszen
A gdzie tu jest przycisk "piwo"/"lubię to"... whatever??? Będzie tu niezbędny.

kairve napisał(a):Od siebie mogę jeszcze tylko dodać, że ekstrema są dla ekstremistów albo ludzi, którzy z niejednym duchem walili się po mordzie. Fajnie się o różnych rytach inicjacyjnych czyta, gorzej jak człowiek jest w środku tego wszystkiego, a ze sobą ma co najwyżej jakieś "szamańskie podręczniki". ;) Jeśli jesteś jakoś potwornie napalony na doświadczanie (czegokolwiek), spróbuj najpierw opanować hiperwentylację czy coś w ten deseń.


Za do duuże piwo.

Re: Rytuał Śmierci

PostNapisane: środa, 23 marca 2011, 09:44
przez Ulf
Pozwole sobie wrzucic urywek artykulu Vrede, ktory pojawi sie niebawem na naszej stronie http://www.asatru.pl

Utiseta oznacza “siedzenie na zewnątrz”.Obrzęd polegał na nawiązaniu kontaktu ze zmarłymi w ich własnym świecie, poza siedzibami ludzkimi: na mogile (najczęściej na kurhanie), czasem na rozstajach dróg lub w innym miejscu. A celem obrzędu było zmuszenie zmarłych do podzielenia się z żywymi wiedzą o przyszłości. Utisety dokonywali zarówno kobiety jak i mężczyźni.
Axel Orlik uznał zwyczaj siedzenia na kopcu za właściwy jedynie dla królów. I był on bezsprzecznie związany ze sprawowaniem godności konunga jako sędziego. Siedzenie na kopcu wyrażało królewski majestat i władzę. Źródła przedstawiają na kurhanach również osoby z innych warstw społecznych, np pasterzy doznających na mogiłach wizji (Halbjörn hali). Wydaje się więc, że choć siedzenie na kopcu służyło podkreśleniu majestatu władcy, ulokowaniu go w centrum świata i na górze, to obyczaj ten nawiązywał również i do innej symboliki. Siedzenie na kurhanie pokazywało władcę jako potomka swoich przodków a zarazem odwoływało się do jego umiejętności mantycznych, wyrażało zdolność króla do nawiązywania kontaktu ze światem zmarłych.
Utiseta wspomniana jest w norweskich prawach chrześcijańskich. Gulathingslov zabrania: “utisety i budzenia troli, jak to czynili poganie”. Jeszcze wyraźniej powtarza to Nyere Gulathings-Christenret, gdzie wyraźnie jest powiedziane, iż utiseta służy do poznawania przyszłości. Zabrania się tam “wróżenia i wiary w duchy lokalne, że siedzą w gajach, kurhanach albo wodospadach i utisety dla zasięgania wróżb”.


[źródło: “Wyrocznie i wróżby pogańskich Skandynawów”, autor: Leszek Paweł Słupecki, Warszawa 1998r, Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk]

Re: Rytuał Śmierci

PostNapisane: środa, 23 marca 2011, 18:59
przez Wotan
Ciekawe, szczególnie ta skorka w gaciach, wolałbym nie nawiązywać zbyt dużo znajomości w świecei zmarłych za mojego życia, sam rytuał jest ciekawy, może kiedyś spróbuje, hiperwentylacja? Słyszałem o gimnazjalistach którzy oddychają szybko, potem wolno i kręcą się w kółko a potem mdleją, ale chyba nie o to chodzi :> A o co chodzi w budzeniu trolli?

Re: Rytuał Śmierci

PostNapisane: środa, 23 marca 2011, 19:12
przez kairve
Skorek, nie skorka. Ten skorek. ;)

Re: Rytuał Śmierci

PostNapisane: środa, 23 marca 2011, 21:24
przez Ulf
skorek czyli ścipafka :mrgreen: