Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez Ulf » środa, 10 października 2012, 10:05

hyhy... @]:D

No to teraz, aby spojrzec na sprawe z obu stron, oprocz zastrzezen podanych przez Szerszenia ]8] , jeden z wazniejszych kontrargumentow przeciwko teorii zorzowego Bifrostu...
Jak podaja badacze epoki wikingow, ci ostatni wierzyli ze zorza polarna powstaje w zwiazku z jakas wielka bitwa toczona gdzies na swiecie, i jest odbiciem swiatla ksiezyca w zbrojach uwijajacych sie na polu bitwy Walkirii...
}:=

Jednakze z malym zastrzezeniem :
We wszystkich trzech (a w zasadzie czterech przypadkach) bru, bage, bogen, bogi oznacza łuk.


Umieszczenie slowa "bru" wsrod innych oznaczajacych luk, jest mowiac dosc oglednie nadinterpretacja... ekhm.
Bru oznacza zdecydowanie most. I to nawet nie w ksztalcie luku, bo w tym przypadku musialby to byc bogenbru - jak widzimy to chocby we wspolczesnej norweskiej nazwie tego rodzaju mostu, Bogenbrücke- niemieckiej czy Bågbro -szwedzkiej.

W zwiazku z czym, jesli zalozenie jest falszywe, falszywe sa i wnioski z niego wyplywajace stawiajace znak rownosci miedzy slowami Asabru i Regenbogen.
To tylko taka uwaga w kwestii formalnej.
Ostatnio edytowano środa, 10 października 2012, 10:28 przez Ulf, łącznie edytowano 3 razy
Ulf
 

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez KozioU » środa, 10 października 2012, 10:16

O właśnie Szerszeniu, o coś takiego chodziło! @]:D Wreszcie się dzieje!
Zapytałem jeszcze bliską znajomą która jest specjalistą od wczesnośredniowiecznej Skandynawii w Polskiej Akademii Nauk co o takiej interpretacji sądzi. Jak odpowie, to wkleję jej wnioski żeby jeszcze bardziej zamotać.
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez Szerszen » środa, 10 października 2012, 11:13

Ulf napisał(a):Umieszczenie slowa "bru" wsrod innych oznaczajacych luk, jest mowiac dosc oglednie nadinterpretacja... ekhm.
Bru oznacza zdecydowanie most. I to nawet nie w ksztalcie luku, bo w tym przypadku musialby to byc bogenbru - jak widzimy to chocby we wspolczesnej norweskiej nazwie tego rodzaju mostu, Bogenbrücke- niemieckiej czy Bågbro -szwedzkiej.

W zwiazku z czym, jesli zalozenie jest falszywe, falszywe sa i wnioski z niego wyplywajace stawiajace znak rownosci miedzy slowami Asabru i Regenbogen.
To tylko taka uwaga w kwestii formalnej.


Nie jestem taki do końca pewny, choć podstawowe znaczenie to most... to jednak in Old-Norse:
brun to nic innego jak nasza brew... która jest raczej łukiem niż mostem ;-)

Tak więc obstanę przy tym, że nie jest to zbyt daleka analogia, zwłaszcza wobec starego i wieloznacznego języka.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez Ulf » środa, 10 października 2012, 13:06

Zaraz, zaraz Szerszeniu...
Wlasnie "domyslalem" sprawe Asabru do konca... ( jestem w pracy wiec przerwy w mysleniu moga sie czasami zdarzac :mrgreen: )

Jesli przyjmiemy dwa zalozenia, a mianowicie ze:

1. Regin ( rządzący, sądzący ) laczy sie etymologicznie a nie tylko (prawie) homonimicznie ze szw/nor Regn, niem.Regen, isl.Rigning (deszcz).
( Bo sam konstrukt myslowy laczacy desz z boska dzialalnoscia jest w pelni zrozumialy, pytanie tylko czy obydwa pojecia mozna traktowac zamiennie)
2. Kenning tęczy podany ponizej wystepowal w np. poezji skaldycznej.

... otrzymamy wtedy wynik, ze Asabru ( nie rezygnujac z "bru" jako mostu) moze oznaczac Deszczowy Most. Taki kenning nawet jesli nie poswiadczony zrodlowo, bardzo dobrze pasuje do regul poetyckich jakie skaldowie stosowali w swoich utworach i moze jak najbardziej opisywac tecze.

W takim razie musze sie przyznac do bledu, popelnionegow w moim poprzednim poscie. Okazuje sie ze nawet wychodzac z niewlasciwych przeslanek mozna otrzymac wlasciwy wynik (lub bardzo do niego podobny ]:D )

to jednak in Old-Norse:
brun to nic innego jak nasza brew... która jest raczej łukiem niż mostem


Tu na upartego moglbym argumentowac ze brew we wspolczesnych jezykach pochodzacych z Old Norse nazywa sie bryn, a od tego juz nie daleko do brynja. Bru-brun-bryn-brynja...i konczymy na zbroi kolczej, zlozonej z kolek. Czyli zamiast mostu, luku, brwi - mamy kolko ( wzajemnej boskiej adoracji :D )

Ale to byloby juz dzielenie wlosa na czworo i machanie przyslowiowym pytongiem :D

W zwiazku z czym, zgadzam sie z Toba, ze wobec starego i wieloznacznego jezyka, trudno jest czasami jednoznacznie okreslic znaczenie jakiegos archaicznego pojecia. :lol:

[hahaha..ale mi znaczne zdanie wyszlo ]:P ]
Ulf
 

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez Szerszen » środa, 10 października 2012, 13:26

@]:D @]:D Dawno nie było takiej dyskusji.

Ale myśl o kole nie jest bezpodstawna... po pierwsze tęcza... to kawałek koła... a po drugie... skoro jest "kogut i antykogut" w naszej mitologii... co więcej sama tęcza biegnie przez midgard aż do światów dolnych, to można zacząć rozważania... o jej kolistości... jak najbardziej.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez Ulf » środa, 10 października 2012, 14:03

hie,hie... wiedzialem Szerszeniu ze to kolko nie da Ci spokoju ];)

Wypada wiec podziekowac Kozlowi, za podrzucenie kontrowersyjnego tematu, ktory nas wszystkich zainspirowal do tej ciekawej dyskusji... :piwo:...

I poczekac na odpowiedz "fachowczyni" z PAN. ]8]
Ulf
 

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez KozioU » środa, 10 października 2012, 17:09

Szerszen napisał(a):skoro jest "kogut i antykogut" w naszej mitologii... co więcej sama tęcza biegnie przez midgard aż do światów dolnych


No przecież jest jeszcze Gjallarbrú - właśnie "druga połowa" mostu łącząca brzegi Gjöll w światach dolnych na drodze do Hell. I Gjallarbrú też jest błyszczący, tyle że na złoto.

Co do podziękowań, to bardzo proszę, cała przyjemność po mojej stronie. Od dyskusji i twórczej niezgody przyrasta mądrość, od wzajemnego klepania się po plecach i przytakiwania mózg gnuśnieje. Więc obyśmy częściej mogli się tak twórczo nie zgadzać. :piwo:
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez Sigrarr » środa, 10 października 2012, 17:20

OffTopic!
Ulf napisał(a):W takim razie musze sie przyznac do bledu, popelnionegow w moim poprzednim poscie. Okazuje sie ze nawet wychodzac z niewlasciwych przeslanek mozna otrzymac wlasciwy wynik (lub bardzo do niego podobny ]:D )

Właśnie zabierałem się do sprostowania, ale mnie uprzedziłeś ]:D Ale co tam, napiszę dla potomności. Spójnikiem zdaniowym, reprezentującym wnioskowanie, jest implikacja i jak wie każdy, kto wie trochę o logice, implikacja jest fałszywa wtedy i tylko wtedy, gdy poprzednik jest prawdziwy, a następnik fałszywy (czyli zdanie pasuje do wzoru jeśli PRAWDA to FAŁSZ). Oznacza to, że implikacja pasująca do wzoru jeśli FAŁSZ to PRAWDA jest prawdziwa. Zatem jak najbardziej możliwa jest sytuacja, w której opieramy się na fałszywych przesłankach, przeprowadzamy poprawne wnioskowanie i otrzymujemy prawdziwe wnioski. Przykład: jeśli jestem allsherjargodhim w Asatruarfelagidh, to jestem człowiekiem (zdanie to jest oczywiście prawdziwe zarówno w moich ustach, jak i w ustach Hilmara Örna Hilmarssona).
Sigrarr
 
Posty: 330
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 22:15
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez Isa » niedziela, 21 października 2012, 13:44

OffTopic!
Logika logiką, ale od strony metodologicznej, czy nawet w kontekście filozofii nauki, powstałe na tym gruncie twierdzenia nie mają de facto wartości, ponieważ wywodzą się z przypadku opartego na błędzie, a takowy trudno wykorzystać jako procedurę w sensie prakseologicznym. Tym samym, twierdzenia tego typu nie mogą być zaklasyfikowane jako teorie, ani stanowić elementu wiedzy naukowej, przynajmniej do momentu, kiedy zostaną uznane za zdania sprawdzalne oraz poddane (niekończącej się) próbie kwestionowania z nieodmiennie pozytywnym wynikiem.
Íss er árbörkr
ok unnar þak
ok feigra manna fár.
Avatar użytkownika
Isa
 
Posty: 279
Dołączył(a): poniedziałek, 28 marca 2011, 18:03
Lokalizacja: Wrocław

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez Ulf » niedziela, 21 października 2012, 14:22

A co na to wszystko PAN-i, Kozle ? ];)
Ulf
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Mitologia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron