Kto w Polsce piorunami ciska?

Re: Kto w Polsce piorunami ciska?

Postprzez Olaf » czwartek, 23 czerwca 2011, 11:17

I ja również stawiam :piwo:

Jednocześnie zazdroszczę ci, Ulfie. ;) Ja niestety muszę cały czas kryć się ze swoimi poglądami i wiarą...w innym przypadku musiałbym chyba zacząć szukać sobie innego mieszkania, na co mnie na razie nie stać. Cóż...szczęśliwi ci, którzy mogą głośno i śmiało powiedzieć "jestem asatryjczykiem".
Avatar użytkownika
Olaf
 
Posty: 123
Dołączył(a): wtorek, 10 maja 2011, 20:32
Lokalizacja: Łódź

Re: Kto w Polsce piorunami ciska?

Postprzez Szept » czwartek, 23 czerwca 2011, 11:30

A ja z doświadczenia wiem, że czasem ten strach w nas przed powiedzeniem prawdy o swojej drodze okazuje się być bezpodstawny. Kiedyś też kryłam się z niechęcią do KK itd, a potem powiedziałm stop. Koniec, nie będę więcej robić coś wbrew sobie, żeby się innym przypodobać. oswiadczyłam rodzinie, że porzucam jedno na rzecz czegoś innego. Pogadali, pogfadali, na zasadzie co ludzie powiedzą ale odpuścili i nawet nie było marudzenia, jak dziecię do komuni nie poszło.
Jeśli do wody, ognia, ziemi i wiatru dołożymy miłość, powstanie energia. Nazwę ją kosmosem.
I założę własny.
Avatar użytkownika
Szept
 
Posty: 197
Dołączył(a): piątek, 8 kwietnia 2011, 06:31

Re: Kto w Polsce piorunami ciska?

Postprzez Vrede » czwartek, 23 czerwca 2011, 13:06

Asus napisał(a):
:-D Podaj nazwiska - a my już załatwimy rozsiewaczy :-P


Lista będzie krótka acz znacząca: EB, (nie)męska czarownica & alike ;)


Eee... oni się nie liczą :-) stara i nudna śpiewka a "przeciwnik" niegodzien minimum zainteresowania ;-)

A jeśli chodzi o te "genetyczne święta", o których pisze Ulf to jestem w przekomfortowej sytuacji, gdyż moja rodzina nie zalicza się do gorliwych katolików. Święta są po prostu okazją do tego aby się spotkać i zjeść coś dobrego, nagadać się do woli bez pośpiechu, spędzić razem więcej czasu na luzie. Dawno nie byłam w kościele z okazji jakiejś ceremonii i akurat tam bym nie poszła, bo po prostu nie lubię. Uroczystości rodzinne typu ślub czy komunię można łatwo przetrwać stojąc na zewnątrz i urywając się w trakcie mszy np kawiarni, parku itd - tak, żeby wrócić pod kościół już po wszystkim. (taki miałam patent w szkole podstawowej). Mimo iż nawet lubię kościoły (w sensie obiektów do zwiedzania, pogapienia się i wczucia w miejsce, na którym zostały postawione) to nie cierpię tego rozwlekłego ględzenia podczas mszy, nastrojów ludzi wbitych w kościelne ławeczki, tego ścisku, chrumkania, chrząkania i jojczenia podczas smętnych pieśni - nudzi mnie to i męczy. Nie jestem w stanie (a raczej nie mam ochoty) wzbijać się na wyżyny uprzejmości, żeby tam pójść tylko po to żeby sprawić komuś przyjemność. W dużej mierze wynika to z faktu, że nie mam przyjaciół którym by zależało na mojej obecności podczas jakiegoś ich święta kościelnego a katolików jedynie w dalszej rodzinie - i to takich, z którymi można się dogadać i bez problemu wyjaśnić powody, dlaczego nie widzieli mnie w kościele. Z niezrozumieniem spotkałam się jedynie ze strony księży ;-D i innych obcych ludzi - których zrozumienie, szczerze mówiąc, wisi mi nisko i powiewa :-)
Avatar użytkownika
Vrede
 
Posty: 933
Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 21:56
Lokalizacja: Wrocław i Oslo

Re: Kto w Polsce piorunami ciska?

Postprzez Szept » czwartek, 23 czerwca 2011, 13:51

To coś jak u mnie, choc rodzinka deklaruje przynależnośc, do kosciola nie chodzi. Tyle, że księdza po kolędzie przyjmują. Jaja swiecą, ale od paru lat już się migam z załatwieniem dla rodzinki święconki :D
Reszta to po prostu czas wspólnie spędzony, czas powrotu do korzeni, kiedy każdy opowiada jak to bylo kiedyś, rodzinne anegdoty. teraz słucha ich mój syn :D

I masz rację, ludzie jakoś nie gadają, ze dziecko u komunii nie bylo, ze na religie nie chodzi, że wcale nie chodzimy do kos,cioła. Kazdy zyje swoim życiem i ma w nosie w co ja wierzę. A ksiądz tylko jak po kolendzie byl u rodziców to coś mamrotał by dopilnowali młodego z wychowaniem religijnym. Nie powinien się martwić, już ja go odpowiednio wychowam :D
Jeśli do wody, ognia, ziemi i wiatru dołożymy miłość, powstanie energia. Nazwę ją kosmosem.
I założę własny.
Avatar użytkownika
Szept
 
Posty: 197
Dołączył(a): piątek, 8 kwietnia 2011, 06:31

Re: Kto w Polsce piorunami ciska?

Postprzez Vrede » czwartek, 23 czerwca 2011, 15:42

:piwo:
Avatar użytkownika
Vrede
 
Posty: 933
Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 21:56
Lokalizacja: Wrocław i Oslo

Re: Kto w Polsce piorunami ciska?

Postprzez Olaf » czwartek, 23 czerwca 2011, 16:07

U mnie niestety sprawy mają się nieco inaczej.
Rodzina, mimo, że rzadko do kościoła chodzi, to jednak są bardzo..."chrześcijańscy". Przypuszczam, że gdybym im powiedział jak to ze mną jest, to nie przyjęliby tego zbyt dobrze. Zwłaszcza, że to typ paranoików...dodatkowo mój chrzestny - fan jaśnie oświeconego księdza Natanka. Ja to mam wesołe życie z nimi... :roll:


A swoją drogą, to chyba lekki offtop się zrobił. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Olaf
 
Posty: 123
Dołączył(a): wtorek, 10 maja 2011, 20:32
Lokalizacja: Łódź

Re: Kto w Polsce piorunami ciska?

Postprzez Thorbiern » czwartek, 23 czerwca 2011, 21:16

A temat znowu nam odjechał. Bo zamiast "kto ciska piorunami" wyszło "jaka ciężka jest dola Asatryjczyka". Tyle tylko,że to nie jest religia dla tych, którym "ciężko", a dla tych co chcą "oddychać pełną piersią" i smakować życie w każdym jego przejawie. Moja córa też nie była chrzczona, komunia w związku z tym odpadła. Urządziliśmy dziewczęciu "zapleciny" taki odpowiednik komunii. Nazwa ceremonii umowna. Chodziło o swego rodzaju ryt inicjacyjny, no i żeby dzieciakowi smutno nie było,że inne dziewczynki mają a ona nie(Jak ktoś odnajdzie mnie na facebooku to sobie fotki obejrzy).Ale ja nie o tym. Dla mnie piorunami wali Thor i kropa.
A Asatru dla silnych jest nie dla frustratów. :lol:
Þorbjörn Ríkarðson
Avatar użytkownika
Thorbiern
 
Posty: 203
Dołączył(a): wtorek, 22 marca 2011, 16:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Kto w Polsce piorunami ciska?

Postprzez Asus » środa, 29 czerwca 2011, 06:20

A Asatru dla silnych jest nie dla frustratów.

:piwo:
Znam ci ja kika religii dla frustratów, w tym nawet jedną neopogańską ;)
Avatar użytkownika
Asus
 
Posty: 40
Dołączył(a): sobota, 18 czerwca 2011, 09:08

Re: Kto w Polsce piorunami ciska?

Postprzez skaven » środa, 29 czerwca 2011, 21:14

Asus napisał(a):Znam w tym nawet jedną neopogańską ;)


:piwo: :piwo: :piwo: :twisted:
skaven
 
Posty: 206
Dołączył(a): piątek, 11 marca 2011, 18:07
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kto w Polsce piorunami ciska?

Postprzez Fenrir » czwartek, 30 czerwca 2011, 19:13

Asus napisał(a):Dobra, kolejne pytanko mi się urodziło - jak asatryjczyk podejdzie do uczestnictwa w rytuale dedykowanego innym bogom? Taki najbardziej jaskrawy przykład to zaślubiny - i pal sześć chrześcijańskie, ale na przykład: para twoich przyjaciół (np. druidów) hajta się i zaprasza cię na ceremonię zaślubin po druidzku (słowiańsku, helleńsku czy jakkolwiek). czy wtedy asatryjczyk po pierwsze w ogóle weźmie udział w rytuale, po drugie jak będzie się zachowywał (czy na przykład zakrzyknie sława Perunowi razem ze wszystkimi?), i w końcu czy, jeśli odrzuci zaproszenie na ceremonię, nie będzie to wystąpienie przeciw szóstej cnocie, gościnności znaczy?


Czytając ten wątek, doszedłem dotego pytania i poczułem się jakby wywołany, lecz moja odpowiedź zasadniczo pomija posty, które nastały po pytaniu Asusa ( jeżeli dobrze mniemam to Asusa znanego mi z forum PFI)

Podczas tegorocznego Midsummarsblot brałem udział w rytuale organizowanym przez pogan innego rytu, związanych z ścieżką celtycką.
Rytuał sporządziliśmy wspólnie, ekumenicznie. Był w miarę możliwości spójny i osobiście oceniam go jako wyjątkowo udany.
Jak wszyscy doskonale wiemy tego roczne śródlecie było wyjątkowo burzliwym okresem. Błyskawice rozświetlały niebo podczas Blot, gromy trzęsły gruntem pod naszymi stopami. Uczciliśmy naszych bogów, oddaliśmy im stosowną cześć. Nikt nie rzucał twierdzeń typu : ooo ale Thor przypier....ł ! Każdy cieszył się chwilą, emocje choć wokół nas wrzało, były kwestią indywidualną. Nie trzeba było znać i rozumieć cudzych bogów, by podejść do nich z należnym szacunkiem.
Teraz przejdę do odpowiedzi na Twoje Asusie pytanie. Jak Asatryjczyk podejdzie od uczestnictwa w rytuale wraz z poganami innych ścieżek.

Tak jak chce.

I to jest właśnie piękne w pogaństwie.

Zaś odpowiedź na to czy Thor, czy Perun nap...la na tutejszym niebie leży głęboko w sercu każdego z nas, i tam powinno pozostać.
Avatar użytkownika
Fenrir
 
Posty: 24
Dołączył(a): piątek, 25 marca 2011, 01:09

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Mitologia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron