Fenrir a Valfather i Ulfhednarzy

Re: Fenrir a Valfather i Ulfhednarzy

Postprzez Tyrsson Ulvhjerte » środa, 16 listopada 2011, 21:33

Czy na tym konkretnym forum nie można snuć luźnych dywagacji o niczym, które dla uatrakcyjnienia zostają okraszone słowami takimi jak nasz nieszczęsny ulfhednar, czy inny odmieniec, do tego zahaczają luźno i całkowicie niezobowiązująco o gdybanie w stylu "co by było gdyby...?" Czy jak rzucę kilka całkowicie powyrywanych uwag to muszę od razu słyszeć wielce uczone teorie, to, że nie mam zielonego pojęcia o temacie dyskusji i tym podobne miłe, ciepłe słówka, które wszak mają zachęcić mnie do stałego uczęszczania się na tym forum?

Puk, puk. To już pierdół nie można pogadać? Jest to wbrew pozorom lubianą i miłą rozrywką i nie każdy musi być od razu nie wiadomo jakim profesorem i chyba forum nie powstało dla osób, które pozjadały wszystkie rozumy i podchodzą do każdej zamieszczonej na nim opinii, a może raczej każdego posta, mogącego wszak zawierać różnorakie treści, w sposób: "No chyba Cię pogięło, spadłeś z księżyca (czy innej[...]asteroidy) i nie masz (gówniarzu) zielonego pojęcia o tym co piszesz. Idź, poczytaj sobie i wtedy może ewentualnie się odezwij."

Nie wiem jak zebrani, ale ja w swoim poprzednim poście zawarłem bardzo luźne dywagacje i miały one na celu nie doszukiwanie się jakichś wielkich prawd objawionych... Hmmm... Dogmatów to my nie mamy. Chciałem sobie po[...] na przyjemny temat, z pewnych wniosków się pośmiać, nad innymi zastanowić. Gdzieś jeszcze wejść w mniej, lub bardziej merytoryczną szermierkę słowną, a tymczasem widzę, że to temat dla profesorów Skandynawistyki (czy może raczej: "Przedchrześcijańskiej Kultury Ludów Skandynawskich").

W rzeczy samej niektóre moje uwagi w poprzednim poście mogą wydawać się dziwaczne, ale wynika to z tego, że chciałem pchnąć dyskusję w jakieś nowe tory, wywołać burzę mózgów, czy coś. I nie stwierdziłem, że jest to zbiór potwierdzonych prawd. To są [...] luźne dywagacje, które miały na celu pobudzić następne dywagacje i wprowadzić klimat pierniczenia bez większego sensu przy kufelku czegoś dobrego i miło trzaskającym ogniu.

Thorbiern. Dzięki za wejście w dywagacje.

Tak więc dywagujmy...

Volwa nie wspomniała nawet słówkiem, no chyba, że się mylę, wtedy dajcie mi cytat, po której stronie staną w boju ulfhednar. I czy naprawdę nie ma tutaj znaczenia czynnik ludzki? Ok. Załóżmy więc tak. Stajemy w szykach Odyna i... jesteśmy ludźmi. Targają nami emocje. Gniew, strach i tak dalej. Tracimy wodza. I już nie ma walki o chwałę, czy coś tam. Jest walka o przetrwanie. A czasem... No cóż. Bywało nie raz i nie dwa, że ktoś zdradził.

Zapisano jak naprawdę ma wyglądać Ostatnia Bitwa? Jak zachowają się poszczególni wojowie? Nie, bo jak brzmiałoby to, że któryś puści pawia, inny będzie się zataczał, a jeszcze inny narobi w gacie. Cóż, tak bywa. Walka z ludźmi to jedno. A mitologiczne bestie? Jeśli wierzymy podaniom stanowią zupełnie inną kategorię.

Tak, tak, wymądrzam się troszkę... Bywa, tak już mam.

Hmmm... troszkę mi nerwy puściły? Cóż, tak bywa. Ale naprawdę jakbym chciał toczyć tylko i wyłącznie uczoną dysputę, opartą li tylko na tekstach źródłowych i tym podobnych rzeczach to bym tu najpewniej nie zajrzał. Niektórzy pewnie pomyślą, że przynajmniej byłoby jednego świra na forum mniej. Ich prawo tak myśleć. Ja będę myślał z kolei swoje. I wiedział swoje.

I będę mówił dopóki trzymam róg! @]:D

To nie jest forum onetu, więc przestań używać w swoich postach takiej ilości wulgaryzmów. KozioU!
Czerwone zmiany to moje. Mocne slowa - OK, bezsensowne wulgaryzmy -NIE. Ulf
Avatar użytkownika
Tyrsson Ulvhjerte
 
Posty: 111
Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 16:09

Re: Fenrir a Valfather i Ulfhednarzy

Postprzez Thordis » środa, 16 listopada 2011, 21:44

Szerszen napisał(a):Akurat Loki jest ojcem Hel... więc więzi krwi etc... ;-)


Wiesz co, Szerszeniu, jestem nieco innego zdania... Nie zawsze ten ojcem kto spłodzi, bo spuścić się umie każdy (a przynajmniej powinien umieć). Zresztą... byłoby dziwne, gdybym twierdziła inaczej i Ty akurat doskonale o tym wiesz, sądzę, że najlepszym potwierdzeniem tej tezy jest dla mnie akurat moja własna rodzina.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Fenrir a Valfather i Ulfhednarzy

Postprzez KozioU » środa, 16 listopada 2011, 22:01

Tyrsson Ulvhjerte napisał(a):To już pierdół nie można pogadać?


To jest dział "Mitologia" i tu piszemy merytorycznie i na temat. Do pieprzenia od rzeczy i "snucia luźnych uwag" są inne działy.
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fenrir a Valfather i Ulfhednarzy

Postprzez Ulf » środa, 16 listopada 2011, 22:03

No to zeby nie bylo za latwo - przy okazji o ulfhednar i berserkir bardziej zrodlowo - w artykule na naszej nieco zaktualizowanej ( choc jeszcze nie do konca ;P ) stronie -->http://www.asatru.pl/berserkerzy.html
Ulf
 

Re: Fenrir a Valfather i Ulfhednarzy

Postprzez Tyrsson Ulvhjerte » środa, 16 listopada 2011, 22:08

Tak, oczywiście każdy post w dziale mitologia zawiera treści tylko i wyłącznie merytoryczne i tylko ja jestem ganiony za to, iż wyłącznie moja skromna osoba dopuszcza się luźnych dywagacji na tematy mitologiczne.

To w takim razie przepraszam bardzo jak się bada mitologię? Tylko na suchych faktach?

Przy okazji. Ja wiem, że to nie jest forum onetu i szczerze... Czy tylko ja klnę na forum? Policz bluzgi w moich wypocinach i innych użytkowników, a na pewno okaże się, iż nie ma bluzga w co drugim zdaniu.

Ulf, to aby nie jest poprawiona wersja artykułu Vrede, czy jeszcze coś nowego?
Avatar użytkownika
Tyrsson Ulvhjerte
 
Posty: 111
Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 16:09

Re: Fenrir a Valfather i Ulfhednarzy

Postprzez KozioU » środa, 16 listopada 2011, 22:14

Nie jesteś ganiony, tylko konstruktywnie krytykowany. Napisałeś posta w dziale merytorycznym, ja ci na niego odpisałem, a ty strzeliłeś focha, że ty tak luźno sobie gadasz, a ja się do tego krytycznie odnoszę. No to albo zachęcasz do dyskusji na forum i jesteś gotów że ktoś się z tobą nie zgadza, albo sobie bloga załóż, tam nikt ci nie będzie odpisywał.

A w kwestii ostrzeżeń moderatorskich zapraszam do dyskusji na PW, tu nie będziemy tego roztrząsać.
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fenrir a Valfather i Ulfhednarzy

Postprzez Ulf » środa, 16 listopada 2011, 22:42

Tyrsson Ulvhjerte napisał(a):
Ulf, to aby nie jest poprawiona wersja artykułu Vrede, czy jeszcze coś nowego?


Oczywiscie ze to Vrede. Szkoda zeby takie artykuly lezaly w szufladzie ;)
Ulf
 

Re: Fenrir a Valfather i Ulfhednarzy

Postprzez Szerszen » środa, 16 listopada 2011, 23:08

Thordis napisał(a):
Szerszen napisał(a):Akurat Loki jest ojcem Hel... więc więzi krwi etc... ;-)


Wiesz co, Szerszeniu, jestem nieco innego zdania... Nie zawsze ten ojcem kto spłodzi, bo spuścić się umie każdy (a przynajmniej powinien umieć). Zresztą... byłoby dziwne, gdybym twierdziła inaczej i Ty akurat doskonale o tym wiesz, sądzę, że najlepszym potwierdzeniem tej tezy jest dla mnie akurat moja własna rodzina.


No wiesz... w zasadzie... to mówiąc szczerze masz rację... tyle że tatusia innego Hel raczej nie miała - Odyn Jej po prostu przydzielił krainę, gdzie nikt nie chciał rządzić i tyle.

A jak już przy niej jesteśmy... ciekawe czy słynne angielskie "go to Hell" (idź do piekła), nie jest źródłowo starsze... na układzie "go to Hel" - czyli kolokwialnie "zdychaj".
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fenrir a Valfather i Ulfhednarzy

Postprzez KozioU » środa, 16 listopada 2011, 23:09

OffTopic!
Ja byłem pewien że "hell" w angielskim to właśnie od naszych jest. A to nie oczywiste?
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fenrir a Valfather i Ulfhednarzy

Postprzez Ulf » środa, 16 listopada 2011, 23:15

Hell to jest przeciez ochrzczona wersja Hel :P
I poniewaz pokropiency z innych rejonow swiata pochodzili, to i zimno na ciepelko sobie zamienili. Coby to hel/l bardziej swojskie bylo ]:D

The modern English word Hell is derived from Old English hel, helle (about 725 AD to refer to a nether world of the dead) reaching into the Anglo-Saxon pagan period, and ultimately from Proto-Germanic *halja, meaning "one who covers up or hides something".[1] The word has cognates in related Germanic languages such as Old Frisian helle, hille, Old Saxon hellja, Middle Dutch helle (modern Dutch hel), Old High German helle (Modern German Hölle), Danish, Norwegian and Swedish "helvede"/helvete (hel + Old Norse vitti, "punishment" whence the Icelandic víti "hell"), and Gothic halja.[1] Subsequently, the word was used to transfer a pagan concept to Christian theology and its vocabulary[1] (however, for the Judeo-Christian origin of the concept see Gehenna).

The English word hell has been theorized as being derived from Old Norse hel[1] but the cognate does appear in all the other languages and has a Proto-Germanic origin.[2] Among other sources, the Poetic Edda, compiled from earlier traditional sources in the 13th century, and the Prose Edda, written in the 13th century by Snorri Sturluson, provide information regarding the beliefs of the Norse pagans, including a being named Hel, who is described as ruling over an underworld location of the same name. This is envisioned as a "misty" place (rather than the fire envisioned by Christianity and Islam) where go all women and in addition, some men. Punishment for wrong deeds is not mentioned.
Ulf
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Mitologia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron