Święta samotnie

Święta samotnie

Postprzez Slomka » poniedziałek, 11 marca 2013, 13:01

Rozumiem, że nie ma zakazu obchodzenia świąt Ostara samotnie, ale czy w ogóle można kultywować Asatru (święta, blot) w pojedynkę, nie mając współwyznawców wokół siebie?
"Bogowie, zlitujcie się nad mymi wrogami, bo ja z pewnością tego nie zrobię!" za George'em Pattonem
Slomka
 
Posty: 9
Dołączył(a): czwartek, 12 lipca 2012, 08:11
Lokalizacja: Kraków

Re: Święta samotnie

Postprzez KozioU » poniedziałek, 11 marca 2013, 13:25

W Asatru w ogóle nie ma nakazów i zakazów. Są sugestie, wzory do naśladowania, zachowania uważane za honorowe i nie, ale nie jest to religia gdzie bóg, prorok czy papież powie ci: rób tak, a tak nie rób!

Owszem, lepiej jest świętować z kimś, bo nasza religia jest religią społeczną, ale jak się nie ma co się lubi... Poza tym bogowie to też rodzina, więc w zasadzie asatryjczyk nigdy nie świętuje samotnie!
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Święta samotnie

Postprzez Slomka » poniedziałek, 11 marca 2013, 13:26

Dzięki to chciałam usłyszeć. Po pracy jadę kupić królika :p (mrożonego, żeby nie było..)
"Bogowie, zlitujcie się nad mymi wrogami, bo ja z pewnością tego nie zrobię!" za George'em Pattonem
Slomka
 
Posty: 9
Dołączył(a): czwartek, 12 lipca 2012, 08:11
Lokalizacja: Kraków

Re: Święta samotnie

Postprzez Thordis » poniedziałek, 11 marca 2013, 13:27

Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma ;)

A tak na poważnie - jasne, że można. Jeżeli się nie ma innego wyjścia, to drugą opcją byłoby jedynie zaniechanie jakichkolwiek praktyk religijnych. Ale warto przy okazji też się rozglądać, szukać znajomości ze współwyznawcami, bo Asatru to, przede wszystkim, religia społeczna, rodzinna. Więc jeżeli tylko da się uspołecznić - to warto. Jeśli się nie da - a i takie przypadki bywają, to w danej chwili można samemu odprawić blot, czy obchodzić święta.

Poza tym też nie do końca samemu. Jeżeli podczas blotu wezwiesz przodków, to już przestajesz być sama, masz społeczność, co z tego, że nieżywą. Krewny to krewny - żywy, czy martwy, przebywający w Midgardzie, czy gdziekolwiek indziej.

A najważniejsze święta zwykle zbiegają się w czasie ze świętami innych religii. Więc można przecież - przy dobrej woli z obu stron - spędzać je wspólnie ze swoją rodziną lub przyjaciółmi innych wyznań, zrobić święta międzykulturowe - każdy w nie wkłada coś z własnej tradycji i jeden szanuje tradycję drugiego, każdy świętuje po swojemu, ale razem. Nie w każdym środowisku się da, ale w niektórych tak.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Święta samotnie

Postprzez Slomka » poniedziałek, 11 marca 2013, 13:37

Bardzo trudno jest obchodzi takie wspólne święta. Sama wywodzę się z częściowo katolickiej rodziny a częściowo ateistycznej. I tak:
1. Tu jest opis mojego wyznania przez katolikow (zapewne znany wszystkim to pominę)
2. Ateiści choć nie wierzą, i katolickie "pierdoły" są niczym to i tak są oburzeni tym, że ja mam jakiegoś innego Boga. Bo jak to .. nie istnieje tylko jeden Bóg. Paradoks.
3. Katolickie/chrześcijańskie metody wezwania Boga, modlitwy są równie idiotyczne jak asatryjskie,ale że spotykałam się z nimi codziennie łatwiej jest mi przejść do porządku dziennego z jedzeniem "prawdziwego ciała i krwi Jezusa" niż na glos wezwać Thora. Nie chcę być źle zrozumiana. Wiem w co wierzę, ale to dalej jest takie jakby obce, niejednoznaczne. Czasem dziwne.. choć z zapalem się wciągam
"Bogowie, zlitujcie się nad mymi wrogami, bo ja z pewnością tego nie zrobię!" za George'em Pattonem
Slomka
 
Posty: 9
Dołączył(a): czwartek, 12 lipca 2012, 08:11
Lokalizacja: Kraków

Re: Święta samotnie

Postprzez Thordis » poniedziałek, 11 marca 2013, 14:09

Slomka napisał(a):3. Katolickie/chrześcijańskie metody wezwania Boga, modlitwy są równie idiotyczne jak asatryjskie,ale że spotykałam się z nimi codziennie łatwiej jest mi przejść do porządku dziennego z jedzeniem "prawdziwego ciała i krwi Jezusa" niż na glos wezwać Thora.


Mam wrażenie, że wezwanie na głos Thora jest znacznie mniej szkodliwe społecznie i brzmi normalniej niż zbiorowy kanibalizm ;P ]:0 Sorki wielkie, ale nie mogłam się powstrzymać. No nie mogłam... :roll:
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Święta samotnie

Postprzez Slomka » poniedziałek, 11 marca 2013, 14:16

Thodis ale ja do tego zmierzam.. To jest idiotyczne! Oni naprawdę wierzą w to DOSŁOWNIE! Nie, że symbol wina itd. Żrą mięcho. To jest makabryczne! Ale ja tak byłam tresowana i mi dziwnie. Przejdzie mi. Swemu dziecięciu pozwolę zdecydować osobiście bez indoktrynacji i straszeniem wiecznym potępieniem..
"Bogowie, zlitujcie się nad mymi wrogami, bo ja z pewnością tego nie zrobię!" za George'em Pattonem
Slomka
 
Posty: 9
Dołączył(a): czwartek, 12 lipca 2012, 08:11
Lokalizacja: Kraków

Re: Święta samotnie

Postprzez Satu » poniedziałek, 11 marca 2013, 15:49

Na tym polega jeden z największych problemów z katolikami i chrześcijanami w ogóle - wielu nie przyjmuje do wiadomości, że ich religia jest stricte symboliczna.

Co do samego święta to oczywiste, że lepiej obchodzić je ze współwyznawcami i wspólnie wzywać Bogów i się radować. Jednak nie żyjemy te kilka tysięcy lat temu i spotkanie się w szerszym gronie pogańskim, a co dopiero asatryjskim, nie jest takie łatwe - nie dla każdego w każdym razie. A wyjaśnienie rodzicom dlaczego olewa się Wigilijny stół na rzecz jakiś zarośniętych dzikusów używających zamiast normalnej szklanki rogów graniczy z cudem.
Tak więc na pewno nie można uznać za coś złego czy niewłaściwego dostosowania się do sytuacji. Można się spotkać i świętować wspólnie? Świetnie! Nie można? Drugie dobrze, przynajmniej może ten czas pchnie kogoś ku rozmyślaniom na co zazwyczaj nie ma czasu.
Avatar użytkownika
Satu
 
Posty: 93
Dołączył(a): wtorek, 15 stycznia 2013, 15:55

Re: Święta samotnie

Postprzez Slomka » poniedziałek, 11 marca 2013, 15:57

Satu napisał(a):Na tym polega jeden z największych problemów z katolikami i chrześcijanami w ogóle - wielu nie przyjmuje do wiadomości, że ich religia jest stricte symboliczna.


Nie wiem co masz na myśli,ale dla nich to nie symbol.. Oni maja napiasne, że to nie symbol a najgorsze jest to, że dla nich to nic dziwnego. Ale to jest dziwne! I starszne jest to że teo nie widzą. Nie ma nic złego w kultywowaniu dziwnych zwyczajów, złe jest zakłamanie i krytykowanie innych za coś co samemu się robi.

Wigilijnego stołu nie porzucam, bo na szczęście ma on dla nas wyłącznie wymiar rodzinny a nie religijny (część katolicką odwiedzamy w inne dni).
"Bogowie, zlitujcie się nad mymi wrogami, bo ja z pewnością tego nie zrobię!" za George'em Pattonem
Slomka
 
Posty: 9
Dołączył(a): czwartek, 12 lipca 2012, 08:11
Lokalizacja: Kraków

Re: Święta samotnie

Postprzez Hrefna » poniedziałek, 11 marca 2013, 22:17

Wigilijnego stołu przecież wcale nie trzeba olewać - i nie jest to ustępstwo na rzecz innej religii. Jul to przecież czas, który spędza się z bliskimi, z tymi, z którymi jest się związanym Losem. Czyli kolacja wspólna z rodziną jest jak najbardziej właściwą częścią obrzędowości tego czasu. Kto jest bliższy niż własna rodzina? Myślę, że można przekonać rodzinę do ustępstwa na rzecz niełamania się opłatkiem - i jeśli nie jest jakaś bardzo religijna - do nieśpiewania kolęd czy czytania Biblii przez Julową kolacją. Zresztą dziś chyba w niewielu domach takie manifestacje chrześcijańskiej religijności (pomijając tradycyjny opłatek) mają miejsce. Zresztą czas Jul to przecież nie tylko noc Przesilenia czy wigilijna noc powrotu słońca, w wielu grupach heathen obchodzona jako Noc Matek, Modra Nect, Mothernight i synonimy... to 12 dni - a właściwie 12 nocy - którąś z nich przecież zwykle udaje się spędzić według własnego przekonania właściwie...

Podobnie ma się rzecz z okołoostarową wielkanocą. Tu nawet nie ma co pomijać dzielenia się jajkiem, przecież jajko jest stricte pogańskim symbolem, dziabniętym przez chrześcijan i przyswojonym jak własny. I więcej - tutaj właściwym momentem jest sam czas wiosennego zrównania, a zgodnie z chrześcijańską tradycją obliczania terminu wielkanocy, te święta technicznie nie mogą się z sobą nakładać - to jest po prostu niemożliwe... (wielkanoc to pierwsza niedziela po pierwszej pełni po wiosennym zrównaniu, a jeśli zrównanie wypada równocześnie z pełnią, albo pełnia wypada w pierwszą niedzielę po nim, to dopiero miesiąc później - pierwsza niedziela po następnej pełni).

Spędzając czas z bliskimi, spędzamy go właściwie i nie są przy tym niezbędne jakieś manifestacje religijne. Zwłaszcza jeśli bliscy nie byliby w stanie zrozumieć ich i zaakceptować. Religijnie zaznaczyć i zamanifestować dane święto można w towarzystwie tylko Bogów... Znalezienie czasu na - choćby samotną - pogawędkę z Bogami i Przodkami nie powinno sprawiać jakiegoś szczególnego problemu.

Poza tym w całej rozciągłości zgadzam się z tym, co napisała Thordis, a i dodatkowo z wypowiedzią Słomki na temat rozumienia przeistoczenia w katolicyzmie. Akurat w tym odłamie chrześcijaństwa, podobnie jak u prawosławnych i innych wyznań niereformowanych, przeistoczenie na ołtarzu podobno zachodzi faktycznie. Toteż komunia JEST rytualnym kanibalizmem, jakby na to nie patrzeć.

Moje obecne stado nie jest asatryjskie. Ba, nie jest nawet, poza bardzo nielicznymi wyjątkami pogańskie. Jednak w żaden sposób nie przeszkadza mi to w zaznaczeniu uroczystej chwili poprzez spotkanie z najbliższymi, rodziną, spędzeniu miło czasu z innymi, którzy są mi bliscy, a i w znalezieniu odpowiedniego momentu na uroczyste i świąteczne spotkanie się z boską rodziną, z przodkami, z Disami, z innymi bliskimi mi istotami, tymi spoza tak zwanej "rzeczywistości materialnej". Wszystko daje się połączyć - i na wszystko da się znaleźć właściwy moment - nawet mimo (jak w wypadku mojej obecnej sytuacji zawodowej) teoretycznie kompletnego braku czasu na cokolwiek ;)
Oft vitu ógörla, þeir er sitja inni fyrir, hvers þeir ro kyns, er koma;
er-at maðr svá góðr at galli né fylgi, né svá illr, at einugi dugi.

Hávamál 133 [132] (Loddfafnismál 23)
Avatar użytkownika
Hrefna
 
Posty: 308
Dołączył(a): środa, 3 października 2012, 02:21
Lokalizacja: Warszawa

Następna strona

Powrót do Święta

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron