Warning: file_put_contents() [function.file-put-contents]: Only 0 of 3347 bytes written, possibly out of free disk space in /home/asatru/www/15e896.php on line 41
Forum • Zobacz wątek - Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez KozioU » wtorek, 9 października 2012, 21:35

Taki zaczynek do dyskusji chciałem zapodać, ostrzegę od razu że teza dość wywrotowa wobec obowiązujących naukowych interpretacji i tego czego uczą w asatryjskich niedzielnych (a może powinno być środowych?) szkółkach. Pomysł poddał mi pewien fragment dyskusji na jakimś zagranicznym profilu fejsbukowym dotyczącym Starego Obyczaju, ale już nie kojarzę o co dokładnie chodziło.

Ale do rzeczy. Co wiemy o Bifroście? Że to most z ziemi do nieba, że jest błyszczący i migocze kolorami oraz że jest dość wątłej konstrukcji (Thor, jako zawodnik wagi ciężkiej, nie może po nim chodzić i thursy też nie przejdą, bo się pod nimi zawali). Sama nazwa oznacza wg różnych interpretacji albo "lśniącą drogę" (Bifröst) albo "przejście dostępne tylko przez chwilę, drogę o wątłej konstrukcji" (Bilröst - wersja z Eddy Poetyckiej).

A teraz wywrotowe założenie: w nazwie "Bifröst" pierwsza część pochodzi od staronordyckiego czasownika "bifa" który poza "lśnić" oznacza także "migotać" lub "trząść się". Czy tęcza migocze? Czy się trzęsie? Czy lśni? Wg moich obserwacji - 3 razy nie. Jest zjawiskiem krótkotrwałym ale kiedy ją widać to jest to obraz całkiem stabilny. No i nie prowadzi z ziemi do nieba, lecz z jednego końca ziemi do drugiego. Co zatem wygląda jak most z nieba do ziemi, ma różne kolory, lśni, migocze i trzęsie się, a przy tym wygląda na rzecz kruchą i delikatną, no i występuje na ziemiach na których mieszkali nasi przodkowie?

http://www.youtube.com/watch?v=fvwt1wvQ ... re=related

Co wy na to?
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez Thordis » wtorek, 9 października 2012, 22:07

Ej! Ale to brzmi rzeczywiście logicznie. ]:0
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez Szerszen » środa, 10 października 2012, 00:10

1. Tęcza nie zawsze prowadzi z ziemi do ziemi - czasem ginie w chmurach...
2. Nasi przodkowie zanim na północy to żyli na naszych terenach... a tu prędzej tęczę uświadczysz niż zorzę polarną
3. Jeden z opisów położenia Asgardu sugeruje jeśli mnie pamięć nie myli, że leży on... w midgardzie a nie gdzieś tam w niebiesiech ;-) Co by się zgadzało i z naszymi relacjami bosko-ludzkimi.
4. A jak bardzo chcesz doświadczyć kruchości tęczy... to na nią wejdź...

:lol:
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez KozioU » środa, 10 października 2012, 01:35

Szerszen napisał(a):2. Nasi przodkowie zanim na północy to żyli na naszych terenach... a tu prędzej tęczę uświadczysz niż zorzę polarną

Akurat między VI a X wiekiem n.e. magnetyczna północ Ziemi była mocno przesunięta w naszą stronę od bieguna (i jeszcze bardziej w stosunku do obecnej magnetycznej północy, która jest w okolicy jakiejś kanadyjskiej wyspy), więc związany z tym zasięg występowania zorzy sięgał na naszej półkuli znacznie bardziej na południe. Wg szybkich wyliczeń ta różnica w zasięgu mogła sięgać nawet 2000 km (zakładając podobną do współczesnej aktywność Słońca). Więc w tym miejscu akurat racji nie masz.

A w pozostałych - tak jak pisałem, to wywrotowa wersja do dyskusji. Rozumiem, że dla Ciebie jako zatwardziałego "heimdalowca" to może być totalna herezja, ale zastanów się nad tym, co faktycznie napisano o tym w Eddach, a nie jak się to zazwyczaj tłumaczy w opracowaniach. Bo wiesz, naukowcy czasem się mylą. Nie twierdzę oczywiście, że tak było w tym wypadku, ale w przeciwieństwie do ciebie dopuszczam taką możliwość. Mózg jest jak spadochron, lepiej działa otwarty.
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez Leśna » środa, 10 października 2012, 05:30

Cóż, z konieczności - nienaukowo i niemerytorycznie. Każdy widział tęczę i nie sądzę, aby w kimkolwiek wzbudziła ten rodzaj spektakularnego zachwytu, który,że się wyrażę, łączyłby dwa światy ;) Natomiast aurora na nocnym niebie, nawet za pośrednictwem kamery - oszałamiająca :D
Avatar użytkownika
Leśna
 
Posty: 160
Dołączył(a): piątek, 20 maja 2011, 21:30
Lokalizacja: Wrocław

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez Szerszen » środa, 10 października 2012, 05:40

Dla mnie jako zatwardziałego Heimdalowca... każda wersja świetlnego mostu jest dopuszczalna ;-)
Ach... i tęcza wzbudziła mój zachwyt dużo wcześniej niż zorza... - o tym iż zorza bardziej mi przypomina urwiste skały i kurtyny niż most nie wspominając. Jak chcecie... idźcie wiec po zorzy... wprost w Jotunheim... ;) Ja wolę po tęczy... (zawsze jest szansa na Leprechuana i garnek złota poza Heimdalem i rogiem miodu ;) )

(@KozioU tam gdzie ejst teoria wywrotowa, musi być i wywracany i wywracający... inaczej wszyscy stwierdzą "jaka sliczna teoria" i przewrót... będzie jedyie polegał na zamianie ideologii a nie gimnastyce umysłu)
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez Thordis » środa, 10 października 2012, 06:07

Szerszen napisał(a):3. Jeden z opisów położenia Asgardu sugeruje jeśli mnie pamięć nie myli, że leży on... w midgardzie a nie gdzieś tam w niebiesiech ;-) Co by się zgadzało i z naszymi relacjami bosko-ludzkimi.

Tylko jedna z nich.

4. A jak bardzo chcesz doświadczyć kruchości tęczy... to na nią wejdź...


Ale faktem jest - tęcza nie lśni, nie migocze i się nie trzęsie.

A kto to mi kiedyś w kwestii młota zarzucał skostnienie umysłowe? ];)
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez KozioU » środa, 10 października 2012, 07:14

Szerszen napisał(a):(@KozioU tam gdzie ejst teoria wywrotowa, musi być i wywracany i wywracający... inaczej wszyscy stwierdzą "jaka sliczna teoria" i przewrót... będzie jedyie polegał na zamianie ideologii a nie gimnastyce umysłu)


Masz absolutną rację, nie liczę na ogólną zgodę i poklask, lecz właśnie na trudne pytania. Zmusiłeś mnie już do guglania i matematykowania w temacie zmian magnetycznego bieguna Ziemi w ostatnich 2 tys. lat, więc jakieś pozytywne tarcie już było i czegoś nowego się dowiedziałem. Adwokat diabła w takiej sytuacji jest nieodzowny, ale liczyłem z Twojej strony na znacznie więcej niż "to się weź przejdź po tęczy" ;-)
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez Ulf » środa, 10 października 2012, 08:50

Gdyby ktos umial w jakis sposob polaczyc etymologicznie ruszt czy palenisko z ogniem lub plomieniem, posunelibysmy sie duzy krok do przodu w kierunku zorzy ]:D

W jez. niemieckim istnieje starsza i dosc rzadko uzywana nazwa Bifröstu - Beberast/Beberost.
Potwierdza to moim zdaniem teze, o nie tyle lsniacym co trzesacym, drgajacym Bifroscie. Pierwsza czesc tego slowa czyli "bebe" pochodzi od czasownika beben - trzasc sie,drgac, stad mamy i niemieckie Erdbeben, czyli trzesienie ziemii.
Rast a raczej w tym przypadku prawdopodobnie wlasnie rost, posiada kilka znaczen, jednym z nich jest wlasnie wspomniany w pierwszym zdaniu ruszt ]:P

Jesli przypomnimy sobie co mowi Grimnir w Grimnismal o Asabru - Moscie Asow, czyli o Bifroscie, mianowice ze ten "caly plonie ogniem" wszystkie czesci ukladanki wpasuja sie na swoje miejsce.

Mamy w tedy Bifrost jako Most Drgajacego Ognia / Plomienia.

Czy bardziej to pasuje do teczy czy do zorzy polarnej, niech kazdy oceni sam... 8-)

P.S
I kto powiedzial ze zorza musi wygladac jak poszarpane skaly... ]:D

Obrazek
Ulf
 

Re: Bifrost - spojrzenie mniej kanoniczne

Postprzez Szerszen » środa, 10 października 2012, 09:44

Mamy też lingwistykę... i źródła... właśnie Eddaiczne:

Körmt ok Örmt
ok Kerlaugar tvær,
þær skal Þórr vaða
hverian dag er hann dæma
ferr at aski Yggdrasils,
þvíat Asbrú brenn öll loga,
heilög vötn hlóa.

Körmt i Örmt
and the two Kerlaugar,
these must Thor wade
every day, when he goes to judge
at Yggdrasil's ash,
or else the As-bridge would burn all aflame,
and the holy waters boil.

Asbru - czyli most Asów, to to o co się rozbijamy...
Teraz sięgnijmy do języków germańskich... - określenie na tęczę nawet dziś, to:
po szwedzku: regnbåge
po niemiecku: Regenbogen
po islandzku: regnbogi

We wszystkich trzech (a w zasadzie czterech przypadkach) bru, bage, bogen, bogi oznacza łuk.
Regin zaś jest jednym z określeń na Asów występującym w potocznym języku (vide opracowanie Lotte Motz "Trolls and Aesir") a nie tylko trzęsawką. Regn oznacza również "deszcz" - tak więc obok Łuku Asów, mamy deszczowy łuk... a zorza polarna nijak nie spełnia tego warunku.
Mamy więc łuk asów i... wobec zdjęcia zaprezentowanego przez Ulfa niepewność... idziemy więc dalej, do opisu... zatrzęśnięcia się mostu... w czas Ragnarok:

Þýtr Þund,
unir Þjóðvitnis
fiskr flóði í;
Árstraumr þykir
ofmikill
valglaumi at vaða.

Thund roars
Thjodvitnir’s fish
abides in the flood;
The river-current seems
too strong for
the host of the slain to wade.

Thojdvitnir jest jednym z przydomków Heimdalla, bo on jako jedyny na niego zasługuje vitnir oznacza bowiem nie tylko "wilka" lecz również ... wyczulenie zmysłów... czujność - a to jakby nie patrzeć akurat charakterystyka idealna tego strażnika "Boskiego mostu"...

Thjodvitnir fish, nie będzie zatem niczym innym jak kenningiem na tęczę... a jeśli weźmiemy pod uwagę jak migoczą rybie łuski, to mamy kolejne podstawy, przemawiające jednak za tęczą.
Na domiar wszystkiego to Thund krzyczy... nie bez powodu Thund, bowiem imię to połączone jest blisko z grzmotem... i własnie po grzmotach i po burzy tęcza migocząc pojawia się na niebie... w przeciwieństwie do aurory, która wymaga czystego nieba.
Ponadto tęcza zawsze łaczy jednak niebo z ziemią (a nawet ze światem podziemnym)... tymczasem Aurora Orealis łączy najczęściej niebo z niebem, stanowiąc być może most między światami górnymi ale zdecydowanie nie między Asgardem a Midgardem i Jotunheimem... bo warto pamiętać, że siedząc na hildskjalfie Odyn i Frigg widzieć mogą "sá um heima alla" - wszystkie światy.

No i na zakończenie... strasznie krzywy i nieregularny byłby ten most... w większości wypadków, gdyby to była zorza... o jego chaotyczności nie wspomnę... tęcza zaś jest stabilna i trwała... ma "dobre osadzenie" i zasady... symbolizować więc może znacznie lepiej porządek Asów i Ludzi niż chaos Jotunów.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Następna strona

Powrót do Mitologia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron