Asatryjska duszologia

Re: Asatryjska duszologia

Postprzez Ulf » wtorek, 5 kwietnia 2011, 19:44

Nic nie przychodzi latwo i odrazu.
Nooo... za wyjatkiem trzepniecia Mjöllnirem w leb ;)

[dalsza czesc wrzucona do Nilfhelu :P ] U.

[kolejne strony offtopu poleciały do Dziupli] KozioU!
Ulf
 

Re: Asatryjska duszologia

Postprzez Eudoksia » poniedziałek, 8 sierpnia 2011, 15:22

Ulf napisał(a):Nic nie przychodzi latwo i odrazu.
Nooo... za wyjatkiem trzepniecia Mjöllnirem w leb ;)


A i na to trzeba czasem zasłużyć ;)
Eudoksia
 
Posty: 52
Dołączył(a): niedziela, 17 lipca 2011, 19:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rytuał Śmierci

Postprzez Xena » czwartek, 1 września 2011, 02:57

Ulf napisał(a):Mozliwosc spogladania przez dzieci w "inne swiaty", ich wyobraznia tworcza i ciekawosc, jest emanacja posiadanego przez nie czystego, tzn. nieskazonego racjonalnym mysleniem, potencjalnie bardzo silnego ODHR. W procesie dorastania i wychowania oraz racjonalizacji myslenia ODHR zanika i tylko u bardzo niewielu doroslych pozostaje jeszcze jakas jego czesc, ktora ewentualnie mozna nauczyc sie w sobie rozbudzac.

Nie wydaje mi się, by odhr w miarę dorastania zanikał. On jest raczej chowany coraz bardziej głęboko do wnętrza, w miarę jak zasypywany jest stertami śmieci, którymi są te wszystkie schematy, jakie wpaja się nam i jakie chłoniemy z otoczenia od wczesnego dzieciństwa. Jest cały czas tak samo silny, tylko trzeba wziąć łopatę i go odkopać. :P
Cała reszta artykułu pokrywa się w pełni z moimi spostrzeżeniami. Dzięki :)
"Sigrúnar þú skalt kunna,
ef þú vilt sigr hafa,
ok rísta á hialti hiǫrs,
sumar á véttrimum,
sumar á valbǫstum,
ok nefna tysvar Tý"
Avatar użytkownika
Xena
 
Posty: 7
Dołączył(a): wtorek, 30 sierpnia 2011, 02:50

Re: Asatryjska duszologia

Postprzez Thordis » czwartek, 1 września 2011, 07:31

A mnie właśnie naszedł w wyniku Waszej dyskusji taki wniosek.
Niektórzy ludzie są bardziej podatni na wchłanianie tych śmieci, o których mówisz, Xeno, inni mniej. Niektórzy rzeczywiście zatracają tę "dziecięcą otwartość" i żeby ją pobudzić na nowo muszą się solidnie namęczyć. Innym to przychodzi z zaskakującą łatwością i chociaż nie wracają do punktu wyjścia, to jednak tak naprawdę nigdy jakoś wybitnie nie nasiąkają wpływem otoczenia. Wniosek z tego, że a) niektórzy mają odhr słabsze, inni silniejsze, b) u niektórych zanika łatwiej, u innych trudniej. I uważam, że jest to kwestia bardzo indywidualna.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Asatryjska duszologia

Postprzez xxx » czwartek, 1 września 2011, 14:49

Piwo dla Xeny :piwo:
xxx
 

Re: Asatryjska duszologia

Postprzez Xena » piątek, 2 września 2011, 19:29

Hrefna, dzięki za piwo. :piwo: dla Ciebie :)
---
Thordis napisał(a):A mnie właśnie naszedł w wyniku Waszej dyskusji taki wniosek.
Niektórzy ludzie są bardziej podatni na wchłanianie tych śmieci, o których mówisz, Xeno, inni mniej. Niektórzy rzeczywiście zatracają tę "dziecięcą otwartość" i żeby ją pobudzić na nowo muszą się solidnie namęczyć. Innym to przychodzi z zaskakującą łatwością i chociaż nie wracają do punktu wyjścia, to jednak tak naprawdę nigdy jakoś wybitnie nie nasiąkają wpływem otoczenia. Wniosek z tego, że a) niektórzy mają odhr słabsze, inni silniejsze, b) u niektórych zanika łatwiej, u innych trudniej. I uważam, że jest to kwestia bardzo indywidualna.

Myślę, że wniosek jest raczej taki, iż każdy ma indywidualną odporność na wchłanianie obcych wzorców z otoczenia. Odhr nie zanika, tylko z czasem jest go coraz ciężej wygrzebać spod sterty gruzu i krowiego łajna. Dlatego komuś może się wydawać, że u niego zanika. A to w cale nie tak. :P Przy odpowiedniej dawce trudu, wylanej krwi, łez i potu, a także poświęconego czasu teoretycznie da się powrócić do stanu pierwotnego. Tylko któż (przynajmniej spośród osób żyjących na obszarach 'dotkniętych' przez chrześcijaństwo) ma dziś w sobie na tyle determinacji, by tego dokonać w praktyce? :P
"Sigrúnar þú skalt kunna,
ef þú vilt sigr hafa,
ok rísta á hialti hiǫrs,
sumar á véttrimum,
sumar á valbǫstum,
ok nefna tysvar Tý"
Avatar użytkownika
Xena
 
Posty: 7
Dołączył(a): wtorek, 30 sierpnia 2011, 02:50

Re: Asatryjska duszologia

Postprzez Thordis » sobota, 3 września 2011, 08:16

W praktyce jest to (przynajmniej w takich realiach, w jakich żyjemy)... niepraktyczne ;) Dorosły człowiek zwyczajnie nie może sobie na to pozwolić. Zaowocowałoby to zbyt silnym niedostosowaniem społecznym i przesadną "nieżyciowością". Taki człowiek nie poradziłby sobie w życiu. Żyłby tak bardzo poza otaczającym go światem, że nawet nie zauważyłby, kiedy ten świat go zjadł i wypluł gnaty. A poza tym to też jest postawa bardzo niefajna. Druga skrajność. A skrajności generalnie są fuj.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Asatryjska duszologia

Postprzez Vrede » sobota, 3 września 2011, 08:43

Thordis napisał(a):W praktyce jest to (przynajmniej w takich realiach, w jakich żyjemy)... niepraktyczne ;) Dorosły człowiek zwyczajnie nie może sobie na to pozwolić. Zaowocowałoby to zbyt silnym niedostosowaniem społecznym i przesadną "nieżyciowością". Taki człowiek nie poradziłby sobie w życiu. Żyłby tak bardzo poza otaczającym go światem, że nawet nie zauważyłby, kiedy ten świat go zjadł i wypluł gnaty. A poza tym to też jest postawa bardzo niefajna. Druga skrajność. A skrajności generalnie są fuj.


Polać Thordis!
:piwo: :piwo: :piwo:
Avatar użytkownika
Vrede
 
Posty: 933
Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 21:56
Lokalizacja: Wrocław i Oslo

Re: Asatryjska duszologia

Postprzez Xena » sobota, 3 września 2011, 12:36

Thordis napisał(a):W praktyce jest to (przynajmniej w takich realiach, w jakich żyjemy)... niepraktyczne ;) Dorosły człowiek zwyczajnie nie może sobie na to pozwolić. Zaowocowałoby to zbyt silnym niedostosowaniem społecznym i przesadną "nieżyciowością". Taki człowiek nie poradziłby sobie w życiu. Żyłby tak bardzo poza otaczającym go światem, że nawet nie zauważyłby, kiedy ten świat go zjadł i wypluł gnaty.

Tylko przy założeniu, że osoba podejmująca się odkopywania swojego Odhr nie będzie jednocześnie uczyć się jego kontrolowania. :P Tak samo będzie zresztą, jeśli proces odkopywania i proces nauki kontroli nie będą ze sobą odpowiednio sprzężone lub nie będą takie w ogóle (chociaż nie wiem, czy ta ostatnia opcja jest możliwa do wykonania w praktyce).
"Sigrúnar þú skalt kunna,
ef þú vilt sigr hafa,
ok rísta á hialti hiǫrs,
sumar á véttrimum,
sumar á valbǫstum,
ok nefna tysvar Tý"
Avatar użytkownika
Xena
 
Posty: 7
Dołączył(a): wtorek, 30 sierpnia 2011, 02:50

Re: Asatryjska duszologia

Postprzez Satu » niedziela, 12 maja 2013, 21:01

A ja mam pytanie dotyczące Fylgja. Otóż Ulf napisał, że można tego ducha dojrzeć dopiero w chwili śmierci. W pewnym źródle znalazłam jednak informacje, że czasem daje się go dojrzeć w snach. Nie było to jednak źródło, które darzyłabym jakimkolwiek uznaniem lub szacunkiem i ciekawa jestem czy Wy macie jakieś informacje mogące to potwierdzić lub udowodnić, że jest to wymysł miły jako ciekawostka.
Avatar użytkownika
Satu
 
Posty: 93
Dołączył(a): wtorek, 15 stycznia 2013, 15:55

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Mitologia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron