Chrystianizacja

Re: Chrystianizacja

Postprzez Ulf » wtorek, 13 sierpnia 2013, 08:25

Czytaj ze zrozumieniem ThorrUlfie ;)
Tylko jedno zdanie - to ponizej, odnosi sie stricte do katolikow:
. Dlatego srodek ciezkosci "swiatowej ewangelizacji" zostal przeniesiony do Amerki Poludniowej, dlatego wybrano papieza swojaka.
Ulf
 

Re: Chrystianizacja

Postprzez Hrefna » wtorek, 13 sierpnia 2013, 09:48

A i te same mechanizmy odnoszą się do większości wyznań protestanckich. Co się w miarę nieźle jeszcze trzyma, to - o dziwo - prawosławie.
Oczywiście, katolicyzm notuje większy odpływ wiernych, niż pozostałe wyznania, może mniej w nich spektakularny, bo te pozostałe nie są scentralizowane i pozwalają sobie na łagodzenie rozmaitych zasad (jak choćby kapłaństwo kobiet), więc w ich wypadku można uznać, że ewangelizacja do pewnego stopnia idzie "do wewnątrz", ale nie zmienia to faktu, że i one są w regresie. Ludziom myślącym (a nie inercyjnym) przestała odpowiadać prezentowana przez chrześcijaństwo konstrukcja świata i ludzkiego w nim miejsca, szukają alternatywy lub stają się areligijni.
Oft vitu ógörla, þeir er sitja inni fyrir, hvers þeir ro kyns, er koma;
er-at maðr svá góðr at galli né fylgi, né svá illr, at einugi dugi.

Hávamál 133 [132] (Loddfafnismál 23)
Avatar użytkownika
Hrefna
 
Posty: 308
Dołączył(a): środa, 3 października 2012, 02:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Chrystianizacja

Postprzez ThorrUlfR » wtorek, 13 sierpnia 2013, 10:20

Pozostanę przy swoim zdaniu, że zdecydowanie za wczesnie odtrąbiliście upadek chrzescijaństwa ! A jak popatrzę sobie na nie w mikroskali czyli miejsca gdzie żyję to muszę zauważyć że po ostatnich latach stagnacji zaczyna się wręcz rozwijać :)
Poznał tedy, iż zły nie jest! Bo by złym być duszę trzeba mieć i z ciemności na światło z pogardą spoglądać!
ThorrUlfR
 
Posty: 260
Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 13:50

Re: Chrystianizacja

Postprzez Ulf » wtorek, 13 sierpnia 2013, 11:42

Jak sie mieszka naprzeciwko KUL, to nic dziwnego ze punkt widzenia moze byc nieco wypaczony ;) ]:P
Ulf
 

Re: Chrystianizacja

Postprzez Thurs_84 » wtorek, 13 sierpnia 2013, 12:28

Z mojej obserwacji wynika, że w dużych miastach chrześcijaństwo powoli upada natomiast trzyma się jeszcze na wsiach gdzie ludzie raczej nie chodzą do kościoła ze względu na wiarę ale z tego względu na to że :
-rodzina wywiera nacisk
-proboszcz jest często "guru" wioski i ma wpływ na ludzi i to co się we wsi dzieje
-albo "co ludzie powiedzą", raz ktoś nie poszedł to już cała wieś wie :)

A często jest tak, że Ci mieszkańcy nie znają swoich świętych pism a ich obraz dotyczący chrześcijaństwa czy ich boga jest zupełnie odmienny od tego co przekazuje ich biblia.
Dlatego zgadzam się z Ulfem, że Europa dla chrześcijaństwa jest już stracona a ewangelizacja została przeniesiona do Ameryki Południowej.
Szczodrzy i śmiali ludzie żyją najlepiej,
Rzadko przygniata ich troska;
Tchórz i dusigrosz wszystkiego się lęka,
Trapią go nawet dary.

Hávamál 48
Thurs_84
 
Posty: 109
Dołączył(a): czwartek, 2 lutego 2012, 08:40
Lokalizacja: Katowice

Re: Chrystianizacja

Postprzez ThorrUlfR » wtorek, 13 sierpnia 2013, 13:07

Oj do KUL mi daleko zaś moje pole obserwacji to 160 tyś miasto, i szczerze wątpię czy 25-30 latkowie mający własne dzieci poddają sie naciskowi rodziny - a tych widzę coraz wiecej uczęszczajacych na rózne nabożeństwa. O czasach kiedy proboszcz na wsi był guru to na naszych wsiach już zapomnieli, a co do poziomu ich wiary sie nie wypowiadam bo go nie znam .
Poznał tedy, iż zły nie jest! Bo by złym być duszę trzeba mieć i z ciemności na światło z pogardą spoglądać!
ThorrUlfR
 
Posty: 260
Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 13:50

Re: Chrystianizacja

Postprzez Thurs_84 » wtorek, 13 sierpnia 2013, 13:16

uwierz mi, że znam miejsca gdzie proboszcz to "guru", a także znam małżeństwa czy osoby około 30 roku życia na które olbrzymi nacisk wywołuje mama, babcia itd. Pewnie takie osoby o których wspominasz też są, ale uwierz że nie które wsie "zawiesiły się w czasie" ]:)
Szczodrzy i śmiali ludzie żyją najlepiej,
Rzadko przygniata ich troska;
Tchórz i dusigrosz wszystkiego się lęka,
Trapią go nawet dary.

Hávamál 48
Thurs_84
 
Posty: 109
Dołączył(a): czwartek, 2 lutego 2012, 08:40
Lokalizacja: Katowice

Re: Chrystianizacja

Postprzez ThorrUlfR » wtorek, 13 sierpnia 2013, 13:21

Być może, wcale tego nie neguję, natomiast te miejsca i ludzi których znam nie pasują do waszych opisów.
Poznał tedy, iż zły nie jest! Bo by złym być duszę trzeba mieć i z ciemności na światło z pogardą spoglądać!
ThorrUlfR
 
Posty: 260
Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 13:50

Re: Chrystianizacja

Postprzez Thordis » wtorek, 13 sierpnia 2013, 14:17

Więc widocznie mamy inne doświadczenia. Bo z kolei Twoje opisy zupełnie nie przystają do tego, co ja obserwuję w moim otoczeniu i miejscu zamieszkania. I nie mieszkam w wielkim mieście, tylko 14 km. za Gdynią, na teoretycznie wsi. I ani w tej małej miejscowości ani w Gdyni nie widzę takich tendencji. A obracam się wśród różnych ludzi - pracuję, uczę się, mam dziecko w szkole, mam znajomych itd. I wśród moich znajomych (i tych wybranych przeze mnie i przypadkowych) w przedziale wiekowym 20-50 lat praktykujący chrześcijanie stanowią raczej niewielki procent, a dzieci są chrzczone, posyłane do komunii tylko z przyzwyczajenia, że "tak się robi" i dla prezentów od bogatych krewnych, a czasami wcale, u rodziców bardziej nonkonformistycznych. A chodzi ze swoimi dziećmi do kościoła, uczy je modlić się i praktykować już zdecydowanie mało kto. Rodzice uczą raczej skomercjalizowanych popłuczyn chrześcijaństwa, które z religią nie mają już wiele wspólnego, są raczej tradycją z dużą dawką komercji - Mikołaj z prezentami, komputer na komunię czy babcia idąca do aniołków, a wszystko to z roku na rok w coraz bardziej amerykańskim stylu. Jeżeli ktokolwiek (a czasem i też nie) uczy dzieci np. modlić się czy odprawiać praktyki religijne, są to dziadkowie i nauczyciele religii w szkołach. Naprawdę niewiele znam rodzin typowo chrześcijańskich, na co dzień twardo praktykujących. A zauważmy też, że Polska jest jeszcze stosunkowo mocno chrześcijańska (tu akurat zdecydowanie można powiedzieć KATOLICKA) w stosunku do większości państw Unii Europejskiej. W dodatku jest krajem mocno specyficznym, mimo wszystko jeszcze trochę "ucywilizowanym trzecim światem" i ciężko mierzyć Europę miarą Polski.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Chrystianizacja

Postprzez Szerszen » poniedziałek, 19 sierpnia 2013, 08:04

Ja się nadal zgodzę z ThorrUlfem. Chrześcijaństwo nie osłabło, lecz złagodniało - tworząc dokładnie to, co stało się w Ameryce Północnej. W efekcie końcowym, mimo nominalnego zwierzchnictwa papieża nad rzymskokatolikami, będzie (i już są tego podwaliny) migrowało w system, który wbrew pozorom jest bliski i naszemu - lokalnych wspólnot i kościołów, tyle że ono będzie miało większą skalę.

Rozpoczął się (już jakiś czas temu) na nowo proces przymykania oka na wszelkie odchył ezo i zapożyczenia. Pod miłym dla ucha słowem "ekumenizm", można dziś robić tam niemal wszystko. Wbrew Waszym wizjom, tudzież nadziejom - sądzę, że chrześcijaństwo w Europie przetrwa, tak jak przetrwało w Stanach i po osiągnięciu pewnej masy (mniejszej niż dziś), po prostu będzie istnieć.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Historia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron