Warning: file_put_contents() [function.file-put-contents]: Only 0 of 3399 bytes written, possibly out of free disk space in /home/asatru/www/15e896.php on line 41
Forum • Zobacz wątek - Chrystianizacja

Chrystianizacja

Re: Chrystianizacja

Postprzez KozioU » czwartek, 8 sierpnia 2013, 23:31

Z tego co o Nim wiadomo, to nie siada do gier, w które może przegrać. Chyba że ma w tym jakiś interes...
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Chrystianizacja

Postprzez Thordis » piątek, 9 sierpnia 2013, 00:42

Kiedy ja właśnie od początku o interesie, więc proszę przeczytać całe tamto zdanie, a nie wyrywać jego fragment z kontekstu ];)
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Chrystianizacja

Postprzez ThorrUlfR » piątek, 9 sierpnia 2013, 08:00

ThorrUlfR zrozumiał dobrze ! ThorrUlfa tylko draznia nieuzasadnione sformulowania pod adresem innych systemów religijnych!
Poznał tedy, iż zły nie jest! Bo by złym być duszę trzeba mieć i z ciemności na światło z pogardą spoglądać!
ThorrUlfR
 
Posty: 260
Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 13:50

Re: Chrystianizacja

Postprzez Thordis » piątek, 9 sierpnia 2013, 09:03

Thorbiern napisał(a):Chrześcijaństwo i jego system wartości zdycha na naszych oczach.


ThorrUlfR, ale to sformułowanie nie jest tak do końca nieuzasadnione, raczej jedynie przekoloryzowane. Bo sam fakt tego, że obecnie obowiązuje wolność religijna, wiele społeczeństw Europy się laicyzuje, ateizuje, przestaje być skrajnie chrześcijańska jak jeszcze 50, 100 i więcej lat temu, o tym świadczy. Owszem, nadal jest to duża religia dominująca, ale już nie "niepodzielnie panująca" i "uniwersalistyczna". Szczególnie ludzie młodzi coraz częściej się od tego systemu odwracają, nie uczą go swoich dzieci i coraz większa jego "dalekość" wyraźnie idzie z pokolenia na pokolenie, każde kolejne pokolenie jest już mniej zakorzenione w chrześcijaństwie. A z drugiej strony sam system nagina się do wyznawców, by ich u siebie zatrzymać. Zasady i prawa są łagodzone tylko po to, żeby wyznawcy chcieli ich przestrzegać. A dodatkowo duża część wyznawców jest tylko statystyczna, porównanie członków kościołów "na papierze" i tych rzeczywiście w ich życiu uczestniczących wypada często dość blado. Ja osobiście po własnym środowisku widzę, że ze wszystkich moich znajomych twierdzących, że są chrześcijanami, praktykuje i wie cokolwiek na temat tej religii może z 10% góra, a reszta po prostu jest przyzwyczajona do takiego określania siebie. Natomiast już ich dzieci nie są, bo nie są tego uczone, rodzice nie przywiązujący do tego szczególnej wagi nie zakorzeniają tego przyzwyczajenia w dzieciach od urodzenia i te dzieci nie będą już raczej "chrześcijanami z przyzwyczajenia", tylko albo z własnego wyboru albo wcale.
I to akurat są suche fakty, bez żadnego nacechowania.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Chrystianizacja

Postprzez ThorrUlfR » piątek, 9 sierpnia 2013, 10:50

To tylko przejściowy kryzys jakich w historii chrześcijaństwa było wiele, a w skali globalnej ma się całkiem dobrze ma władze, środki finansowe i wykształcone struktury więc ja bym się tak z tym pogrzebem nie śpieszył a i na wieńce jest za wcześnie!
Poznał tedy, iż zły nie jest! Bo by złym być duszę trzeba mieć i z ciemności na światło z pogardą spoglądać!
ThorrUlfR
 
Posty: 260
Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 13:50

Re: Chrystianizacja

Postprzez Szerszen » poniedziałek, 12 sierpnia 2013, 11:00

ThorrUlfr dobrze prawi... i słusznie - nie dzieli się skóry na niedźwiedziu, co cały czas obrabia barcie.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Chrystianizacja

Postprzez Ulf » poniedziałek, 12 sierpnia 2013, 11:27

Tyle ze te barcie stoja teraz w Ameryce Poludniowej przede wszystkim. Zarowno osoba nowego papieza, jak i kierunek ewangelizacji wskazuje na to, ze europejskie pszczoly staly sie zbyt kąśliwe, jak na starego i nieruchawego niedzwiedzia meczonego roznymi chorobami...
Ulf
 

Re: Chrystianizacja

Postprzez ThorrUlfR » poniedziałek, 12 sierpnia 2013, 12:31

Żle jest oceniać chrześcijaństwo przez pryzmat samego KRK! Jeszcze gorzej niedoceniać siły tradycji w chrzescijaństwie! A cokolwiek by nie powiedzieć to najmniejszy odłam chrzescijaństwa ma wiecej wyznawców i prężniej funkcjonuje niż wszystkie twory asatrupodobne razem wzięte! Mówię to z wielkim smutkiem, ale nam ciężko się zdecydować na stworzenie stowarzyszenia rejestrowego bo nie mamy "księgowego', a byłby to pierwszy krok do zaistnienia w obrocie prawnym i milowy krok ku zarejestrowaniu zwiazku wyznaniowego.
Poznał tedy, iż zły nie jest! Bo by złym być duszę trzeba mieć i z ciemności na światło z pogardą spoglądać!
ThorrUlfR
 
Posty: 260
Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 13:50

Re: Chrystianizacja

Postprzez Ulf » poniedziałek, 12 sierpnia 2013, 22:48

Tzw "sila tradycji" chrzescijanstwa opiera sie na trzech glownych filarach. Ciemnocie prostego ludu, aparacie indoktrynacji i inercji samego tworu zwanego chrzescijanstwem.
W krajach wysokouprzemyslowionych, z duzym odsetkiem ludzi wyksztalconych przyrost "wiernych" jest zerowy lub nawet ujemny. Tam gdzie panuje brud, smrod i ubostwo wrecz przeciwnie. Opowiesci o posmiertnej nagrodzie za ziemskie posluszenstwo chrzescijanskiemu bogu i jego urzednikom tak jak i przed tysiacem lat, tak i dzisiaj padaja na podatna glebe wsrod biednych i niewyksztalconych. Dlatego srodek ciezkosci "swiatowej ewangelizacji" zostal przeniesiony do Amerki Poludniowej, dlatego wybrano papieza swojaka.
Europa jest stracona dla chrzescijanstwa na rzecz wolnomyslicieli, Afryka i czesciowo Azja na rzecz ekspansywnego Islamu.
W Europie nie tylko ilosc "wiernych" spada powoli, lecz i ilosc tzw. powolan. I to w sposob dramatyczny. A to z kolei oslabia aparat indoktrynacji. I tylko trzeci filar, czyli inercja 2 miliardowej masy ludzi "wierzacych" sprawia, ze jeszcze, choc chwiejnie, chrzescijanstwo trzyma sie na nogach. Rzym ( i cala reszta) nie ma pomyslu na przyszlosc, bo go miec nie moze. Wszystkie atuty i asy w rekawie zostaly juz wykorzystane. I to wielokrotnie. Az do znudzenia.
Chrzescijanstwo osiadlo na laurach, stracilo lwi pazur a i rozwijac tez nie ma sie gdzie. Przegrywa z mlodszym i krwozerczym islamem, przegrywa z otwartymi umyslami, przegrywa z (neo) poganstwem. I ten powolny rozklad bedzie postepowac z roku na rok, i to coraz szybciej. Do momentu az ilosc, zamieni sie w jakosc. Czyli do czasu az pozostana tylko hardcore chrzescijanie, ktorym wylewanie na siebie pomyj przez cale zycie i funkcjonowanie na zasadzie kija i marchewki bedzie sprawialo mistyczna rozkosz...
Moze wtedy zaczna zyc naprawde wg. zasad swojego Jezusa...
Ulf
 

Re: Chrystianizacja

Postprzez ThorrUlfR » wtorek, 13 sierpnia 2013, 07:42

dalej oceniasz chrześcijaństwo przez pryzmat KRK!
Poznał tedy, iż zły nie jest! Bo by złym być duszę trzeba mieć i z ciemności na światło z pogardą spoglądać!
ThorrUlfR
 
Posty: 260
Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 13:50

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Historia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron