Boski patron

Re: Boski patron

Postprzez xxx » czwartek, 30 czerwca 2011, 22:30

...a wiara czasami służy hm... kategoryzacji doświadczenia i uznaniu go za prawdziwe, a nie jakąś halucynację...
xxx
 

Re: Boski patron

Postprzez Tyrsson Ulvhjerte » piątek, 1 lipca 2011, 21:57

Heh, być może i miałem tego nie robić z pewnej wyuczonej przez wypadki ostatnich lat nieufności, ale myślę, że mogę wnieść co nieco do tematu pokazując swój punkt widzenia...

Mianowicie. Odetnę w tej chwili ostrzem langsaxa ten post od wszelkich trollatru i tym podobnych pierdół w stylu mówienia, że "Loki padł ofiarą systemu i niezrozumienia" (cytat autentyczny, z jakiegoś szamańskiego forum).

Jadąc od początku. Wielu z nas Asatru sobie niejako "wybiera". Co przez to rozumiem? Otóż zapewne jakieś 95% polskich pogan zostało niechybnie ochrzczonych, a w tej gupie znalazł się zapewne nie jeden i nie dwóch asatruan. Więc jak to się w ogóle do jasnej ciasnej dzieje, że Asatru istnieje? Otóż zdarza się i tak jak w moim wypadku (musicie mi wybaczyć, jesli post wyda się skrajnie egoistyczny, ale w końcu opisuję przede wszystkim swoje przeżycia), że przychodzi taki moment w życiu, gdy "Jedyny" staje się absurdem na niewyobrażalną skalę. Skoro ten ich bożek jest taki wspaniały to czemuto,czemu tamto i tak dalej bez dobrej odpowiedzi. Aż w końcu po przeczytaniu mitów świta lampeczka. Ej, przecież to ma sens! Wielość Bogów jest logiczna. Ich bliskość ludziom i światu, który nas otacza. A potem zaczyna się drążenie tematu,własne studia i wnoski szokują. Bo odkrywamy, że wspaniałe chrześcijaństwo zniewala ludzi w wierze od najmłodszych lat, tak naprawdę nie pytając potencjalnego wiernego o zdanie. Czy któregokolwiek z nas zapytano osobiście, czy może naszych rodziców? A no właśnie...

Tymczasem wkrada się chaos... Jesteśmy inni, sami w dziwnej rzeczywistości, która nas nie akceptuje jako osoby siejące herezję, które należy wysłać na egzorcyzmy, lub terapię do psychiatry. I jeśli wtedy nie trafimy na kogoś podobnego to marny nasz los... Skończy się tak, że nawet gdy odkryjemy, że są ludzie nam podobni będziemy dalej zagubieni i samotni, bo to w nas wpojono, a zetknięcie z nowym światem to poważny szok. Nagle nikt nie ma sprzeciwów, gdy mówimy ilu to jest tych wspaniałych Bogów i co sądzimy o wierze, a ludzie zamiast nas karcić bez skrupułów w imię Wyższego Dobra i Chrysta pomagają nam się odnaleźć i lepiej wszystko zrozumieć...

I wtedy, gdy wszystko nam się sypie i jest nowe, dziwne, nieznane... Wtedy zapewne któryś Bóg może zadecydować "Pomogę mu. Podam dłoń i wprowadzę w ten świat." Tak mniej więcej jest ze mną. Cholera, tutaj nawet jak ludzie na mnie wrzeszczą i się ze mną kłócą to raczej z intencją pomocy. I kiedyś, gdy wszystko mi się posypało Tyr wyciągnął do mnie dłoń i zaopiekował się mną. Uczy mnie, czuwa i wspomaga, jednocześnie pozwalając mi uczyć się na błędach. Został dla mnie nie tyle Bóstwem Opiekuńczym co Ojcem, którego mi brakło... Od lat mam w Nim oparcie i świadomość, że pomoże. Czasem w sposób którego nie rozumiem, ale jednak.

Więc kusząc się o pewne podsmowanie i jakieś wnioski. Być może Bóstwa decydują się czasem na opiekowanie się kimś. Prowadzeniem go i wspomaganiem w chwilach, gdy dana jednostka tego potrzebuje, a jest daleko od swoich i nie ma gdzie szukać silnego,fizycznego wsparcia (swoją drogą ciekawe ilu ludzi czytających tego posta myśli "Ale gość ma burdel we łbie"). Zawsze może też być tak, że to my obierzemy sobie jakiegoś Boga za patona. Czy powinien temu towarzyszyć rytuał? Odpowiem tak: Każdy z nas jest inny i każdy powinien sam sobie zadać to pytanie i samem odpowiedzieć. Z kolei po co ktoś ma sobie wybierać Opiekuna? Może właśnie dlatego, że chce czuć się lepiej w obranej ścieżce, albo pragnie pomóc swemu ulubionemu bóstwu, ale jeszcze coś innego!

Ja dodam tyle. Ten temat jest tak osobisty dla każdego z nas, że to aż niejako wymusiło na mnie przedstawienie mojego osobistego punktu widzenia dość wyraźnie (mam nadzieję). Nie podzieliłem się wzystkimi "nowinkami", ale z całą pewnością przekazałem to, co uznałem za właściwe powiedzieć.

Bogowie z Wami!
Avatar użytkownika
Tyrsson Ulvhjerte
 
Posty: 111
Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 16:09

Re: Boski patron

Postprzez xxx » piątek, 1 lipca 2011, 22:01

:piwo:
xxx
 

Re: Boski patron

Postprzez Ulf » piątek, 1 lipca 2011, 22:44

Pelen rog miodu lub miodnego piwa dla ciebie Tyrssonie - w zaleznosci co wolisz :)

:piwo:
Ulf
 

Re: Boski patron

Postprzez Szerszen » sobota, 2 lipca 2011, 22:11

:piwo:
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Boski patron

Postprzez Thordis » poniedziałek, 11 lipca 2011, 09:44

Szerszen napisał(a):Kurde jeden w drugiego same "szamany" wezwane przez duchy :D :D :D jesteśmy lepsi niż ezoterycy.


Podejrzewam, że gdyby tak nie było, to by nas tu w tej chwili raczej nie było. Prawdopodobnie przynajmniej cześć z nas obecnie negowałaby wszystko co tylko się da na jakimś Racjonaliście czy czymś w ten deseń :P Nic w człowieku nie rodzi się "bo tak", a już na pewno nie wiara.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Boski patron

Postprzez Tyrsson Ulvhjerte » wtorek, 12 lipca 2011, 21:05

Byleby te duchy nie były z dna butelki :D
Avatar użytkownika
Tyrsson Ulvhjerte
 
Posty: 111
Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 16:09

Poprzednia strona

Powrót do Rytuały i obrzędy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości

cron