Strona 4 z 6

Re: Jul

PostNapisane: niedziela, 1 stycznia 2012, 20:21
przez Isa
A to jest doskonale poprawna kolejność :-D

Swoją drogą - właśnie uwierzyłam w tę dysleksję :P

Re: Jul

PostNapisane: niedziela, 1 stycznia 2012, 21:12
przez SvartSol
niewatpliwie ]:D

Re: Jul

PostNapisane: niedziela, 2 grudnia 2012, 22:06
przez was1992
Witam!

Na fejsie przeczytałem ostatnio ciekawą notkę:

"In the Northern hemisphere, the shortest day and longest night of the year falls on December 21 or December 22 and is called the winter solstice. Many ancient people believed that the sun was a god and that winter came every year because the sun god had become sick and weak and needed a rest. They celebrated the solstice because it meant that at last the sun god would begin to get well. Evergreen boughs reminded them of all the green plants that would grow again when the sun god was strong and summer would return.

The Christmas tree does go back to pre-Christian times. The Vikings decorated evergreen trees with pieces of food and clothes, small statues of the Gods, carved runes, and small sun wheels made from sticks or straw to entice the tree spirits to come back in the spring. Yet they did not cut the tree and bring it inside. This would have been a tree that was nearby the house or one large one that was nearby the village.
Many a Viking used the Yule Tree as a physical representation of their Great tree Yggdrasil.
From the Voluspa in the Poetic Edda;
"Yggdrasil its name.
With water white is the Great Tree wet;
Thence come the dews that fall in the dales.
Green by Urths well does it ever grow."
The evergreen tree is used, to remind us of the eternity of Yggdrasil, as it lasts throughout the winter green as it is during the summer."

I z czystej ciekawości:
czy pierwszy akapit też się tyczy asatru?? I czy zgadzacie się z tym co zostało napisane w drugim?? Na stronie jest mało napisane o symbolice i obchodzeniu święta kiedyś (oprócz zabijania knura oczywiście :) ).
oraz jakie jest wasze nastawienie do drzewka julowego??

Wiem, że każdy świetuje tak, jak uważa za słuszne, ale i tak jestem ciekaw waszej opinii. Nie podoba mnie się to, że ścina się drzewa i wsadza do domów, bo w końcu ich miejsce jest na dworze, ale sztuczne drzewko jest... nie wiem jak to powiedzieć... dziwne (jestem bardzo kreatywny dziś ]:P ). A z drugiej strony, mieszkam w takim miejscu, w którym, jakbym coś powiesił na drzewie na zewnątrz, to by znikło (pomijając fakt, że nie ma tu iglaka wiecznie zielonego). I tak się zastanawiam, czy nie kupić sobie jakiegoś normalnie wyglądającego bonsai - jakiś kompromis, choć nie jestem z niego zadowolony :(

Re: Jul

PostNapisane: niedziela, 2 grudnia 2012, 22:19
przez Szerszen
Jeśli chodzi o część pierwszą... to mam wrażenie, że to mocno współczesna interpretacja neopogańska.
O Jule masz tu:
http://www.asatru.com.pl/pl/content/jul ... rodek-zimy
http://runy.net.pl/content/yule-jol

Ze zwyczajów, z któych może się wywodzić choinka (relatywnie nowy zwyczaj) najbliższy sensowi będzie obyczaj kłody Yule.
Ręczę Ci za jedno - nasze praszczury nie miały żadnych oporów aby ściąć drzewko i zanieść do domu - najczęściej na opał.

A co do własnych sposobów... - ja zainwestowałem w przyzwoitą sztuczną choinkę, choć jest to równie mało ekologiczne, biorąc pod uwagę utylizację, co paroletnie drzewka naturalne.

Re: Jul

PostNapisane: niedziela, 2 grudnia 2012, 22:27
przez Thordis
Dokładnie. Pierwszy akapit to najprawdopodobniej współczesna interpretacja "ogólnoneopogańska" i ja osobiście nie widzę w niej nic dotyczącego bezposrednio Asatru.

A ja z kolei nie stawiam całego drzewka, bo igliwie na podłodze mnie potem drażni, a sztucznych drzewek zwyczajnie nie lubię. Za to przynosimy sobie z lasu trochę ładnych gałązek i stawiamy w wazonikach w całym domu i też ładnie to wygląda i sprawia przyjemne wrażenie. Jak dla mnie - kwestia indywidualnych preferencji. A wspólne robienie ozdób, szczególnie jeżeli ma się dzieci, to bardzo fajna zabawa dodająca świętom klimatu :)

Re: Jul

PostNapisane: niedziela, 2 grudnia 2012, 22:44
przez was1992
No tak, opał to rozumiem, ale chodziło mi o stawianie je jako ozdoby i "sztuczne podtrzymywanie przy życiu", że tak to nazwę :)

Dzięki za odpowiedź :)

Re: Jul

PostNapisane: piątek, 7 grudnia 2012, 15:02
przez Ingermania
Jeśli chodzi o drzewko to przez ostatnich kilka lat miałam w pokoju araukarię, która ostatecznie dorosła gdzieś pół metra (potem niestety z nieznanych mi przyczyn całkiem się zmarnowała...) i poza klasyczną choinką w pokoju rodziców była moim własnym "drzewkiem" do ubierania. I dla mnie jest to chyba najbardziej optymalne rozwiązanie - żywe, ale nie ścięte :> Choć niewątpliwie nie czyni aż takiego klimatu co drzewko, że tak powiem, słuszniejszych rozmiarów.

Re: Jul

PostNapisane: sobota, 7 grudnia 2013, 20:11
przez Dachs
Reaktywacja tematu - dokładnie w rocznicę ]:P
W co mam "ubrać" choinkę, aby moje dwuletnie dziecko było zachwycone ?
To pierwsza choinka po dwudziestoparoletniej przerwie i w ogóle nie mam pomysłu.
Proszę o konkrety, jak "krowie na rowie" ]:D
I nie piszcie o kłodzie - moje dziecko na to nie pójdzie...

Re: Jul

PostNapisane: niedziela, 8 grudnia 2013, 03:01
przez Sylcia
Niech Ci śnieżynki będą tarczami algizowymi, aniołki walkiriami, a łańcuchy zróbcie z papieru łącząc je węzłami odynicznymi ]:D

Re: Jul

PostNapisane: niedziela, 8 grudnia 2013, 08:51
przez Vrede
Myszaq pokazywała kiedyś zdjęcia swojego drzewka :-) Ozdobiła je słomianymi walkiriami (z mieczami i wszystkim! :-D), gwiazdkami itd. Dam jej znać, żeby zerknęła na forum to może podrzuci jakąś instrukcję lub więcej pomysłów :-)

Zawsze możesz też np. kupić jednobarwne bombki i pomalować je "na pogańsko" :-) Poza tym wydaje mi się, że większość dziecięcych standardowych zabaw i aktywności związanych z przygotowaniami do świąt da się łatwo przerobić na takie "bardziej nasze". I tak zamiast robić z tulejek po papierze toaletowym i waty ioklepane aniołki, mikołaje itd - tymi samymi środkami możecie wspólnie zrobić postacie z mitologii. Do łańcucha z papieru czy makaronu dodać np wycięte z papieru inne symbole (słońce, młot, świniaka - co tam chcesz) i dołączyć do łańcucha. A MIkołajowi dorobić włócznię i 2 kruki :)

Sprzedam Ci jeszcze patent z mojego dzieciństwa :-) Kiedy chodziliśmy w okresie świątecznym na spacery do lasu to zawsze zabieraliśmy ze sobą resztki świeczek ze świątecznego stołu. Potem w lesie lepiliśmy małe igloo do którego wsadzało się później zapaloną świeczkę. Wygląda to ładnie, klimatycznie a do tego jest dobra zabawa z robieniem tego mini igloo. Przy okazji można sobie pogadać o duchach, które w tym miejscu mieszkają i zapalić tą świeczkę właśnie dla nich, zostawić też im jakieś ciastko czy inny smakołyk ze świątecznego stołu.